Pierwsze donosy na temat Canona EOS R7 - nowego bezlusterkowca APS-C w systemie

Autor: Maciej Luśtyk

28 Kwiecień 2022
Artykuł na: 2-3 minuty

O wprowadzenie aparatów APS-C do oferty systemu EOS R słyszymy już od pewnego czasu. Wygląda na to, że duchowego następcę lustrzankowej serii 7D zobaczymy jeszcze w tym roku. Wyciekły pierwsze dane dotyczące rzekomej specyfikacji nadchodzącego modelu R7.

Aparat z matrycą APS-C, który miałby wzbogacić serię bezlusterkowców EOS R i wysłać w niepamięć cały system EOS M jest tematem rynkowych plotek już od dłuższego czasu. W zeszłym roku plotki zaczęły nabierać kształtu, gdy dowiedzieliśmy się o rzekomych pracach producenta nad 3 nowymi korpusami APS-C. W późniejszych donosach pojawiał się głównie model, który miałby być nowym wcieleniem lubianej przed laty serii 7D i który według najnowszych plotek pojawi się na rynku już jesienią 2022 roku.

Canon EOS R7 ma być duchowym następcą serii 7D, z większym ukierunkowaniem w stronę pracy wideo

Wraz z najnowszą serią donosów pojawiły się też pierwsze przecieki na temat specyfikacji nadchodzącego aparatu. Według serwisu Photo Rumors, aparat oferować ma 32-megapikselową matrycę BSI, wspieraną szybkim procesorem Digic X, możliwość fotografowania z prędkością 20 kl./s, a także filmowania w 4K 60 kl./s i do 240 kl./s w jakości Full HD.

Oprócz tego otrzymać mamy płaski profil obrazu C-Log 3, dwa wejścia na karty (1 slot CFexpress, 1 slot SD), a także najnowszą stopkę z cyfrowym interfejsem, którą mieliśmy okazję oglądać w przypadku modelu Canon EOS R3.

Świadczyłoby by to o tym, że będzie to w dużej mierze aparat nakierowany na filmujących, o czym mówiły już wcześniejsze przecieki. Z kolei szybki sensor o dużej rozdzielczości spodoba się grupie docelowej, którą przed laty gospodarowały modele ze wspomnianej serii 7D - fotografom sportu i natury.

Wygląda też na to, że producent chce by Canon EOS R7 stał się prawowitą częścią profesjonalnego lineupu. Aparat charakteryzować ma się ergonomią zbliżoną do korpusów Canon EOS R6 i R5. Z pewnością możemy więc liczyć na obracany ekran, joystick AF i jak zawsze świetną systematykę obsługi.

Premiera już w sierpniu?

Na tę chwilę to wszystkie z informacji na temat modelu R7, które ujrzały światło dzienne. W dodatku nie wiadomo na ile prawdziwe. Przekonamy się o tym zapewne już niebawem. Canon EOS R7 ma mieć bowiem swoją premierę w sierpniu 2022 roku, co pokrywałoby się z wcześniejszymi premierami korpusów producenta z segmentu semi-pro. Jeśli zaś chodzi o cenę, prawdopodobnie należy spodziewać się pułapu rzędu 9-10 tys. złotych.

Źródło: photorumors.com.

Skopiuj link

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
 Nikon Z 50 - ważna aktualizacja oprogramowania
Nikon Z 50 - ważna aktualizacja oprogramowania
Nikon aktualizuje firmware dla aparatu Z 50. W najnowszej wersji 2.40 oprogramowanie pozwoli m.in. na korzystanie z detekcji oka podczas filmowania.
1
MiNT pracuje nad analogowym kompaktem. Czy nadchodzi nowe wcielenie Rollei 35?
MiNT pracuje nad analogowym kompaktem. Czy nadchodzi nowe wcielenie Rollei 35?
Wzdychacie do kompaktów Contaxa, Yashiki czy Ricoha? Już niebawem zaawansowany analogowy kompakt możemy mieć na wyciągnięcie ręki. Nad współczesną „małpką” pracują...
9
Panasonic Lumix S5 II i Lumix S5 II X - skok do 1 ligi
Panasonic Lumix S5 II i Lumix S5 II X - skok do 1 ligi
Druga generacja modelu S5 to nie jeden a dwa aparaty, które celują w segment uniwersalnych pełnych klatek i mogą mocno namieszać na rynku. Panasonic Lumix S5 II...
27
Powiązane artykuły