Canon EOS M - opinia Jacka Foty

Autor: Patrycja Tuszyńska

18 Luty 2013
Artykuł na: 4-5 minut
Zachęcamy do lektury drugiej opinii o bezlusterkowcu Canon EOS M. Kolejnym artystą, którego zaprosiliśmy do sprawdzenia możliwości tego aparatu przy tworzeniu projektów fotograficznych, jest Jacek Fota. Zobaczcie jak Canon EOS M sprawdza się przy fotografii dokumentalnej.

Jacek Fota urodził się w Gdańsku, wychował na Kaszubach, liceum skończył w Sopocie, a studiował w Salt Lake City w USA. Od czterech lat mieszka w Warszawie. Fotografa najbardziej interesuje fotografia reportażowa i dokumentalna. Jego celem jest pokazanie nam tego, czego nie dostrzegamy na co dzień, mimo, że jest tuż obok nas. A czasem nawet tuż przed naszymi oczyma.

Po raz pierwszy miałem okazję napisać opinię o aparacie fotograficznym. Nie chcę więc, żeby była zbyt długa i nudna. Nie lubię czytać długich rozpisek i nigdy nie jestem w stanie dobrnąć do końca. Opowiem o moich spostrzeżeniach, o tym co mi się podobało i o tym co mi się nie podobało w tym bezlusterkowcu Canona.

Na codzień pracuję na aparatach dalmierzowych. Bardzo lubię fotografować na tego typu sprzęcie. Do szybkich zdjęć używam lustrzanki Canona 5D, ale chętnie zamieniłbym ją na jakiś mniejszy aparat, który miałby podobne parametry i poradziłby sobie z tym, co lustrzanka. Bardzo ucieszyłem się, że mogę przetestować ten aparat. Jakiś czas temu sprawdzałem inne bezlusterkowce różnych firm, ale niestety żaden nie wywarły na mnie dobrego wrażenia.

EF-M to bardzo dobry, mały aparat z oferty Canona EOS, który ma dobre parametry i dużą matrycę. Jest na tyle mały, że wkładałem go do kieszeni kurtki, a zarazem posiada jakość zbliżoną do jakości lustrzanki. Kiedy po raz pierwszy otworzyłem pudełko, to pomyślałem, że jest to idealny aparat dla mojej mamy, która dużo fotografuje lustrzanką Canona 50D. EF-M to idealny aparat dla kogoś, kto fotografuje rekreacyjnie i półamatorsko. Jakość jest bardzo dobra, aparat jest w pełni zautomatyzowany, a przy okazji jest małych gabarytów. Korzystne też jest to, że aparat zapisuje pliki w formacie RAW, co pozwala na obróbk w Photoshopie bez utraty jakości. Dodatkowo cena jest stosunkowo niewysoka.

Istotną opcją w tym Canonie jest możliwość wymiany obiektywów, więc każdy może znaleźć coś dla siebie, w zależności od upodobań fotograficznych. Do testów wybrałem obiektyw 22 mm, który jest odpowiednikiem ogniskowej 35 mm w aparacie pełnoklatkowym. Najcześciej używam własnie takiej ogniskowej. Obiektyw ten jest bardzo uniwersalny i mogę używać go zarówno do fotografowania ludzi, architektury, oraz podpatrzonych sytuacji.

Aparat zabrałem ze sobą na Kaszuby, gdzie pracuję nad kilkoma projektami dokumentalnymi. Najczęściej fotografowałem po zmroku i w pomieszczeniach z ograniczoną ilością światła. Na początku, dla próby, ustawiłem czułość na 6400 ISO, ale szumy na zdjęciach okazały sie zbyt wysokie. Aparat posiada czułości siegające aż 12800 ISO. Jest to bardzo dużo, co wiąże się z dużymi szumami na zdjęciu i utratą barw. Po kilku próbnych zdjęciach nie przekraczałem już ISO 800, aby nie zmagać się z tym problemem. Muszę powiedzieć, że aparat świetnie dawał sobie radę w pomieszczeniach nawet przy czułościach 200. Zdjęcia wychodziły wyraźne, a jakość była satysfakcjonująca.

Aparat posiada też pewne ograniczenia. Autofocus pozostawia wiele do życzenia i uważam, że jest to spore utrudnienie dla osoby, która potrzebuje szybko uchwycić jakąś ulotną chwilę. Dodatkowo w aparacie brakowało mi bardzo wizjera i wbudowanej lampy błyskowej.

Tak jak wcześniej wspomniałem, polecam ten aparat osobom amatorsko pasjonującym się fotografią. Jeżeli ktoś chciałby kupić dobry aparat i nie ma potrzeby posiadania dużej lustrzanki, to EF-M jest idealny dla takiej osoby. Lustrzanki zajmują sporo miejsca, więc warto kupić mniejszy aparat, który poradzi sobie z tym samym, co na przykład lustrzanka Canona 600D. Bardzo dziękuję za przeczytanie mojej krótkiej opinii i mam nadzieję, że mogłem w czymś pomoc.

Tekst i zdjęcia: Jacek Fota

Skopiuj link
Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
Grand Press Photo 2024: Wojciech Grzędziński fotografem roku i XX-lecia
Grand Press Photo 2024: Wojciech Grzędziński fotografem roku i XX-lecia
Wojciech Grzędziński trzeci raz z rzędu wygrywa główną nagrodę Grand Press Photo - największego polskiego konkursu fotografii reportażowej i dokumentalnej. Fotoreporter otrzymał...
10
HIPA podwaja pulę nagród. Za jedno zdjęcie możecie zgarnąć tu prawie milion złotych
HIPA podwaja pulę nagród. Za jedno zdjęcie możecie zgarnąć tu prawie milion złotych
Wystartowała kolejna edycja „najbogatszego” konkursu fotograficznego na świecie. W tym roku organizatorzy Hamdan bin Mohammed bin Rashid Al Maktoum International Photography Award...
7
Profoto wchodzi na rynek wideo - nowe profesjonalne LED-y na horyzoncie
Profoto wchodzi na rynek wideo - nowe profesjonalne LED-y na horyzoncie
Lepiej późno niż wcale. Profoto zamierza rozszerzyć swoją ofertę o lampy światła ciągłego do pracy wideo. Premiera już w czerwcu.
6
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)