Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu

Phase One XT - profesjonalny średni format na miarę naszych czasów?

7

Autor: Maciej Luśtyk

10 Wrzesień 2019
Artykuł na: 6-9 minut

Podczas gdy Hasseblad i Fujifilm ścigają się na bezlusterkowce, Phase One proponuje nieco odmienne podejście do tematu mobilnego aparatu średnioformatowego. I z pewnością ma szansę podbić serca tych, dla których aparaty P1 są standardem pracy zawodowej.

Wobec plotek o nadchodzącej premierze Phase One, większość osób spodziewała się zapewne aparatu bezlusterkowego pokroju Fujifilm GFX100, GFX 50R czy Hasselblada X1D II. Zamiast tego otrzymujemy nowy modułowy system Phase One XT, który nie jest ani prawdziwym bezlusterkowcem, ani lustrzanką, ale wydaje się świetnie wypadać pod względem mobilności i ogólnej funkcjonalności.

Otrzymujemy więc coś na wzór zapowiedzianej niedawno platformy Hasselblad 907X, gdzie między cyfrową przystawką, a obiektywem znajduje się niemal płaskie body. W tym wypadku otrzymujemy jednak zgodność z przystawkami z serii IQ4 (150 Mp, 150 Mp Achromatic i 100 Mp Trichromatic), co pozwoli dotychczasowym fotografom używającym sprzętu P1 na łatwe wejście w świat systemu XT.

Kompaktowy, wygodny i łatwy w obsłudze...

Oprócz kompatybilności, platforma XT wydaje się być także bardzo wygodna. Wszystko za sprawą przeniesienia niemal całości ustawień aparatu na ekran dotykowy przystawki oraz zintegrowanej w nowym body opcji odchylenia obiektywu w osiach Tilt i Shift w zakresie 12 mm. Co ważne, wartości odchyłu zostaną zapisane w plikach EXIF.

Do tego wybór ciekawej optyki, będącej efektem współpracy z firmą Rodenstock. Do wyboru mamy jak na razie trzy szkła: XT - Rodenstock HR Digaron-S 23 mm f/5.6, XT - Rodenstock HR Digaron-W 32 mm f/4 oraz XT – Rodenstock HR Digaron-W 70 mm f/5.6. Jak na razie nie jest jasne czy z powodu takiej, a nie innej konstrukcji będziemy mieli do czynienia z jakimkolwiek cropem, ale wygląda na to, że ogniskową należy przeliczać tak, jak w przypadku standardowych rozwiązań Phase One. Powinniśmy otrzymać więc ekwiwalenty ogniskowych ok. 15 mm, 20 mm i 44 mm. Obiektywy wyposażone są także w elektronicznie sterowane migawki centralne, które pozwolą na pracę w czasami w zakresie 1/1000 s - 60 s.

...ale z poważną wadą

Jak na razie brakuje dłuższych ogniskowych, ale biorąc pod uwagę, że w ofercie linii Rodenstock Digaron dostępne są szkła o ogniskowych do 180 mm, także i one powinny w perspektywie czasu dołączyć do systemu P1. Niestety wygląda na to, że nie otrzymamy możliwości adaptowania wcześniejszych systemowych szkieł Phase One, a przynajmniej producent oficjalnie takiej informacji nie udostępnia.

Jest jeszcze jedna wada nowego systemu, a mianowicie brak wsparcia dla systemu AF. Szkła Rodenstock to konstrukcje w pełni manualne, co znacznie ogranicza użycie aparatu w dynamiczny warunkach poza studiem, ale producent widzi dla aparatu rynek przede wszystkim wśród profesjonalnych fotografów krajobrazu i architektury. I trudno się temu dziwić - raczej trudno spodziewać się, by fotograf uliczny czy ktokolwiek bardziej ukierunkowany reportażowo był skłonny zainwestować w system Phase One.

{$in-article-newsletter}

Cena i dostępność

A jeśli już mowa o inwestycjach, przyszli użytkownicy muszą przygotować się na niemały wydatek.  Zestaw składający się z body, przystawki IQ4 150 MP oraz dowolnie wybranego obiektywu został wyceniony na 57 tys. dolarów, czyli bagatela ok. 224 tys. złotych.

Chyba pora zastawić mieszkanie.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem phaseone.com.

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Produkcja lustrzanek Nikon D3500 i D5600 zatrzymana. Czy to koniec tanich aparatów systemowych?
Produkcja lustrzanek Nikon D3500 i D5600 zatrzymana. Czy to koniec tanich aparatów systemowych?
Nikon oznaczył modele D3500 i D5600 jako "stare". To oznacza koniec produkcji budżetowych lustrzanek. A co oferuje na ich miejsce?
1
1
102 Mp w cenie i rozmiarach GFX 50S - czy taki będzie Fujifilm GFX 100S?
102 Mp w cenie i rozmiarach GFX 50S - czy taki będzie Fujifilm GFX 100S?
Wyciekła informacja o dacie premiery i cenie 100-megapikselowego aparatu Fujifilm GFX 100S. Czy to możliwe, że będzie tańszy od pełnoklatkowych lustrzanek?
26
1
Sony Airpeak to najmniejszy dron, który uniesie aparaty serii Alpha
Sony Airpeak to najmniejszy dron, który uniesie aparaty serii Alpha
Dziś Sony uchyliło wreszcie rąbka tajemnicy na temat nadchodzącego drona. Airpeak to model, który ma szansę zdemokratyzować segment profesjonalnych ujęć z...
8
1
Powiązane artykuły