Temat miesiąca

Fotografia uliczna

Maciej Przeklasa: “W fotografii nie ma drogi na skróty”

Maciej Przeklasa: “W fotografii nie ma drogi na skróty”

O swoich sposobach na uliczne zdjęcia opowiada Maciej Przeklasa, fotograf, który udowadnia, że pokora i cierpliwość, to klucz do sukcesu. 

W moim przekonaniu, w fotografii ulicznej nie chodzi o technikę lecz o sposób działania - najważniejsze to starać się płynąć z nurtem ulicy, nie wadzić jej. Mamy wówczas szansę na uchwycenie czegoś prawdziwego. Staram się fotografować dyskretnie. Wchodzenie w czyjąś strefę komfortu z obiektywem wywołuje zawsze u drugiej osoby niepokój. Czasem uciekam się do sztuczek - udaję, że fotografuję coś w tle, lub robię zdjęcia wszystkiego dookoła, niczym japoński turysta. Jeśli zostaję zauważony, nie pozostaje nic innego jak zapytać o zgodę na zdjęcie. Szczery i szeroki uśmiech jest gwarancją powodzenia.

Przykładem mogą być te dwa zdjęcia, które wykonałem w Dublinie. Pierwsze powstało na przystanku autobusowym, strzelając typowo z "biodra". Po chwili dotarło jednak do mnie, że bardzo chciałbym zrobić temu Panu zdjęcia portretowe i po prostu podszedłem, zapytałem i zrobiłem swoje.

fot. Maciej Przeklasa

fot. Maciej Przeklasa

Podobna historia wiąże się ze zdjęciem kominiarza, którego napotkałem tej zimy na swojej drodze. Najpierw zrobiłem mu zdjęcie gdy zbliżał się do mnie. Wiedziałem że mnie zauważy, więc udawałem że fotografuje widok rozciągający się za nim. I choć mi się upiekło, podszedłem pytając o możliwość wykonania jeszcze jednego ciasnego portretu. Rozmawialiśmy jeszcze długo, odprowadziłem go do kolejnego domu. 

fot. Maciej Przeklasa

fot. Maciej Przeklasa

Fotografia uliczna uczy pokory, oraz szybkości działania. Bez wątpienia również cierpliwości. Czasem bezowocnie wydeptuję 10 km, kiedy indziej okazuje się, że zdjęcie, które pozostaje na długo w głowie, czekało tuż za rogiem. Myślę, że najważniejsze jest jednak to, by aparat mieć zawsze przy sobie. Najlepsze zdjęcia „wykonałem” oczami - brak aparatu już nie raz sprawił, że umknęło mi coś naprawdę niesamowitego.

Kluczowe jest też samo podjęcie decyzji o sięgnięciu po aparat lub nie. Zauważyłem, że co raz częściej opuszczam rękę. Z czasem uczymy się robić mniej zdjęć. Fotografujemy bardziej świadomie, oszczędzając jednocześnie miejsce na naszych dyskach.

Czym fotografuję:
Wychodzę z założenia, że im mniej sprzętu tym lepiej, zwłaszcza na ulicy, bo dzięki temu mniej rzucamy się w oczy. W swoim plecaku mam Olympusa E-M1 Mark II, ale na ulicę zabieram mniejszego OM-D E-M5 Mark II, by wyglądać raczej jak turysta niż fotograf. Obecnie pracuję głównie na stałkach. Bardzo polubiłem jakość obrazu uzyskanego dzięki nim. Moja szklarnia do pracy komercyjnej to: M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 PRO, 25 mm f/1.2 PRO, 45 mm f/1.2 PRO, 40-150 mm f/2.8 PRO, 75 mm f/1.8. W małej torbie zabieram 7-14 mm, 25 mm i 40-150 mm. Gdybym miał wybrać tylko jeden obiektyw na ulicę, byłby to 7-14 mm PRO.

Bardzo lubię też fotografować na ulicy podczas nieoczywistych warunków atmosferycznych. Gdy miasto nawiedza śnieżyca, lub niespodziewany deszcz mamy możliwość uchwycenia czegoś niezwykłego, pewnego rodzaju magii chwili. Zdjęcie poniżej przedstawia tramwaj w stolicy Irlandii, który znajdował się nieopodal miejsca gdzie pracowałem i mieszkałem. Gdy tylko spostrzegłem co się święci biegiem ruszyłem po aparat. Sprzęt był bardzo mokry, ryzykowałem sporo, ale myślę że było warto, zwłaszcza że zimą roku 2015 takich okazji w Irlandii nie było zbyt wiele.

fot. Maciej Przeklasa

Zdjęcie z Zakliczyna, w którym obecnie mieszkam i pracuję również przedstawia podobną sytuację. Tym razem jest maj 2016. Jak to często bywa, wędrowałem po okolicy z aparatem i akurat złapała mnie burza. Opady były tak obfite, że w ciągu 15 minut zalało cały rynek. Znalazłem sobie odpowiednie miejsce, miałem ze sobą teleobiektyw i mogłem z bezpieczniej odległości fotografować to widowisko. I jak to często w życiu bywa, potrzebne jest trochę szczęścia i gotowość na to, aby to szczęście wykorzystać.

fot. Maciej Przeklasa

Ja byłem gotowy i czekałem tylko na coś co wypełni mi kadr, marzyłem o człowieku z parasolem bo, nie wiem czemu, działa to na mnie wyjątkowo inspirująco. No i się doczekałem! To co mnie również bardzo kręci, to ludzie i ich relacje ze zwierzętami - często gdzieś w parkach, na skwerach dzieją się rzeczy wprost niesamowite, zazwyczaj trwają bardzo krótko ale gdy znajdziemy się w odpowiednim miejscu i czasie, możemy spróbować uchwycić ten moment aby pozostał z nami na dłużej.

fot. Maciej Przeklasa

fot. Maciej Przeklasa

Ćwiczcie, ćwiczcie i jeszcze raz ćwiczcie. Być może zabrzmi to jak banał, ale to jedyny sposób, nie ma drogi na skróty. Do ćwiczenia oka nie potrzebny jest Wam aparat. Obserwujcie to co się dzieje dookoła. Świat jest piękny i ciekawy i zasługuję na to żeby go widzieć, a nie tylko na niego patrzeć.

słowa kluczowe:
Komentarze