Kieszonkowa armata - o doświadczeniach z M.Zuiko 300 mm f/4 IS PRO opowiada Marcin Dobas

Zdaniem niektórych nowa „trzysetka” Olympusa to wystarczający powód, by przesiąść się na system Micro 4/3. O swoich wrażeniach z użytkowania tego szkła opowiedział nam fotograf National Geographic, Marcin Dobas.

0

Autor:

11 Maj 2017
Artykuł na: 4-5 minut

Artykuł powstał we współpracy z firmą Olympus

Nie ma wątpliwości, że w systemie Mikro 4/3 brakowało profesjonalnego długoogniskowego szkła. Do tej pory największy zasięg oferował Olympus M.Zuiko ED 40-150 mm f/2,8 PRO, co nawet po podpięciu konwertera 1,4x oznaczało maksymalny zasięg 420 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki). Niedawno system wzbogacił się o pierwszy stałoogniskowy teleobiektyw klasy PRO, który oferuje ekwiwalent aż 600 mm przy jasności f/4 oraz stosunkowo małych gabarytach. O to, jak obiektyw sprawdza się w terenie zapytaliśmy Marcina Dobasa, który specjalizuje się w fotografowaniu dzikiej przyrody.

fot. Marcin Dobas

Pełnoklatkowe „sześćsetki” to zazwyczaj olbrzymie bestie, model Olympusa nie jest chyba tak przerażający?

Wręcz przeciwnie. Mimo obaw i spekulacji dotyczących tego obiektywu, udało się zaprojektować zgrabną i drobną konstrukcję. Ze złożonym tulipanem obiektyw jest rozmiarów modelu 40-150 mm PRO z rozłożonym tulipanem. Ponadto jest też konstrukcją uszczelnioną, co ma bardzo duże znaczenie dla fotografów dzikiej przyrody. Z całą pewnością projektantom należą się też słowa uznania za sposób, w jaki wykonane zostało ramię mocujące do statywu. Sama stopka jest jednocześnie szybkozłączką Arca-Swiss. To bardzo funkcjonalny drobiazg, który ułatwia pracę. Aż się prosi, aby taki obiektyw zamocować na głowicy Wimberley. Biorąc pod uwagę fakt, że w gimbalach w zasadzie standardem jest szybkozłączka Arca-Swiss, sam pomysł jest naprawdę genialny.

A jak z obsługą?

Jest bardzo logiczna. Z jednej strony znajdziemy dwa przełączniki i jeden guzik funkcyjny. Patrząc od góry są to: przełącznik zakresu pracy autofokusa, przełącznik stabilizacji obrazu w obiektywie, przycisk funkcyjny L-Fn. Pierścień ostrości przesuwa się w przód i w tył, co ułatwia szybkie przełączenie z trybu S-AF lub C-AF na MF. Co ciekawe, wraz z aktualizacją oprogramowania w korpusach, do menu dodano nową opcję pozwalającą na deaktywację tego przełącznika. Może to i dobrze, bo liczba osób, które nerwowo pytały, czemu przestał im działać autofokus, jest dość pokaźna.

Olympus chwali się aż 6-stopniową stabilizacją. Miałeś okazję ją przetestować?

Za pierwszym razem - oniemiałem. Okazuje się, że współpracuje ona i „dogaduje się” ze stabilizacją matrycy i jest to świetna wiadomość. Gdy pierwszy raz wykonałem zdjęcie na 1/5 sekundy przetarłem oczy ze zdziwienia. Zdjęcie, owszem, było lekko nieostre, ale w żaden sposób nie starałem się zachować stabilności. Bez problemu wykonuję ostre zdjęcie przy czasie 1/15 s. Właśnie tak! Obiektywem o kącie widzenia stałki 600 mm, przy czasie 1/15 s. Dla mnie jest to imponujący wynik!

fot. Marcin Dobas

A jakość optyczna?

Zarówno na pracę AF, jak i jakość optyczną nie narzekam. Podejrzewam, że największą wadą tego obiektywu może być cena (11 900 zł, przyp. red.). Jeśli jednak popatrzymy na to, że producent daje nam do łapek obiektyw o świetle f/4 i ekwiwalencie 600 mm, z nieprawdopodobną wręcz stabilizacją obrazu zaskoczenie ustąpi, gdyż cena będzie adekwatna do możliwości obiektywu.

Dziękujemy za rozmowę!

fot. Marcin Dobas

SYLWETKA AUTORA

Marcin Dobas - rocznik 82, z wykształcenia geolog, prywatnie ratownik GOPR i przewodnik w trampingowych biurach podróży. Specjalizuje się w fotografii podróżniczej, krajobrazowej, przyrodniczej oraz podwodnej. Ma na koncie wiele nagród i wyróżnień w takich konkursach jak European Wildlife Photographer of the Year, Grand Press Photo czy National Geographic WKF. Mieszka w Warszawie.

 

Komentarze
Więcej w kategorii: Wywiady
Historie z krainy mchu i paproci - rozmowa z Magdą Wasiczek
Historie z krainy mchu i paproci - rozmowa z Magdą Wasiczek
O warsztat pracy, najczęstsze błędy amatorów oraz o to, jak ich unikać, pytamy Magdę Wasiczek - utytułowaną specjalistkę od fotografii makro.
0
0
Alicja Lesiak: "Dziś wiem, że lot na adrenalinie to podejście początkującego"
Alicja Lesiak: "Dziś wiem, że lot na adrenalinie to podejście początkującego"
Jej zdjęcia z protestów błyskawicznie obiegły internet, a charakterystyczny, reporterski styl niespodziewanie wkroczył w świat mody i zleceń komercyjnych. O fotograficznej drodze i o tym jak...
189
1
Iza Łysoń: "Trzeba pamiętać, że psia sesja, to nie konkurs posłuszeństwa" [WYWIAD]
Iza Łysoń: "Trzeba pamiętać, że psia sesja, to nie konkurs posłuszeństwa" [WYWIAD]
Choć ma dopiero 24 lata, o fotografowaniu psów wydaje się już wiedzieć wszystko. Pytamy więc o kulisy powstania tych niezwykłych ujęć, ale też rady i wskazówki, jak robić lepsze zdjęcia naszych...
15
0
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)