Fotografie Macieja Pisuka w Warszawie

0
Marcin Grabowiecki
3 Październik 2011
Artykuł na: 4-5 minut
Już od najbliższej soboty, 8 października w Galerii Wejście w CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie będziemy mogli oglądać prace Macieja Pisuka, który od kilku lat dokumentuje życie warszawskiej Pragi. Wernisaż w piątek o godz. 18:00. Polecamy!
W 2002 roku zakazane rewiry warszawskiej Pragi pochłonęły Macieja Pisuka (ur. 1965). Dosłownie i w przenośni. W tym czasie Pisuk, z wykształcenia scenopisarz, stracił pracę i ze względów psycho-ekonomicznych musiał przeprowadzić się na ulicę Brzeską. Z depresji wydźwignął się dzięki spotkanym na Pradze ludziom oraz fotografii. Sam Pisuk mówi o sobie, że jest późnym debiutantem. Przed zamieszkaniem na Pradze nie robił nawet zdjęć. Potrzebny był impuls - którym okazała się przeprowadzka z lewego na prawy brzeg rzeki - uwalniający niezwykle intensywną fotograficzną energię -pisze kurator wystawy - Adam Mazur.
fot. Maciej Pisuk

Choć dzięki czarno-białym zdjęciom Pisuk zdobywa nagrody na konkursach fotografii prasowej (BZ WBK Press Photo 2005), a wybór zdjęć z pokazuje w warszawskich galeriach Obok ZPAF (Zdjęcia z Polski, 2007) i Aptece Sztuki (Prawy Brzeg, 2009), to jednak jego sytuacja zawodowa nie ulega na przestrzeni lat zasadniczej zmianie. Z premedytacją działa poza systemem, nie zawiera żadnych kompromisów, ze środowiskiem fotograficznym, artystycznym, z mediami. Fotograf coraz lepiej rozpoznaje Pragę, wchodzi w temat, zapuszcza się w miejsca, gdzie inni fotografowie nie ruszają się bez obstawy policji, spotyka i żyje z ludźmi potocznie uznawanymi za margines: meneli, bandytów, bezdomnych, pijaków.

Sam autor tak mówi o swojej pracy: Fotografuję osoby, które dobrze znam, z którymi jestem w bliskim kontakcie. Zachowują oni kontrolę nad swoim wizerunkiem i zawsze wiedzą gdzie i w jakim kontekście ich portrety zostają umieszczone. Nie robię zdjęć "migawkowych", osoba fotografowana jest zawsze świadoma mojej obecności. Żeby zrobić dobry portret, przynajmniej tak jak ja go rozumiem, konieczne jest zbudowanie relacji z drugą osobą. Relacja zawsze oparta jest na wzajemności. Jeśli liczę na otwartość i zrozumienie - muszę to samo zaoferować w zamian. Paradoksalnie, elementem, który bardzo to utrudnia jest właśnie aparat. To rodzaj maski, za którą chowa się fotograf, maski która wyklucza przecież wzajemność. Sporo wysiłku wkładam w to by robiąc zdjęcia "pozbyć się" aparatu, sprawić by stał się on - również dla mnie - przezroczysty, niezauważalny. W ten sposób mam szansę odsłonić własną twarz i dotrzeć do prawdy, która kryje się w twarzy drugiej osoby.


Maciej PisukPod skórą. Fotografie z Brzeskiej
Wernisaż: 7.10, godz. 18:00
Termin: 8.10-16.12.2011

CSW Zamek Ujazdowski
Galeria Wejście
ul. Jazdów 2
Warszawa

Komentarze
Więcej w kategorii: Wydarzenia
Artysta w fazie tworzenia – wystawa zdjęć Mikołaja Smoczyńskiego w MOCAK-u
Artysta w fazie tworzenia – wystawa zdjęć Mikołaja Smoczyńskiego w MOCAK-u
Malarz, rysownik, performer, tworzył też obiekty i instalacje, fotografując wykreowaną przez siebie rzeczywistość. W 10. rocznicę śmierci Mikołaja Smoczyńskiego będziemy mieli możliwość...
0
0
Rusza zimowy cashback Fujifilm - można oszczędzić nawet 1720 zł
Rusza zimowy cashback Fujifilm - można oszczędzić nawet 1720 zł
Jesień i początek zimy będzie doskonałym czasem na zakup aparatów i obiektywów Fujifilm. W ramach najnowszej promocji cashback możemy otrzymać zwrot części pieniędzy wydanych na aparat.  W akcji...
4
0
Psychologia 550-latki według Wojtka Wieteski – wernisaż wystawy Lola van der W.
Psychologia 550-latki według Wojtka Wieteski – wernisaż wystawy Lola van der W.
Punktem wyjścia dla cyklu fotografii Lola van der W. jest fascynacja jednym z najbardziej tajemniczych obrazów w historii sztuki – Portretem Damy autorstwa Rogiera van der Weydena z 1460 roku....
29
0
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (5)