Wielkoformatowa kamera cyfrowa? Wyjątkowy projekt 18-letniego fotografa

Wielkoformatowa kamera cyfrowa? Wyjątkowy projekt 18-letniego fotografa

Cyfrowe aparaty wielkoformatowe praktycznie nie istnieją, nie mówiąc już uzyskaniu za ich pomocą ruchomego obrazu. Dzięki pomysłowości, plastykę wielkiego formatu przełożył jednak na język filmowy 18-letni amerykański fotograf Zev Hoover.

Wszyscy chyba podatni jesteśmy na czar i plastykę fotografii wykonywanych aparatami wielkoformatowymi. Z wyjątkowo płytką głębią ostrości i bogactwem detali zawartych w kadrze nadal nie może równać się większość cyfrowych aparatów mniejszego formatu.

Na chwilę obecną cyfrowe aparaty wielkoformatowe właściwie nie istnieją. Na rynku dostępne są jedynie działające na zasadzie skanera przystawki do analogowych aparatów wielkoformatowych. Ich cena, sięgająca od kilku do kilkunastu tysięcy dolarów sprawia jednak, że dla większości osób są one nieosiągalne. W 2017 roku miała pojawić się też pierwsza wielkoformatowa “cyfra” firmy Large Sense. Jak na razie jednak nie doczekaliśmy się gotowego produktu.

Pierwsza na świecie cyfrowa kamera wielkoformatowa?

 

Nie oznacza to jednak, że analogowego aparatu tego typu nie możemy zaadaptować na potrzeby fotografii cyfrowej, o czym przekonuje nas projekt 18-letniego amerykańskiego fotografa Zeva Hoovera. Pomysłowość pozwoliła mu na uzyskanie wielkoformatowej plastyki przy pomocy aparatu pełnoklatkowego. Co więcej, jego konstrukcja pozwala też na nagrywanie filmów.

Wszystko bazuje tu na wykorzystaniu klasycznego wielkoformatowego aparatu w celu rzucenia obrazu na swojego rodzaju matówkę, na której obraz jest następnie fotografowany lub filmowany przez tradycyjny aparat cyfrowy, w tym wypadku modelu Sony A7S. W celu jak najlepszej realizacji swojej idei u uniknięcia zniekształceń wynikających z umieszczenia aparatów w innej płaszczyźnie, Hoover stworzył szczegółowy projekt swojego pomysłu w profesjonalnym programie do grafiki 3D i użył adaptera tilt-shift.

Wszystko ma swoją cenę - minusy konstrukcji

Oczywiście z racji takiej, a nie innej konstrukcji, nie możemy tu mówić o prawdziwym wielkoformatowym aparacie cyfrowym, mimo to pomysł Hoovera bardzo dobrze spełnia swoje zadanie. Minusem jest jednak bardzo duża utrata światła (rzędu 6 EV), która sprawia, że nawet taki aparat, jak A7S, który przystosowany jest do pracy na wysokich czułościach, nie radzi sobie wystarczająco dobrze w przypadku zdjęć wykonywanych we wnętrzach.

Więcej ciekawych projektów fotografa znajdziecie na blogu fiddleoak.wordpress.com oraz na jego profilu w serwisie Facebook.

 

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Polecane artykuły
Oto „Zimna Wojna“ jakiej nie znasz. Zobacz kulisy planu filmowego na wyjątkowej wystawie zdjęć Łukasza Bąka
19 Lut 2019
W czasie, kiedy za oceanem ekipa filmowa będzie się przygotowywać do gali w Dolby Theatre, na trzecim piętrze Domu Towarowego Mysia 3 w Warszawie, zostanie otwarta wystawa zdjęć Łukasza Bąka „Zimna Wojna - Fotografie”. Wernisaż już 24 lutego.
0
Panasonic Lumix TZ95 - 30-krotny zoom optyczny w kieszonkowym wydaniu
19 Lut 2019
Panasonic Lumix TZ95 To kolejny reprezentant kompaktów z linii TZ. Nowy model może okazać się ciekawą propozycją dla osób poszukujących funkcjonalnych rozwiązań zamkniętych w niewielkim i wszechstronnym aparacie.
0
Panasonic Lumix FZ1000 II - 16-krotny zoom optyczny w ergonomicznym korpusie
19 Lut 2019
1-calowa matryca o rozdzielczości 20,1 Mp, stabilizowany zoom o ekwiwalencie 25-400 mm, filmowanie w 4K i usprawniona ergonomia dobrze znanego korpusu - oto Panasonic Lumix FZ1000 II.
1
Kosmo Foto Mono - panchromatyczny film teraz także do średniego formatu
18 Lut 2019
Popularność panchromatycznego filmu Kosmo Foto Mono 35 mm sprawiła, że producent postanowił rozpocząć także produkcję w wersji 120 do średnioformatowych aparatów.
0