Zamień przenośny skaner w wielkoformatową przystawkę - poradnik DIY

1

Autor: Wojtek Skrzypczyński

14 Marzec 2020
Artykuł na: 6-9 minut

Fotodiox pokazuje jak z tanich komponentów stworzyć cyfrowy wielki format. Jako amator wielkiego formatu przyklaskuje takim ideom. Sprawdźmy czym tak naprawdę jest ta dziwaczna konstrukcja.

Najnowszy film instruktażowy, stworzony przez firmę Fotodiox, krok po kroku przeprowadzi nas przez proces powstawania tego specyficznego aparatu cyfrowego. Całkowity koszt przedsięwzięcia według twórcy to około 500 dolarów. W tym momencie daje to prawie 2 tys złotych, co zupełnie nie kalkuluje się na nasze realia. Mimo to warto przyjrzeć się temu szalonemu pomysłowi.

Podstawą jest skaner

Do zbudowania naszego cyfrowego wielkiego formatu potrzebujemy:

  • Przenośny skaner, nie znalazłem żadnego podobnego skanera na polskim rynku dlatego wyszukałem na ebay.com ten sam skaner (Flip-Pal Mobile Scanner), co na materiale wideo (najtańszy używany to około 400 zł - z wliczoną przesyłką i opłatą celną);
  • Płytkę obiektywową, obiektyw i miech, twórcy wideo proponują zakup aparatu CameraDactyl 4x5 cala (około 800 zł bez kosztów przesyłki i opłaty celnej); nie znalazłem na polskich stronach aukcyjnych żadnego sensownego odpowiednika;
  • Soczewkę fresnela (można znaleźć na allegro już za około 20 zł);
  • Czarny węglik krzemu; działa jak papier ścierny, służy do zmatowienia szyby skanera; (najtańszy i najdrobniejszy znalazłem na AliExpress w cenie około 35 zł za 100 g - bez wliczonych kosztów przesyłki)
  • Taśmę klejącą (najlepiej Duct Tape bądź Gaffer)
  • Niewielką szybkę
  • Niewielki drewniany klocek

Jak to zrobić?

Zgodnie z instrukcjami zamieszczonymi na filmie, zaczynamy od zabezpieczenia szkła skanera (o ile to możliwe najlepiej płytkę szklaną odkręcić od korpusu skanera). Przy pomocy taśmy klejącej łączymy ze sobą kawałek drewna i niewielką szybkę. To proste narzędzie posłuży nam do równomiernego rozprowadzania węglika krzemu na szybie skanera. Na szklaną powierzchnię przesypujemy łyżkę stołową czarnego proszku i dodajemy niewielką ilość wody. Przez około trzy minuty wcieramy pastę w szkło skanera - jeśli powierzchnia nie jest równo zmatowiona, powtarzamy czynność, z naciskiem na miejsca, które poprzednio nie zostały odpowiednio starte.

Po zakończeniu ścierania, płuczemy i suszymy dokładnie szklaną powierzchnię, możemy też zamontować z powrotem część do korpusu skanera. Teraz taśmą klejącą montujemy soczewkę fresnela do skanera. Po tej czynności przystępujemy do zamontowania płytki z obiektywem i miecha aparatu do skanera, posłuży nam do tego taśma klejąca. Właściwie po tych kilku prostych krokach już możemy cieszyć się naszym cyfrowym aparatem wielkoformatowym.

Przy wykonywaniu zdjęć, skaner proponowany przez Fotodidx ułatwia nam skanowanie dzięki tylnej ściance podglądowej, dzięki czemu dużo łatwiej wyostrzyć nam obraz. Jednym z minusów takiej konstrukcji jest jednak niemożliwość ostrzenia na nieskończoność, ale przy jakości, jaką dostajemy nie powinno nam to zupełnie przeszkadzać.

Cyfrowy pinhole?

Zdjęcia swoją estetyką przypominają bardziej zdjęcia z camery obscura, niż fotografie wykonane wielkim formatem. Możliwe, że przy zastosowaniu oryginalnego miechu z prowadnicami możnaby uzyskać strukturę obrazu wielkoformatowego, trudno to  jednak ocenić po prezentowanym materiale.

Dodatkowo skaner nie przechwytuje kolorowych obrazów, co oznacza, że otrzymujemy zawsze czarno-białe zdjęcia z dominantą koloru niebieskiego. Obraz otrzymany ma widoczną dość mocne ziarno z racji zmatowionego szkła które odznacza się na zdjęciu, podobnie szkło fresnela uwidacznia się na fotografiach (podobno można zmniejszyć ten efekt poprzez stworzenie dystansu pomiędzy szkłem skanera, a soczewką).

Proces skanowania w wypadku skanera Flip-Pal Mobile zajmuje około 20 sekund, co oznacza, że obiekty ruchome napewno nie zostaną "zamrożone".

Ja sam traktuje to jako gadżet, którego nigdy bym nie wykonał, z racji dość sporych funduszy jakie musimy na niego wydać, oraz efektów które nie przypominają mi zdjęć wielkoformatowych, a raczej prób podejmowanych przy fotografii otworkowej. Mimo to warto obejrzeć wideo i zapoznać się z tą dość chałupniczą metodą stworzenia „cyfrowego aparatu wielkoformatowego”.

Więcej ciekawych poradników typu "zrób to sam" znajdziecie na kanale Fotodiox w serwisie Youtube.

Autor: Wojtek Skrzypczyński

Z wykształcenia fotograf, aparat wykorzystuje głównie do dokumentacji innych działań, czasem używa kamery do realizacji swoich pomysłów. Interesuje go sztuka współczesna i kino neomodernistyczne. Najbardziej lubi wodę.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Olympus OM-D E-M10 Mark IV - 20-megapikselowa matryca, wykrywanie oka i ekran do selfie
Olympus OM-D E-M10 Mark IV - 20-megapikselowa matryca, wykrywanie oka i ekran do selfie
Olympus wprowadza na rynek czwartą generację jednego z najlepiej wyposażonych amatorskich aparatów na rynku. Otrzymujemy m.in. nową matrycę, i...
9
22
Sony A7S III - filmowy kombajn dla najbardziej wymagających powraca
Sony A7S III - filmowy kombajn dla najbardziej wymagających powraca
Długo oczekiwany model A7S III wreszcie ujrzał światło dzienne. Względem poprzednika oferuje masę usprawnień, ale czy wystarczą one, by spełnić oczekiwania...
52
1
Martwisz się, że Canon EOS R5 lub R6 będzie się przegrzewał? Rozwiązania tego problemu są już w drodze…
Martwisz się, że Canon EOS R5 lub R6 będzie się przegrzewał? Rozwiązania tego problemu są już w...
Od nowego patentu Canona, po rozwiązania firm zewnętrznych. Wszystko wskazuje na to, że ograniczenia długości nagrywania filmów w nowych EOS-ach będzie można przeskoczyć.
15
6
Powiązane artykuły