Komentarz Tomasza Tomaszewskiego: konkursowy reportaż Jędrzeja Nowickiego

Prezentujemy jeden z reportaży, który zwrócił uwagę Tomasza Tomaszewskiego. Jego autorem jest Jędrzej Nowicki. Materiał poświęcony jest odzyskiwaniu prywatnego pustostanu przez policję, po tym jak przedstawiciele poznańskich organizacji anarchistycznych urządzili tam skłot.
0
Marcin Grabowiecki
21 Marzec 2014
Artykuł na: 4-5 minut

Pod koniec lutego ruszył konkurs Pracuj nad wymarzonym fotoreportażem z Tomaszem Tomaszewskim i Sony A7R.

UWAGA! Na prośbę czytelników przesuneliśmy termin przyjmowania zgłoszeń! Na reportaże czekamy do 7 kwietnia 2014 r. włącznie.

Dziś prezentujemy pierwszy z reportaży, który zwrócił uwagę Tomasza Tomaszewskiego wraz jego komentarzem. Jego autorem jest Jędrzej Nowicki.

Przypominamy, że konkurs nadal trwa. Na zgłoszenia czekamy do 26 marca 2014.

Mamy tu do czynienia z reportażem, który należy do gatunku materiałów interwencyjnych. Oparty na dramatycznym wydarzeniu, dotyka społecznie istotnej sprawy, a w związku z tym nie jest jedynie zapisem prostych, potocznych doświadczeń, czy ilustracją pragnień fotografa. Nie jest też ilustracją jego ego, lecz rzetelną próbą zapisu wszystkiego, czego był autentycznym światkiem. To ogromny plus, dobrze świadczący o autorze tych zdjęć.

Fotografie są dynamiczne, wykonane z niewielkiej odległości, zatem bardziej przejmujące i wiarygodne. To świadectwo odwagi, ale równie i tego, że bohaterowie dramatu, nie zostali potraktowani przedmiotowo, lecz tak jak na to zasługują – podmiotowo, z szacunkiem.

Narracja tego reportażu oparta została na idei następstwa czasu. Często właśnie fotograf tak postępuję, ale wtedy odbiera sobie przywilej zaskoczenia odbiorcy. Gdy układamy zdjęcia zgodnie z kolejnością, w której powstawały, łatwiej przewidzieć to, co po każdym następuje. Czasami mocniejszy efekt przynosi zaburzenie osi czasu. Wywołuje większe zadziwienie, a przecież również i o to chodzi.

Nie to jest jednak najsłabszym punktem tej historii. Autorowi nie udało się wyeliminować powtórzeń, których zdjęciowy reportaż szczególnie powinien unikać. Raz zakomunikowana rzecz wystarczy. Powtórka osłabia działanie pierwszej fotografii, jak gdyby umniejsza jej znaczenie. Może nawet zdenerwować niejednego odbiorcę, który w tych powtórzeniach nagle odnajdzie brak szacunku dla swojej inteligencji.

Całość materiału jednak robi wrażenie oraz porusza. Gdyby autor znalazł ciekawsze zdjęcie kończące, efekt ten byłby jeszcze mocniejszy.

Wielką zaletą prezentowanego reportażu jest brak jakichkolwiek sztuczek oraz technicznych trików. Te, jak wiadomo najczęściej używane są w celu ukrycia bolesnego faktu, że fotograf nie potrafi widzieć.

Autor tych zdjęć widzieć potrafi i do tego niebanalnie. Bardzo mu gratuluję.

Autorem tekstu jest Tomasz Tomaszewski.

Komentarze
Więcej w kategorii: Galerie
Wyniki Leica Street Photo 2019 - oto najlepsze polskie zdjęcia uliczne
Wyniki Leica Street Photo 2019 - oto najlepsze polskie zdjęcia uliczne
Dobiegła końca 9. edycja konkursu Leica Street Photo. Jury wybrało 18 laureatów, których zdjęcia już od 24 stycznia będzie można oglądać w warszawskiej Leica 6x7...
33
3
Polacy z wyróżnieniami w konkursie Monochrome Awards 2019
Polacy z wyróżnieniami w konkursie Monochrome Awards 2019
Wśród wyróżnionych fotografów w międzynarodowym konkursie fotografii czarno-białej kolejny raz znalazło się duże grono polskich twórców. Zobaczcie najlepsze...
1
1
Łapacz cieni - o fotografii kolodionowej Shane’a Balkowitscha
Łapacz cieni - o fotografii kolodionowej Shane’a Balkowitscha
W 1881 roku w studiu fotograficznym Orlanda Scotta Goffa w Bismarck pojawia się Tatanka Iyotake, Siedzący Byk, legendarny wódz Indian Hunkpapa Lakota. 
444
3
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (1)