Właśnie wystartowała kolejna edycja promocji Nikon Instant Saving, a to zawsze świetna okazja by rozbudować swój podstawowy zestaw, przesiąść się na wyższy model czy też uzupełnić luki w pokaźnej już szklarni. Promocją objętych jest ponad 20 modeli – zarówno tych amatorskich jaki i profesjonalnych, sygnowanych symbolem „S”. Każdy znajdzie tu więc coś dla siebie.
W poniższym zestawieniu znajdziecie kilka naszych ulubionych modeli z różnych półek cenowych, dla wybranych proponujemy również alternatywy. Tłumaczymy przy tym co zyskujemy wybierając droższy model, oraz kiedy warto na taką inwestycję się zdecydować.

Jasna „pięćdziesiątka”, to najbardziej klasyczna ogniskowa i zazwyczaj pierwszy wybór ambitnego amatora, któremu kit-owy zoom przestaje już wystarczać. To obiektyw wystarczająco szeroki do ulicznego reportażu ale jednocześnie na tyle wąski by tworzyć środowiskowe portrety z efektownym rozmyciem tła. Zwłaszcza, gdy maksymalny otwór przysłony to f/1.4, a przysłona składa się z aż 11 zaokrąglonych listków, co zagwarantuje miękki bokeh.
Obiektyw waży przy tym jedynie 420 gramów i jest uszczelniony co w klasie amatorskiej nie jest standardem. Kompaktowe wymiary to też efekt zastosowania uproszczonego schematu optycznego (10 soczewek w 7 grupach) oraz nowoczesnego silnika krokowego STM.
Dopłacając zaledwie kilkaset złotych możecie jednak kupić model z profesjonalnej linii S. Jest większy, cięższy i nieco ciemniejszy, dlaczego więc jest lepszy? Większa waga wynika przede wszystkim z bogatszej konstrukcji optycznej (12 elementów w 9 grupach, w tym 2 ze szkła ED i 2 elementy asferyczne. Ponadto nie tylko bagnet ale również tubus wykonano z lekkich stopów a nie tworzyw sztucznych.
Model S jest też ponadprzeciętnie ostry i świetnie skorygowany na całej powierzchni kadru (lepsza korekcja komy, aberracji i winietowania), a dzięki powłokom Nano Crystal Coat świetnie radzi sobie pod światło. Wykazuje też mniejsze „oddychanie” a system AF pracuje ciszej i płynniej, co będzie istotne zwłaszcza dla filmowców.
To jeden z ulubionych obiektywów fotografów krajobrazów, którzy nie potrzebują większej jasności, doceniają za to świetne osiągi optyczne i przede wszystkim kompaktową budowę oraz niską wagę (idealny w góry).
W wykonanym z wytrzymałych kompozytów, uszczelnionym korpusie, umieszczono 14 soczewek, w tym aż 4 asferyczne i 4 wykonane ze szkła o obniżonej dyspersji. Przed odblaskami strzegą nas powłoki nanokrystaliczne a przednią soczewkę dodatkowo pokrytą powłoką fluorową, która odpycha kurz oraz wilgoć i ułatwia jej czyszczenie. Co ważne, przedni element nie jest wypukły, bez problemu możemy więc stosować nakręcane filtry optyczne.
To również typowy szerokokątny zoom ale o nieco innym zestawie parametrów, co zmienia i rozszerza jeszcze wachlarz zastosowań. Ma nieco mniejszy zakres ogniskowych, ale większy maksymalny otwór przysłony f/2,8, co sprawia, że po ten model częściej sięgać będą fotografowie wnętrz, architektury, astro oraz reportażu.
Zachowuje niską wagę (450 g) co ułatwi operowanie na gimbalu podczas filmowania, ale nie jest tak solidnie uszczelniony, jak przystosowany do wymagających plenerów model 14-30 mm.
Jeśli mielibyśmy kupić tylko jeden obiektyw do naszego Nikona, to byłby to właśnie ten. Zwłaszcza, że po premierze drugiej generacji zapewne zacznie tanieć. Niemniej, ten obiektyw wart jest każdej złotówki. Imponuje wykonaniem i zaskakuje piękną, rzadko spotykaną w przypadku zoomów plastyką.
Pancerny tubus zawiera 17 elementów w 15 grupach (w tym dwa o niskiej dyspersji ED oraz cztery asferyczne) i 9-listkową przysłonę. Do tego powłoki: Nano Crystal i Arneo, które poprawiają transmisję światła i minimalizują odblaski, oraz fluorowa (na przednich i tylnych elementach), dzięki czemu będą mniej podatne na zabrudzenia.
To jeden z najpopularniejszych obiektywów w systemie i, dzięki przystępnej cenie, często pierwszy jasny zoom użytkowników systemu Nikon Z. Kompaktowa i uszczelniona konstrukcja oraz stałe światło w całym zakresie ogniskowych sprawiają, że po ten model chętnie sięgają nawet zawodowcy. Również Ci filmujący.
Nikkor Z 28-75 mm to przede wszystkim model bardzo uniwersalny.Stosowany głównie w reportażu i fotografii podróżniczej, ale dzięki krótkiej minimalnej odległości ostrzenia 39 cm (dla 75 mm), dobrze sprawdzi się nawet w ciasnym portrecie i fotografii produktowej. Na układ optyczny obiektywu składa się 15 soczewek w 12 grupach oraz 9-listkowa przysłona. W śród elementów specjalnych znajdziemy 2 soczewki ED i 3 soczewki asferyczne, a za ostrzenie odpowiada tu nowoczesny silnik krokowy STM.
To reporterski klasyk, ale chętnie stosowany również w portrecie czy fotografii studyjnej. Model Nikona z linii S niejednokrotnie został przy tym okrzyknięty najlepszym zoomem 70-200 na rynku. Niezwykle odporna i zwarta (dzięki systemowi wewnętrznego ogniskowania) a przy tym solidnie uszczelniona konstrukcja, chroni zaawansowany układ optyczny, na który składa się 21 soczewek (z czego aż 10 to elementy specjalne). Do tego powłoki, Nano, Arneo i fluorowe, które ograniczają odbicia i zwiększają odporność na zabrudzenia.
Przede wszystkim 70-200 S to obiektyw optycznie wręcz wybitny - niezwykle ostry, z zerową niemal aberracją i pięknym kremowym bokeh. Ważną zaletą jest też 5-stopniowa stabilizacja optyczna (VR), która w przypadku długich ogniskowych jest nawet skuteczniejsza niż stabilizacja matrycy (IBIS).
To nieco „krótszy” i mniej zaawansowany, ale też o połowę tańszy i niemal połowę lżejszy od topowej konstrukcji z linii S. A więc znacznie wygodniejszy i bardziej przystępny dla aspirującego amatora. Idealny do fotografii akcji i przyrody ale dzięki niewielkiej wadze (795 g) może stanowić też dobre uzupełnienie zestawu pejzażysty. Nadal jest to jednak konstrukcja zaawansowana i dopracowana.
Układ bazuje na 19 elementach w 14 grupach i 9-listkowej przysłonie, wykorzystując 3 soczewki asferyczne, 5 soczewek ED i 1 element Super ED. Za szybkie i precyzyjne ostrzenie bez efektu oddychania odpowiada krokowy silnik STM. Co ważne, jest też kompatybilny z konwerterami 1.4x i 2.0x, co pozwoli nawet podwoić jego zasięg bez dużej straty jasności
Pełnoprawne (1:1), profesjonalne i stabilizowane makro o świetnym stosunku możliwości do ceny. To obiektyw, który idealnie odwzoruje wszelkie niuanse w fotografii produktowej, ale dzięki dłuższej ogniskowej i jasności f/2.8 sprawdzi się również w portrecie i fotografii beauty. Obiektyw oferuje bardzo wysoką rozdzielczość, minimalne krzywizny pola - zarówno na krótkim, jak i długim dystansie ostrzenia - bardzo dobrą kontrolę aberracji chromatycznej i przyjemne dla oka rozmycie tła.
Do tego 9-listkowa przysłona i fluorowa powłoka przedniej soczewki, która ułatwi utrzymanie jej w czystości podczas pracy w terenie. Obiektyw wyposażono też w szybki, cichy podwójny silnik STM oraz układ stabilizacji o dużej (jak na system optyczny) wydajności 4,5 EV, co zdecydowanie ułatwi wykonywanie zdjęć makro „z ręki” czy nocnych portretów.
To obiektyw, który nie ma odpowiedników w innych systemach. Przedłużony klasyk 24-105 mm będzie idealnym kompanem fotografa w podróży. Oferuje prawdziwy szeroki kąt do rozległych krajobrazów ale w zasięgu ruchu nadgarstka mamy również średnie zbliżenie, idealne do portretu, dyskretnych podróżniczych ujęć reportażowych, czy zdjęć detali, które uzupełnią naszą opowieść (minimalny dystans ostrzenia to 35 cm).
Obiektyw udało się odchudzić względem wersji lustrzankowej (przy wymiarach 84x118 mm waży 630), co wynika z nieco prostszej konstrukcji optycznej (16 elementach ustawionych w 13 grupach). Za ładne oddanie nieostrości nadal odpowiada jednak 9-listkowa przysłona a za szybkie ustawianie ostrości podwójny silnik STM. To też ciekawa propozycja dla filmowców, których ucieszy praktycznie zerowe „oddychanie”.
Zdecydowanie jedno z najciekawszych długich szkieł na rynku. To najmniejsza i najlżejsza (1,2 kg) „czterysetka” w swojej klasie, która stanowi bardzo dobrą alternatywę dla topowego modelu 400 mm f/2.8 TC VR S (przeznaczonego raczej dla agencyjnych fotografów sportu i profesjonalnych przyrodników). Ten maluch też jednak nie ma się czego wstydzić. Pod względem jakości optycznej i wydajności, to jeden z najlepiej ocenionych przez nas obiektywów w ostatnich latach.
W uszczelnionym, zgrabnym tubusie umieszczono 19 elementów w 13 grupach i 9-listkową przysłonę. Znajdziemy tu trzy soczewki ED i jedną SR, które minimalizują aberrację chromatyczną. Do tego system redukcji drgań o deklarowanej skuteczności 5,5 EV, szybki krokowym silnik AF oraz oczywiście programowalne przyciski i pierścień funkcyjny. Na 400 mm też się nie kończy. Po dołączeniu telekonwertera TC-1.4x otrzymamy optykę 560 mm f/6.3, a razem z modelem TC-2.0x aż 800 mm f/9.
Obiektyw 100-400 mm to często pierwszy wybór fotografów przyrody, lubiany zwłaszcza przez tak zwanych „ptasiarzy”. Szeroki zakres ogniskowych daje dużą elastyczność a stosunkowo niewielkie wymiary i waga (1,3 kg) pozwalają na swobodne fotografowanie „z ręki”. Z tych samych powodów jest to również dobry model do zdjęć wszelkiego rodzaj dynamicznej akcji.
W swojej kategorii to też obiektyw nadal stosunkowo tani, bo musimy pamiętać, że jest to optyka klasy „S”, co oznacza najlepsze materiały, ponadprzeciętną wytrzymałość oraz silnik AF najwyższej klasy – co w tym przypadku ma wyjątkowo duże znaczenie. Dodatkowo otrzymujemy system optycznej stabilizacji (bardzo przydatnej w przypadku długich ogniskowych), dwa przyciski funkcyjne, programowalny pierścień czy niewielki wyświetlacz, na którym podejrzymy aktualne ustawienia. Co ważne, zasięg możemy jeszcze zwiększyć dzięki konwerterom 1.4 i 2x.
Chyba nie przestrzelimy stwierdzając, że to najpopularniejszy obiektyw do fotografii przyrody w systemie Nikon Z. Za mniej niż 10 tys. zł otrzymujemy potężny zakres (z matrycą DX to aż 270–900 mm!), świetne wykonanie typowe dla optyki Nikon i bardzo wydajną stabilizację (5,5 EV), która rekompensuje nam gorsze niż w modelach S światło i pozwala rejestrować efektowne zbliżenia bez poruszeń.
Do tego wewnętrzne ogniskowanie, limiter zakresu ostrzenia i przede wszystkim szybki i cichy silnik STM, który współpracuje z umieszczonym na tubusie przyciskiem funkcyjnym L-Fn. Obiektyw waży niecałe 2 kg i jest solidnie uszczelniony. W konstrukcji optycznej zastosowano 25 elementów w 17 grupach, w tym 6 soczewek ED, 1 asferyczny element oraz fluorytowa powłokę poprawiająca odporność na zanieczyszczenia.
To absolutnie topowe superteleobiektywy Nikon. Z najwyższej półki są też ceny, ale w ramach nowej promocji jesteśmy w stanie urwać całkiem sporo. Oba modele reprezentują szczyt możliwości systemu Z - nie tylko pod względem jakości optycznej, ale także innowacyjnych rozwiązań mechanicznych i ergonomicznych. Ich wspólnym wyróżnikiem jest obecność wbudowanego telekonwertera 1,4×, co pozwala w ułamku sekundy zwiększyć ogniskową do odpowiednio 560 mm f/4 lub 840 mm f/5.6 w przypadku wersji 400 mm oraz do 840 mm f/5.6 lub aż 1200 mm f/8 w wersji 600 mm.
Pod względem konstrukcji oba obiektywy łączy zaawansowany układ optyczny - wykorzystują szkła ED, super-ED, elementy fluorytowe, soczewki SR oraz powłoki Nano Crystal i ARNEO, co skutecznie redukuje aberracje chromatyczne, flarę i komę, zapewniając obraz o niezwykłej ostrości i kontrastowości nawet przy maksymalnie otwartej przysłonie. Oba modele oferują także skuteczną stabilizację VR (do około 5,5 EV w połączeniu z IBIS w korpusie) i niezwykle szybki i precyzyjny autofokus oparty o silnik Silky Swift VCM.