Canon EF-M 32 mm f/1.4 STM - jasny standard nareszcie dołącza do systemu EOS M

Canon EF-M 32 mm f/1.4 STM - jasny standard nareszcie dołącza do systemu EOS M

Dziś swoje święto ma nie tylko pełnoklatkowy bezlusterkowiec Canona. Użytkownicy aparatów EOS M doczekali się wreszcie jasnego obiektywu standardowego, który był długo oczekiwanym i potrzebnym dodatkiem w tym systemie.

Mówi się, że jasna 50-tka to obowiązkowa pozycja w torbie każdego fotografa. Do tej pory jednak w bezlusterkowym systemie EOS M na próżno było szukać obiektywów jasnych, oferujących dobrą jakość optyki. 6 na 8 obiektywów dostępnych w systemie to ciemne zoomy, które jak wiemy z naszych testów znacznie zaniżają możliwości tych niewielkich aparatów.

Jak na razie, jedyną jasną stałką było szkło EF-M 22 mm f/2 STM (ekwiwalent 35 mm), teraz nareszcie dołączą do niej ekwiwalent standardowego obiektywu 50 mm - EF-M 32 mm f/1.4 STM, który pozwoli nam na plastyczne rozmycie nieostrości i wygodną pracę w słabym świetle.

Kompaktowy korpus, duże możliwości

Układ optyczny nowego obiektywu opiera się o 14 elementów w 8 grupach. Dzięki soczewkom asferycznym i powłokom Super Spectra otrzymać mam klarowny, wysokiej rozdzielczości obraz na całej powierzchni kadru oraz świetne rezultaty pod względem minimalizacji występowania odbić światła i flar. Do tego otrzymujemy 7-listkową przysłonę, możliwość nakręcenia filtrów rozmiarze 43 mm, a szkło pozwoli nam ostrzyć już z odległości 23 mm. Przysłonę przymkniemy zaś maksymalnie do wartości f/16.

Konstrukcję wyposażono w cichy silnik krokowy STM, dzięki któremu autofokus działać ma szybko, płynnie i cicho, z kolei duży pierścień ostrości pozwolić ma w każdej chwili manualnie doostrzać. Na tubusie znalazło się też sprzęgło zakresu ostrzenia.

Obiektyw jest także bardzo kompaktowy, dzięki czemu będzie dobrą parą dla niewielkich korpusów z serii EOS-M. Korpus mierzy raptem 61 x 57 mm i waży 235 g, a w zestawie znajdziemy także osłonę przeciwsłoneczną oraz woreczek na obiektyw.

Cena i dostępność

Pewnym zaskoczeniem jest cena szkła. 480 dolarów (około 1800 zł) to więcej niż musimy zapłacić za obiektyw 50 mm f/1.4 do pełnoklatkowego lustrzankowego systemu EF. Miejmy nadzieję, że model do systemu M będzie dorównywał mu pod względem jakości optyki.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem canon.pl.

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

słowa kluczowe:
Komentarze
Polecane artykuły
Canon EOS 250D - pierwsze wrażenia
10 Kwi 2019
EOS 250D to nowy reprezentant “najmniejszej lustrzankowej serii na rynku”, która łączy niewielkie gabaryty z przystępną ceną i możliwościami skrojonymi pod kątem początkujących fotografów i świadomych amatorów. Co skrywa przed nami najnowsza konstrukcja?
2
Panasonic Lumix S1R - test aparatu
9 Kwi 2019
Lumix S1R - jak twierdzi producent - ma być odpowiedzią na potrzeby wymagających profesjonalistów. Jednak czy tak jest w istocie i czy pierwsza pełna klatka Panasonic odbierze klientów konkurencji? Przekonajmy się!
9
Fujifilm GFX 50R - test aparatu
2 Kwi 2019
Najbardziej przystępny cenowo cyfrowy średni format z pewnością zwrócił uwagę tych, którym pełna klatka przestaje już wystarczać. Czy bardziej mobilna i kompaktowa wersja modelu 50S spełni oczekiwania wymagających zawodowców?
1
Panasonic Lumix S1 - zdjęcia przykładowe
28 Mar 2019
Stabilizowana pełnoklatkowa matryca o rozdzielczości 24-megapikseli, autofokus oparty na technologi DFD z systemem śledzenia wspieranym układem AI, bogaty tryb filmowy z zapisem 4K 60 kl./s, czy uszczelnione body o rewelacyjnej ergonomii - to tylko kilka cech Panasonica Lumix S1. Zobaczcie, jak aparat poradził sobie w boju.
8