Rynek chińskiej optyki wszedł w fazę, w której poszczególne firmy z Kraju Środka nie tylko próbują zdobyć międzynarodową rozpoznawalność, ale i zaczynają bezpośrednio ze sobą konkurować. Oto do sprzedaży trafia zapowiadany od pewnego czasu, imponujący 7Artisans AF 135 mm f/1.8 Max, czyli odpowiedź na model Viltrox AF 135 mm f/1.8 LAB i bardzo agresywnie wyceniona alternatywa dla natywnego modelu Nikkor Z 135 mm f/1.8 Plena (szkło debiutuje w systemie Nikon Z).
Budżetowy, ale zaskakująco profesjonalny
Choć 7Artisans znane jest głównie z konstrukcji budżetowych, tym razem mamy do czynienia z chyba najbardziej zaawansowaną technologicznie konstrukcją producenta. Na układ optyczny składa się tu 16 soczewek w 13 grupach, wśród których znajdziemy 6 soczewek ED i 5 elementów HR. Do tego 12-listkowa przysłona, która zapewnić ma równy, kołowy charakter bokeh nawet pod domknięciu i pozwolić na reprodukcję punktów świetlnych w formie 12-ramiennych gwiazdek.
Producent obiecują wzorową rozdzielczość, przygotowaną do pracy z matrycami powyżej 60 Mp, bardzo dobrą kontrastowość i kontrolę flar oraz wyjątkowo skuteczne tłumienie aberracji. Do tego oczywiście miękkie i plastyczne rozmycie nieostrości, które konkurować ma z najlepszymi szkłami tego segmentu.
Nowy 7Artisans AF 135 mm f/1.8 Max ma być także szkłem wydajnym i wygodnym w obsłudze. Za ostrzenie odpowiada tu silnik STM, który zapewniać ma cichą, płynną i skuteczną pracę podczas fotografowania i filmowania. Pewnie nie ma co oczekiwać tu skuteczności rodem z silników liniowych, ale biorąc pod uwagę stosunkowo niską wagę (1014 g) i niewielkie wymiary (91,2 x 130 mm), nie powinno być tu większych problemów. Otrzymujemy też krótką minimalną odległość ostrzenia (68 mm), przy której otrzymamy stosunkowo duże powiększenie 0,25x, pozwalające atrakcyjnie fotografować detale.
Szkło może pochwalić się także interesującym wykonaniem. Tubus jest w całości wykonany z metalu i oferuj rozbudowaną ergonomię, z dwoma przyciskami funkcyjnym, pierścieniem funkcyjnym kompatybilnym z korpusami Nikon Z, fizycznym pierścieniem przysłony i przełącznikiem AF/MF. Obiektyw jest także uszczelniony przed kurzem i zachlapaniami, a przednia soczewka została pokryta powłokami hydro- i oleofobowymi, które ułatwią utrzymanie jej w czystości. Na pokładzie mamy też gniazdo USB-C do ewentualnej aktualizacji firmware’u, a na przednią soczewkę nakręcimy filtry w rozmiarze 82 mm.
Cena i dostępność
Najważniejsza jest tu jednak fantastycznie niska cena, która przebija nawet to, co rok temu pokazał Viltrox. Obiektyw 7Artisans AF 135 mm f/1.8 Max trafia na rynek w cenie 689 dolarów, czyli ok. 2500 zł.
Oficjalna polska cena będzie zapewne nieco wyższa, ale i tak powinna być niższa od konkurencyjnego modelu Viltroxa, który kosztuje obecnie ok. 3500 zł. Wygląda też na to, że już niebawem szkło zadebiutuje także w innych mocowaniach - na zdjęciach reklamowych obiektyw pojawia się w parze z korpusami Lumix (L-Mount) i Sony E(
Więcej informacji znajdziecie na stronie 7artisans.store.