iPhone 11 kontra średnioformatowy Fujifilm GFX 100. Czy potrafisz wskazać różnicę?

Autor: Maciej Luśtyk

14 Październik 2019
Artykuł na: 4-5 minut

Co robi lepsze zdjęcia? Najnowszy smartfon czy aparat za 50 tys. złotych? Odpowiedź wcale nie jest tak prosta, jak myślisz.

Jeżeli ktokolwiek, a zwłaszcza producenci aparatów, ma jeszcze wątpliwości co do tego, dlaczego coraz więcej osób wybiera smartfona już nie tylko w zastępstwie do prostego kompaktu, ale także amatorskiego aparatu z wymienną optyką, powinien zobaczyć poniższy film.

Sama idea nie jest nowa. Już kilkukrotnie widzieliśmy porównania smartfonów z aparatami. Tym razem w boju z najnowszym iPhonem staje jedna z najdoskonalszych konstrukcji na rynku - wyznaczający nowe kierunki Fujifilm GFX 100.

Dawid i Goliat w fotograficznej odsłonie

Różnica pomiędzy 100-megapikselowym, średnioformatowym sensorem Fujifilm, a miniaturową 12-megapikselową matrycą w formacie 1/2.55” powinna być widoczna gołym okiem, prawda? Ta pierwsza oferuje przecież ponad 40 razy większą powierzchnię. Przypatrzcie się dobrze. W niektórych przypadkach sami mieliśmy spory problem z właściwym wskazaniem modeli, którymi wykonane były zdjęcia.

Fotograf Josh Rossi porównuje ze sobą zdjęcia wykonane obydwoma urządzeniami w dwóch różnych sytuacjach. Mamy więc zdjęcie produktu i portret wykonany w plenerze. Wydawałoby się, że przynajmniej tym drugim wypadku różnice będą ewidentne. Niestety tak nie jest. Oczywiście nie oznacza to, że obydwa aparaty robią tak samo dobre zdjęcia. Do porównania fotograf musiał wyedytować zdjęcie z iPhone’a, by wyglądało jak wyjściowy obrazek z Fujifilm GFX100, a profesjonalny aparat na pewno dużo lepiej poradzi sobie w trudniejszych warunkach oświetleniowych, oferując dodatkowo większą swobodę twórczą, dzięki możliwości pełnej manualnej kontroli parametrów fotografowania. Ale obydwu modelom wcale nie jest im do siebie tak daleko, jak mogłoby się wydawać.

Skoro nie widać różnicy…

Jakie płyną z tego wnioski? Pierwszym, podstawowym, jest to, że w dzisiejszych czasach, jeśli nie zamierzamy robić artystycznych wielkoformatowych odbitek czy też mocno kadrować zdjęć w postprodukcji, a fotografie zapisujemy w RAW-ach, rozdzielczość nie ma większego znaczenia. Różnicy w szczegółowości nie zobaczą ani osoby śledzące nasz profil na Instagramie, ani ci oglądający nasze zdjęcia na zwykłych komputerach. Z prostego powodu - w przypadku publikacji internetowych, rzadko kiedy zdjęcia prezentowane są w rozmiarach większych niż 1500 pikseli na długość. To zwyczajnie zbyt małe powiększenie, byśmy mogli docenić niebywałą szczegółowość obrazów dostarczanych przez większą matrycę o wyższej rozdzielczości.

Z tego wypływa wniosek numer dwa. Skoro nie widać różnicy, coraz mniej osób będzie skłonnych inwestować w zwykłe aparaty i kosztowną optykę. I nie chodzi wyłącznie o wielkość zdjęć. Wystarczy spojrzeć jak dobrze nowy iPhone imituje rozmycie tła. Warto też wspomnieć, że w przypadku portretu nie jest to rozmycie możliwe do uzyskania ciemnymi zoomami, które zwykle otrzymujemy w zestawach ze zwykłymi aparatami, a raczej jasną stałką, kosztującą zazwyczaj tyle, co sam aparat. Stąd też nie powinno nikogo dziwić, że w najbliższym czasie smartfony zaczną prawdopodobnie coraz mocniej wgryzać się także w segment aparatów z wymienną optyką.

Czy niedługo na zlecenie fotograf będzie przychodził ze smartfonem? Zwykłe aparaty jeszcze przez dłuższy czas będą podstawą pracy zawodowej, choćby przez wygodę jaką oferuje rozbudowana ergonomia korpusów. Większe matryce pozwalają też na dużo większą swobodę w postprodukcji. Pamiętajmy jednak, że producenci smartfonów nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

Skopiuj link

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Mobile
Leica Lux - magia Leiki na twoim iPhonie
Leica Lux - magia Leiki na twoim iPhonie
Po co ci Leica jak masz iPhone’a? Aplikacja aparatu Leica Lux symuluje kultowe obiektywy producenta, oferuje szereg filtrów i manualną kontrolę parametrów ekspozycji.
8
Sony Xperia 1 VI - czy to najbardziej uniwersalny aparat w smartfonie?
Sony Xperia 1 VI - czy to najbardziej uniwersalny aparat w smartfonie?
Sony prezentuje kolejną generację swojego flagowego smartfona. Xperia 1 VI nie prowadza rewolucji, ale rozbudowuje konstrukcje o jeszcze większa funkcjonalność aparatu i naprawia błędy...
7
Xiaomi 14 Ultra - 4 aparaty 50 Mp, profesjonalny tryb wideo i sztuczna inteligencja. Czy to jeszcze smartfon?
Xiaomi 14 Ultra - 4 aparaty 50 Mp, profesjonalny tryb wideo i sztuczna inteligencja. Czy to...
Xiaomi zaprezentowało najnowszego flagowego smartfona. Model 14 Ultra obiecuje najlepsze do tej pory możliwości fotograficzne na rynku mobile i podpiera to imponującą specyfikacją. Z...
13
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (6)