Rynek aparatów w 2022 roku - tak dobrze nie było od dekady. Ale czy to dobrze dla nas?

Autor: Maciej Luśtyk

2 Luty 2023
Artykuł na: 6-9 minut

Producenci aparatów mają powody do świętowania. Po raz pierwszy od kilkunastu lat rynek widocznie urósł względem poprzedniego roku. Niekoniecznie powinniśmy się z tego jednak cieszyć.

W chwili, gdy piszę te słowa, gdzieś w Japonii menedżerowie fotograficznych gigantów otwierają właśnie butelkę sake, świętując sowitą podwyżkę. Firmom fotograficznym udała się bowiem nie lada sztuka - w kilka lat były w stanie odwrócić dramatyczny spadkowy trend i zmienić model biznesowy. W dodatku wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek hossy. Niestety może to oznaczać dalszy wzrost cen sprzętu.

Najnowsze zestawienie danych CIPA (Camera & Imaging Products Association) jasno pokazuje, że w 2022 roku, po dobrze rokującym roku wcześniejszym, rynek aparatów odbił się wreszcie od dna i notuje wyniki, jakich nie widziano od dekady.

Po dekadzie kryzysu odbijamy się wreszcie od dna. I to w bardzo szybkim tempie

W ogólnym rozrachunku liczba wyprodukowanych aparatów plasuje się na niemal identycznym poziomie, co w zeszłym roku, zaliczając jedynie 4-procentowy spadek produkcji do poziomu 8 mln egzemplarzy. Wartość produkcji w tym samym czasie wzrosła jednak aż o 23%. Wartość dostaw zaliczyła zaś skok aż o 39% (a na poszczególnych rynkach nawet o 50-60%.)

Za te fenomenalne wyniki odpowiadają w większości systemowe aparaty bezlusterkowe, które zaliczyły 32-procentowy wzrost produkcji, 45-procentowy wzrost jej wartości i aż 60-procentowy wzrost wartości sprzedaży. Wyniki dla aparatów z wymienną optyką byłyby z pewnością jeszcze lepsze, gdyby nie ciągle kurczący się segment lustrzanek (spadek produkcji i wartości o ok. 20%) - ten trend jednak powoli wyhamowuje, bo lustrzanki odpowiadają już dziś raptem za ok. 1/6 całego rynku aparatów systemowych.

Lustrzanki i kompakty nadal ciągną w dół, ale z roku na rok ten czynnik będzie miał coraz mniejszy wpływ na pełny obraz sytuacji

Ogólne wyniki, obok lustrzanek kolejny rok z rzędu zaniża też wymierający segment aparatów kompaktowych, który zaliczył 30-procentowy spadek produkcji rok do roku (choć o dziwo utrzymał jej wartość na niemal niezmienionym poziomie. W przyszłości zobaczymy z pewnością dalszą kontynuację tego trendu, ale będzie miał on coraz mniejsze znaczenie - kompakty stanowią już „tylko” ok. 25% całego rynku aparatów.

Powyższe dane to kamień z serca tak producentów, jak i sprzedawców. Co jednak mówi nam o samym wyglądzie rynku? Analizując raporty CIPA można wysnuć dwa główne wnioski. Po pierwsze, świetne wyniki aparatów bezlusterkowych zdają się świadczyć o tym, że choć korpusy te spopularyzowały się już około 5 lat temu, prawdziwa wymiana technologiczna następuje dopiero teraz.

Użytkownicy zaawansowanych lustrzanek dopiero teraz w większej skali przesiadają się na bezlusterkowce

Ostatnie sensowne premiery lustrzankowe miały swoje miejsce dobrych kilka lat temu - korpusy starego typu właśnie zaczynają być przestarzałe i w wielu wypadkach niewystarczające do dzisiejszych realiów pracy, co sprawia, że ich użytkownicy zaczynają rozglądać się za alternatywami (świadczy o tym także coraz większa dostępność lustrzanek na rynku wtórnym). Z drugiej strony dopiero ostatnie dwa lata przyniosły nam bezlusterkowe premiery, które miały szansę zaciekawić i skłonić do przesiadki zawodowców zasiedzianych w systemach lustrzankowych. Z dużym prawdopodobieństwem dopiero w zeszłym roku przeciętni użytkownicy zaczęli w większym stopniu przesiadać się na bezlusterkowce.

Kolejna refleksja jest taka, że firmom udało się ugruntować nowy model biznesowy, oparty na sprzedaży mniejszej ilości, ale bardziej wartościowych produktów. Premiery ostatnich kilkunastu miesięcy pokazują, że czujący na karku oddech smartfonów producenci uciekają ze swoją ofertą w wyższe segmenty. Dziś głównym celem firm fotograficznych nie jest już początkujący hobbysta, a zawodowiec średniego szczebla, który kupuje bardziej świadomie i dobrze zaopiekowany będzie w stanie przynosić marce profity przez dłuższy czas.

Firmy muszą dziś bardziej przejmować się potrzebami zawodowców. Dlatego też zrobią wszystko, by na nich zarobić

Z jednej strony to dobrze, bo firmy muszą wreszcie bardziej liczyć się z potrzebami osób, które kształtują rynek. Moglibyśmy więc oczekiwać kontynuowania serii świetnych, prokonsumenckich premier zarówno w segmencie pełnej klatki, jak i budzącym się znów do życia segmencie APS-C. I z pewnością w najbliższym czasie tak to będzie wyglądało.

Ucieczka w stronę produktów o wysokiej wartości może mieć jednak także negatywny skutek. Chodzi oczywiście o dalsze podnoszenie cen, które tylko spotęgowane zostanie postępującą inflacją. Już teraz plotkuje się o planowanych podwyżkach sprzętu Sony w Japonii i z pewnością nie będzie to wyjątek. Możemy spodziewać się, że w najbliższym czasie ceny sprzętu fotograficznego zaliczą nawet dwucyfrowy skok.

Przeczytaj także:
Na rynku aparatów liczą się 2 firmy. Ale nie kieruj się tym przy wyborze sprzętu

Ostatnie lata to czas dużych zmian dla firm fotograficznych. Jaki udział w rynku mają poszczególne marki? Oto najnowsze zestawienie popularności poszczególnych systemów. Pamiętajcie tylko, żeby za bardzo się tym nie przejmować. [Czytaj także]

Osobnym problemem jest także to, iż ostatnie dane rynkowe wskazują iż w przestrzeni aparatów cyfrowych na powrót zaczyna nam się tworzyć duopol (Canon i Sony), co z dużym prawdopodobieństwem ograniczy konkurencję i wyhamuje tempo rozwoju aparatów. Gdy weźmiemy dodatkowo pod uwagę to, iż przy obecnym modelu zarobkowym producentom będzie zależało na tym, by zaawansowany sprzęt był wymieniany jak najczęściej, może dojść do sytuacji, gdzie firmy zaczną ograniczać możliwości średniego segmentu (który dziś jest segmentem wejściowym) i zmuszać twórców do kolejnych inwestycji. No i na pewno dalej bedą rosły ceny optyki - to na niej w dużej mierze zarabiają producenci. Wartość jej dostaw w samym 2022 roku wzrosła aż o 30%.

Jeszcze inna możliwość jest taka, że któryś z producentów wpadnie wreszcie na to, jak sprzedawać aparaty w systemie subskrypcji. Ale to już temat na inny artykuł.

Źródło: cipa.jp

Skopiuj link

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem.

Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
Adobe gasi pożar i obiecuje nowe, jaśniejsze warunki usługi. Ale to tylko kropla w morzu potrzeb
Adobe gasi pożar i obiecuje nowe, jaśniejsze warunki usługi. Ale to tylko kropla w morzu potrzeb
Niedawne zmiany regulaminu usług Adobe spotkały się z ostrą krytyką użytkowników. Pod naporem złego PR-u, producent wycofuje się z nich rakiem i obiecuje wiekszą przejrzystość. To...
7
Next77 na Festiwalu Fotoforma
Next77 na Festiwalu Fotoforma
Dystrybutor marek Irix, Quadralite, Godox, Hoya oraz Tokina zaprasza na drugą edycję Festiwalu Fotoforma. Na odwiedzających czekają atrakcyjne rabaty, możliwość przetestowania sprzętu...
1
Grand Press Photo 2024: Wojciech Grzędziński fotografem roku i XX-lecia
Grand Press Photo 2024: Wojciech Grzędziński fotografem roku i XX-lecia
Wojciech Grzędziński trzeci raz z rzędu wygrywa główną nagrodę Grand Press Photo - największego polskiego konkursu fotografii reportażowej i dokumentalnej. Fotoreporter otrzymał...
16
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)