Canon EOS M - test

Canon EOS M to pierwszy bezlusterkowiec japońskiego producenta, który jako ostatni duży gracz na rynku fotograficznym wszedł w ten segment. EOS M może pochwalić się 18-megapikselową matrycą CMOS w rozmiarze APS-C, hybrydowym autofokusem i dotykowym ekranem LCD. Zapraszamy do pełnego testu.
0
Marcin Falana
8 Luty 2013
Artykuł na: 29-37 minut
Spis treści

6. Fotografowanie

Szybkość działania

Canon EOS M jest gotowy do działania po około 1.5 s od włączenia. Z włączonym autofokusem udało nam się wykonać pierwsze zdjęcie po nieco ponad 3 s od włączenia co jest przyzwoitym jednak nie rewelacyjnym osiągnięciem.

EOS M nie ma natomiast problemów z wyzwalaniem migawki natychmiast po jej wciśnięciu, oczywiście mówimy tu o sytuacji, gdy wcześniej wyostrzyliśmy na interesującej nas płaszczyźnie. W takiej sytuacji nie powinniśmy mieć problemu z uchwyceniem dynamicznej sceny w decydującym momencie.

EOS M nie ma także problemów z szybkim przewijaniem zakładek menu czy zdjęć i miniatur. Także zmiany funkcji obsługiwanych przez dotykowy ekran odbywają się szybko.

Zdjęcia seryjne

Jeżeli chodzi o zdjęcia seryjne EOS M trzyma deklarowane przez producenta 4,3 kl/s. W formacie JPEG seria jest dość długa - 17 zdjęć, w RAW-ach - 6 zdjęć. Tandem RAW + JPEG zatyka bufor po 3 klatkach.

Pomiar ostrości

Pod względem pomiaru ostrości EOS M radzi sobie przeciętnie. W dobrych warunkach oświetleniowych, na szerokim kącie EOS M osiąga czasy powyżej 0,5 s co bardziej przystoi kompaktom niż bezlusterkowcom. Na dłuższych ogniskowych i w trudniejszych warunkach oświetleniowych czas ostrzenia wydłuża się do około 0,7 s i więcej. Dość dobrze radzi sobie czerwona dioda wspomagająca autofokus pod warunkiem, że wybraliśmy punkt AF w pobliżu plamy światła.

Pomiar światła

Po kilku dniach fotografowania EOS-em M musimy przyznać, że dość dobrze radzi sobie z pomiarem światła. W większości przypadków przy korzystaniu z pomiaru matrycowego EOS M dawał poprawnie naświetlone zdjęcia.

Pomiar jest połączony z wybranym punktem AF, podobnie jak ma to miejsce w lustrzankach Canona. W wypadku fotografowania kontrastowych scen warto sprawdzić czy zdjęcia są poprawnie naświetlone.

od góry punkt AF krzaki, punkt AF Zamek Królewski

Tryby ekspozycji

EOS M nie został wyposażony w klasyczną tarczę trybów ekspozycji. Dostajemy się do nich przez menu podręczne lub dotykając ikonkę trybu w jednym z trybów wyświetlania informacji. Do dyspozycji mamy tryby M - manualny, Av - preselekcja przysłony, Tv - preselekcja czasu, P - program, CA - creative auto oraz tryby tematyczne Portret, Krajobrazy, Makro, Sport, Nocne portrety, Zdjęcia nocne z ręki, HDR.

tryby ekspozycji

Poza tym tarcza wokół spustu migawki pozwala włączyć zielony tryb Auto oraz tryb filmowania, w którym możemy zastosować ustawienia manualne.

Filtry twórcze

W menu podręcznym mamy możliwość zastosowania kilku ciekawych filtrów twórczych jak np. Ziarnisty Cz/B, efekt miniatury czy aparatu zabawki. Pewną niedogodnością jest brak możliwości zastosowania filtrów w jakości RAW + JPEG. Dlaczego nie możemy mieć zmienionego JPEG-a i oryginalnego RAW-a? Byłoby to idealne rozwiązanie.

Bracketing

Najszybciej do bracketingu dostajemy się przez menu ekranowe, które wyświetlamy za pomocą przycisku INFO. Możemy go także uruchomić przez menu główne. Do dyspozycji mamy bracketing ekspozycji i balansu bieli.

bracketing ekspozycji

Filmowanie

Canon EOS M umożliwia filmowanie w jakości HD 1920 x 1080 z prędkością 25 kl/s w formacie MOV (H.264). Podczas filmowania możemy skorzystać z trybu automatycznego lub manualnego. Z obiektywem kitowym EOS M podczas filmowania dość sprawnie przeostrza

Podsumowanie

Po kilku dniach z EOS-em M mamy przyjemne odczucia z fotografowania tym modelem. Szybkość działania poza autofokusem jest na przyzwoitym poziomie i pozwala na wygodne fotografowanie. Tryby ekspozycji mimo braku dedykowanej tarczy są pod ręką. Zdjęcia seryjne nie powalają na kolana jednak trzymają przyzwoite 4,3 kl/s. Pomiar światła i automatyczny balans bieli działają bez zarzutu. Chociaż do tego pierwszego przy manualnym wyborze punktu AF trzeba się przyzwyczaić. Ciekawie prezentują się niektóre filtry twórcze jak np. Ziarnisty Cz/B.

+ szybkość działania

+ automatyczny balans bieli

+ pomiar światła

+ filtry twórcze

- szybkość autofokusa

- brak filtrów twórczych w jakości RAW + JPEG

Spis treści
Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Nikon D780 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Nikon D780 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Najnowsza lustrzanka Nikon D780 pretenduje do miana najbardziej uniwersalnego aparatu na rynku. Czy jednak warto przesiadać się na nią z i tak świetnego Nikona D750?...
8
1
Nikon D780 - zdjęcia przykładowe
Nikon D780 - zdjęcia przykładowe
Najnowszego Nikona D780 można by nazwać lustrzankowym wcieleniem modelu Z6. W końcu dzieli z nim lwią część specyfikacji, także matrycę. Czy jednak możemy oczekiwać po nim takiej samej jakości...
20
6
Canon EOS-1D X Mark III - pierwsze wrażenia
Canon EOS-1D X Mark III - pierwsze wrażenia
Najnowszy korpus Canona to zarazem najbardziej zaawansowana lustrzanka w historii. Czy to jednak wystarczy, żeby choć na pewien czas zdystansować konkurencję ze świata...
24
6
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (13)