Citybreak z aparatem, czyli jak robić dobre zdjęcia w czasie weekendowego wyjazdu

0
Krzysztof Basel
30 Sierpień 2018
Artykuł na: 29-37 minut

Zwiedzanie czy czas na dobre zdjęcia? To częsty dylemat gdy wybieramy się na krótkie, weekendowe wakacje. Oto sprawdzone sposoby, które pomogą umiejętnie połączyć jedno z drugim.

Tanie bilety kupione, nocleg ogarnięty, a zgrabny i lekki aparat czeka w torbie na nowe miejsca do fotografowania. Uwielbiam ten moment, kiedy wiem, że już niebawem znajdę się w zupełnie innym miejscu, spróbuję nowej kuchni, spotkam interesujących ludzi i zobaczę zachwycającą  architekturę. Miejsc do zobaczenia i sfotografowania jest mnóstwo, ale czasu niestety nie za wiele. Często zatem, zapewne podobnie jak wielu z was, zamiast jechać gdzieś na tydzień czy dwa, wybieram się na krótki, weekendowy wyjazd, czyli tzw. „citybreak”. Co zrobić, aby w czasie tak krótkiego wyjazdu nie tylko świetnie i aktywnie spędzić czas, ale też przywieźć interesujące zdjęcia? Opowiem Wam o tym na podstawie swojego ostatniego wyjazdu do Budapesztu. 

Fot. Krzysztof Basel

Przygotowanie to podstawa

Im mniej masz czasu na zdjęcia w czasie podróży tym więcej czasu powinieneś poświęcić na solidne przygotowania przed wyjazdem. Dzięki temu będziesz dokładnie wiedzieć, co, gdzie i jak fotografować. I tu z pomocą przychodzą narzędzia Google: od zwykłej wyszukiwarki przez Google Maps, Street View na Google Images kończąc. To świetne narzędzia, dzięki którym nie tylko sprawdzisz najciekawsze atrakcje w mieście do którego się wybierasz, ale także zaplanujesz transport po mieście, poszukasz lokalnych restauracji i co bardzo ważne - przejrzysz najlepsze zdjęcia tam wykonane. Przeszukajmy też Instagrama (po tagach czy lokalizacjach) czy internetowe galerie (np. 500px.com) w poszukiwaniu dobrych zdjęć z miasta, do którego jedziesz. Sprawdź z których miejsc można uchwycić najlepsze kadry, o której godzinie i skąd będzie padać światło, a potem zastanów się jak zrobić tam lepsze, swoje własne, autorskie fotografie.

Screen z 500px.com

Chcąc jak najlepiej zrozumieć miasto, do którego się wybierasz, warto poczytać chociaż trochę na temat jego historii, która rzuci nowe światło na współczesność, zachowania ludzi, kontekst budowli czy lokalnych zwyczajów. Taka wiedza nie tylko wzbogaci Twoje wnętrze, ale też realnie może się przełożyć na lepsze, ciekawsze zdjęcia. Jeśli na „citybreak” zabierasz drona to koniecznie dowiedz się, jakie są lokalne ograniczenia - może okazać się, że w Polsce latasz bez problemów, ale w innym kraju prawo jest bardziej surowe i wznoszenia drona bez odpowiednich zgód będzie nielegalne.

Rada:
Pamiętaj, że sprzęt foto możesz zawsze wnieść do samolotu na szyi. Jeśli martwisz się o pojemność lub wagę swojego bagażu, przewieś aparat przez ramie i już na lotnisku rozpocznij poszukiwanie ciekawych kadrów!

Aktywny weekend z aparatem na ramieniu oznacza także, że trzeba będzie pokonać sporo kilometrów. Warto zadbać nie tylko o odpowiedni, lekki plecak czy torbę, ale przede wszystkim sprzęt fotograficzny. Sprzęt, który będzie gwarantować wysoką jakość zdjęć, ale zarazem nie będzie ciążyć niemiłosiernie. Lecąc samolotem na weekend często musimy zmieścić się w małym bagażu podręcznym, gdzie każdy centymetr i każde 100 gram ma znaczenie. Pamiętaj także o… wygodnych butach. Wbrew pozorom to niezwykle istotny element każdej podróży. Ciasne i niewygodne mogą zamienić inspirujący wyjazd w prawdziwą mordęgę, a zamiast myśleć o dobrych kadrach, będziesz skupiać się na niewygodzie.

Nasz wybór:
Fujifilm X-T100 razem z niedużym obiektywem Fujinon XC 15–45 mm f/3.5–5.6 OIS PZ, kosztuje mniej, niż 3000 zł. To piękny bezlusterkowiec, który w zgrabnym korpusie, mieści matrycę APS-C o rozdzielczości 24 megapikseli i 91-punktowy hybrydowy AF oparty na detekcji fazowej, oferując także możliwość nagrywania filmów 4K.
 
Więcej o nim przeczytacie TUTAJ.

Jeśli masz tylko weekend na wyjazd, zadbaj o dobry aparat. Taki, który nie tylko będzie mały, zgrabny i lekki, ale także oferuje jakość obrazu wielokrotnie wyższą od nawet najlepszego smartfona i możliwość korzystania z różnych obiektywów. A dodatkowo ma dotykowy i odchylany ekran, Wi-Fi i Bluetooth, aby móc komfortowo wykonywać zdjęcia, przeglądać je i szybko przegrywać do urządzenia mobilnego, a następnie do sieci.

W czasie ostatniego wyjazdu weekendowego do Budapesztu zabrałem ze sobą Fujifilm X-T100, który w tej roli sprawdził się wyśmienicie. Mogłem go nosić przez całe dnie na ramieniu nie czując dyskomfortu, jeden akumulator umożliwiał mi wykonanie nawet ok. 500-600 zdjęć, a 24-megapikselowa matryca APS-C gwarantowała jakość zdjęć na naprawdę dobrym poziomie. W dodatku, wykonane zdjęcia mogłem od razu wysyłać przez Wi-Fi na smartfona i dzielić się nimi na Instagramie czy Facebooku, co uwielbiam robić w czasie każdej podróży. X-T100 to świetny wybór aparatu na miejskie podróże, zwłaszcza, że kosztuje mniej, niż flagowe smartfony. Przeczytaj pełny test aparatu.

Opowiedz spójną i ciekawą historię swojego wyjazdu

Potraktuj weekendową podróż jako inspirującą historię, którą chcesz opowiedzieć zdjęciami. Przygotuj fotoreportaż: od wyjścia z domu, przez pierwsze chwile w nowym miejscu, nowe posiłki, krajobrazy po portrety i pożegnanie. Miej aparat zawsze przy sobie i fotografuj emocje ludzi - czy to partnera/partnerki, rodziny, grupy znajomych. A jak jedziesz sam to skup się na sobie lub lokalnych mieszkańcach miasta.

Pamiętaj, aby na koniec wyjazdu albo już po powrocie, mądrze ułożyć zdjęcia w ciekawy cykl. Nie ukrywaj niczego. Niech te zdjęcia pokażą prawdę: bez względu na to czy było ekscytująco czy weekendowy „citybreak” był wielką klapą, bo linie lotnicze zagubiły bagaż, hotel okazał się ruderą, a przez trzy dnia padał deszcz. Wybierz tylko te zdjęcia, które wspólnie razem będą opowiadać interesującą historię Twojego wyjazdu. Niech ostatecznym testem selekcji będą reakcje znajomych - jeśli materiał będzie ciekawy i niezbyt długi to obejrzą do końca i pochwalą.

Fot. Krzysztof Basel | Budapeszt ma jedną z najlepszych sieci transport publicznego w Europie. To element charakterystyczny tego miasta, a zarazem moja codzienność w czasie pobytu w tym mieście. Na zdjęcie późny powrót do domu po nocnych zdjęciach.

Rada:
Nie masz czasu siedzieć i selekcjonować zdjęć w cykl po przyjeździe? Skądś to znam i Cię rozumiem. Rób to na bieżąco zgrywając najlepsze zdjęcia na smartfona. W ten sposób zaraz po powrocie będziesz mieć gotowy reportaż - prawdziwą esencję z najlepszych klatek. Dobrym pomysłem jest również budowanie swojej opowieści na Instagram Stories. To świetne, coraz bardziej popularne narzędzie do publikowania żyjących 24 godziny historii z tagami, lokalizacją czy podpisami. Mistrzowie tej funkcji prowadzą tam swojego fotograficznego minibloga, publikując dużo więcej treści, niż na głównym profilu, gdzie trafiają tylko wyselekcjonowane, pojedyncze kadry. Co ważne, opowieść z danego wyjazdu można spiąć w konkretną relację, która zostaje na profilu na tak długo, jak sobie tego zażyczysz. Z pewnością tak długo, abyś zdążył pochwalić się swoimi zdjęciami wszystkim znajomym bez ich zanudzania.

Unikaj oczywistości

Łatwo powiedzieć, ale trudniej zrobić. Warto się jednak postarać. Popularne miejsca w dużych miastach są obfotografowane niemal z każdej strony. Można oczywiście szukać utartych kadrów, aby „zaliczyć” dane miejsce do swojej fotograficznej kolekcji, ale czy nie lepiej jest trochę się wysilić i znaleźć swoją własną perspektywę? Postaraj się przedstawić znane miejsca nieco inaczej niż przecięty turysta ze smartfonem w rękach. Czasami wystarczy zrobić zdjęcie z dołu czy z boku. Innym razem warto odnaleźć miejsce, z którego możesz uchwycić kadr z góry, np. z okna hotelowego korytarza czy tarasu na górze budynku.

Będąc w Budapeszcie szukałem sposobu na interesujące pokazanie słynnego i najchętniej fotografowanego w tym pięknym mieście miejsca - Parlamentu. Nie było łatwo, ponieważ centralnie na przeciwko zacumowały dwie, wielkie łodzie, które przypłynęły Dunajem z Amsterdamu. Krążyłem wokół tego miejsca bardzo długo, ale dzięki krótkiej rozmowie z napotkanym fotografem, zrozumiałem, że w fotografii czasami przeszkody mogą stać się Twoją przewagą i sprawić, że zrobisz nietypowe, swoje własne zdjęcie. W tym przypadku wykorzystałem symetryczną część zacumowanego statku, jako integralną część zdjęcia. Wyczekałem też chwilę, aby w określonym pustym miejscy uchwycić przechodzącego człowieka, uzyskując w ten sposób całkiem ciekawą kompozycję pełną linii.

Fot. Krzysztof Basel

Rada:
Szukaj odbić i cieni, naturalnych obramowań. Być może obiekt który chcesz sfotografować w ciekawy sposób odbija się w kałuży czy okularach japońskiej turystki, a może warto, wbrew zasadom, sfotografować go pod słońce tworząc sylwetkową fotografię.

Szukasz idealnych kadrów bez ludzi? Wstań z rana

Popularne miejsca mają to do siebie, że często są bardzo zatłoczone przez turystów. Jeśli zależy nam na idealnych zdjęciach pokazujących dane miejsce i tylko to miejsce, to trzeba tam być w momencie, kiedy jest dobre światło i nie jest pusto. Najlepsze światło jest z samego rana i tuż przed zachodem słońca, ale ulice są puste zazwyczaj tylko w nocy i o samym świcie. Zaplanuj, że wstaniesz jednego dnia przed wschodem słońc, aby być pierwszym fotografem danego dnia w interesującej Cię lokalizacji lub uchwycisz dane miejsce późno w nocy, kiedy jest pusto.

Rada:
Jeśli nie jesteś w stanie uniknąć turystów w kadrze, pozbądź się ich stawiając aparat na statywie. Odpowiednio długi czas naświetlania, sprawi, że poruszające się obiekty będą niewidoczne lub rozmazane, co podkreśli ich ruch.

Pokaż miasto w czasie złotej lub niebieskiej godziny

Złota godzina to mój ulubiony moment każdego dnia - tuż po wschodzie słońca oraz przed jego zachodem. W ciągu tego krótkiego momentu, gdy słońce emituje charakterystyczne, miękkie światło o złotym odcieniu, świat nabiera zupełnie innych barw. To idealny czas, aby fotografować krajobrazy, ale także zająć się portretami czy fotografią uliczną. Wbrew pozorom, złota godzina wcale nie musi trwać 60 minut. Jej czas trwania zależy od szerokości geograficznej. W Polsce złota godzina trwa np. ok. 40-45 minut. Jak zatem sprawdzić dokładnie, kiedy światło będzie najlepsze? Najprostsza metoda to skorzystanie z aplikacji z pogodą w telefonie i sprawdzenie, o które danego dnia rozpocznie się wschód oraz zachód słońca. Są jednak bardziej precyzyjne rozwiązania, np. dedykowane aplikacje do sprawdzania dokładnego czasu złotej godziny. Przydatne mogą okazać się również strony takie, jak http://www.golden-hour.com czy Twilight Calculator. Przeglądając te aplikacje zobaczysz też, że tuż przed wschodem oraz tuż po zachodzie słońca jest tzw. niebieska godzina. Dla odmiany w tym krótkim okresie niebo jest nadal jasne ale światło które oświetla krajobraz będzie bardzo zimne. Na zdjęciach wykonanych w czasie błękitnej godziny możesz uzyskać wspaniałe błękitne niebo, które w piękny sposób kontrastuje ze światłami miasta. 

Fot. Krzysztof Basel | Podświetlony parlament w Budapeszcie w czasie błękitnej godziny.

Fot. Krzysztof Basel | Parlament w Budapeszcie w czasie złotej godziny. Oba zdjęcia dzieli 1,5h.

Nie masz pomysłu na zdjęcia? Po prostu wyjdź z aparatem w czasie złotej godziny, czy to rano czy wieczorem i podążaj za światłem. Wiele miejsc zupełnie zmienia swój charakter, staje nagle magicznie piękne, tylko dlatego, że zupełnie zmieniło się światło.

Rada:
Chcąc uchwycić imponujące zdjęcia krajobrazowe o wschodzie lub zachodzie słońca, powinieneś mieć ze sobą statyw. W czasie krótkich, weekendowych podróży sprawdzi się nieduży, lekki, ale praktyczny statyw, który nie będzie zajmować dużo miejsca w bagażu podręcznym oraz w czasie eksplorowania miasta. Dobry rozwiązaniem do małych, lekkich aparatów są elastyczne statywy o giętkich nogach, które mogą zostać owinięte wokół rurek, słupków czy gałęzi, dzięki czemu możliwe jest zamocowanie aparatu w nietypowych miejscach i uzyskanie niecodziennej perspektywy. Są przy tym bardzo lekkie i zmieszczą się nawet w małej torbie.

O charakterze miasta decydują ludzie. Nie może ich zabraknąć na Twoich zdjęciach

To ludzie tworzą charakter danego miejsca. Są ważniejsi, niż budynki czy pomniki. Jeśli robimy zdjęcia dla siebie, na pamiątkę to warto tych ludzi pokazać, szczególnie, jeśli są to nasi znajomi czy osoby, które nas ugościły. Fajnie jest mieć uchwycone czyste krajobrazy, ale jeśli fotografujemy popularne punkty w ciągu dnia, nie jest to raczej możliwe.

Nie bój się pokazać ludzi na zdjęciach. Możesz ich delikatnie rozmyć, kiedy dane miejsce jest oblegane przez tłumy. Wtedy przydadzą się filtry ND, które pozwolą wydłużyć czas naświetlania. Jeśli jednak ludzi jest mniej, warto uchwycić ich wyraźnie. To nada żywego charakteru danemu miejscu, a zdjęcie nie będzie tylko pocztówkowym klasykiem.

Fot. Krzysztof Basel | Garstka turystów chroni się w cieniu na Placu Bohaterów w Budapeszcie

Fot. Krzysztof Basel | Od lewej: moja żona, mieszkaniec Budapesztu na tle komunistycznego bloku oraz Bíborka - dziewczyna czekająca na lokalnego Langosza.

Rada:
Fotografuj ludzi przy pracy, portretuj przechodniów. Nie bój się poprosić o zapozowanie do ulicznego portretu - szeroki szczery uśmiech niemal zawsze wystarczy, by nie usłyszeć odmowy.

Połącz turystykę ze zdjęciami lokalnych przysmaków czy charakterystycznych atrakcji

W czasie każdego wyjazdu staram się tak planować dni, by łączyć zwiedzanie z fotografowaniem. Najciekawsze budynki czy inne atrakcje miast staram się odwiedzać w czasie, kiedy jest najlepsze światło, rezerwując sobie odpowiednio dużo czasu.

Fot. Krzysztof Basel | Langosz to znany węgierski przysmak. Tradycyjnie jest podawany ze śmietaną oraz żółtym serem.

Każda podróż nie może się też obyć bez odwiedzenia lokalnych restauracji, targów czy miejsc, gdzie serwuje się jedzenie uliczne tak, aby zawsze próbować nowego lub ulubionego lokalnego jedzenia oraz napojów. I oczywiście uchwycić to na zdjęciach. Dla mnie to najciekawszy punkt każdego wyjazdu. Jestem też fanem kawy, więc lokalna kawiarnia to pierwsze miejsce, do którego się udaję rano następnego dnia po przybyciu. Jedzenie to nieodłączny element lokalnej kultury, szczególnie w takich krajach, jak Włochy, Hiszpania, Portugalia, Grecja, Francja czy Gruzja. Opowiadaj o mieście przez pryzmat tego, co lokalni ludzie jedzą, jak spędzają czas i przygotowują swoje posiłki.

Fot. Krzysztof Basel | Proste zdjęcie z góry kaczki po Pekińsku. W Budapeszcie można znaleźć świetne, prawdziwe, chińskie restauracje, który nie ma w Polsce. Nie mogłem przegapić takiej okazji. 

Rada:
Jedzenie można fotografować na tysiąc i więcej sposobów, ale są pewne proste i szybkie metody, które sprawią, że Twoje zdjęcia będą naprawdę piękne. Hitem Instagrama są tzw. zdjęcia flat lay, czyli ujęcia z góry. Aby takie zdjęcie naprawdę dobrze wyszło postaraj się fotografować przy dobrym świetle. Świetnym pomysłem jest wybór stolika przy dużym oknie. Obiektyw z drugiej strony możesz doświetlić dużą, białą kartką czy serwetką. Staraj się robić zdjęcie pod kątek 90 stopni i unikaj bardzo szerokich ogniskowych, które zniekształcają kadr. Przyda się także aparat odchylanym ekranem, który pozwoli Ci kontrolować kadr fotografując z wyciągniętymi w górę rękami. Wolisz coś prostszego? Zawsze pamiętaj o starannej kompozycji. Nie przesadzaj z liczbą dodatków, ale też zwróć uwagę czy zdjęcie nie jest ubogie. Weź talerz z potrawą i sfotografuj go w dłoniach innej osoby, rozmywając tło. W ten sposób uzyskasz prostą kompozycję z człowiekiem w rozmytem tle. Bardziej odważne osoby mogą też spróbować uchwycić kucharzy przy pracy, chociaż czasami trzeba naprawdę się dużo uśmiechać, aby udało się wejść na zaplecze. Są jednak miejsca, gdzie jedzenie jest przygotowywane na dworze albo w widocznym miejscu.

Nie panikuj, kiedy się zgubisz

Planowanie w czasie krótkich wyjazdów jest bardzo ważne, ale czasami warto dać się ponieść emocjom i po prostu pójść z aparatem przed siebie. Fotografuj to, co czujesz, idź za swoim zmysłem. Możesz dotrzeć do miejsc, o których nikt nie pisze w przewodnikach i wykonać tam najlepsze zdjęcia.

Screeny z aplikacji Google Maps

Rada:
Czasem warto się zgubić, ale dobrze jest też wiedzieć, ale z drugiej strony błądzenie samemu po nieznanym mieście po jakimś czasie przestaje być fajne, szczególnie, jak dotrzesz do mało bezpiecznej części miasta. Wtedy warto sięgnąć po smartfona aplikacją Google Maps i pobraną wcześniej mapą offline danego obszaru (krótki opis pod screenami).

Postaw sobie cele i eksperymentuj z różnymi technikami

Zdjęcia z długimi czasami ekspozycji, panoramy, malowanie światłem czy naturalne portrety uliczne - możliwości jest wiele. Staraj się za każdym wyjazdem uczyć czegoś nowego, ćwiczyć techniki fotograficzne czy sposoby fotografowania, których do tej pory nie próbowałeś lub nie czujesz się w nich pewnie. W ten sposób, z czasem, zobaczymy ile się nauczyłeś, dostrzeżesz swój postęp, ale także zobaczysz, jakie rodzaje fotografii sprawiają Ci największą przyjemność. Moim celem jest fotografowanie portretów osób, które poznaję i w ten sposób dowiadywanie się o nich czegoś więcej oraz tworzenie ciekawych relacji. Chciałem też poeksperymentować z długimi czasami naświetlania na tle charakterystycznych, miejskich krajobrazów.  

Fot. Krzysztof Basel | Typowy, żółty tramwaj uchwycony na Moście Wolności w Budapeszcie. Potrzebny był statyw, szeroki obiektyw, długi czas naświetlania (8 sekund), wysoka przysłona (f/14), odchylany ekran i sporo szczęścia. 

Rada:
Zrób check-listę rzeczy do wypróbowania i się jej trzymaj. Przed wyjazdem poszukaj w Sieci poradników fotograficznych na dany temat, zapisz sobie najważniejsze rady i staraj się wprowadzić je w życie. Inaczej możesz szybko zapomnieć o swoich celach.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Fujifilm

Dziennikarz, fotograf, wydawca. Od lat związany z mediami foto. Kocha szczery fotoreportaż, fotografię uliczną, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie. Miłośnik dobrego jedzenia i mocnej kawy, podróży z małymi aparatami, muzyki świata i technologicznych nowości.

Komentarze
Więcej w kategorii: Poradniki
Co zrobić, gdy ktoś bezprawnie wykorzysta twoje zdjęcia? Porady prawnika
Co zrobić, gdy ktoś bezprawnie wykorzysta twoje zdjęcia? Porady prawnika
W razie naruszenia praw autorskich fotografa, przysługuje mu szereg uprawnień, które mają na celu pomóc w przywróceniu stanu zgodnego z prawem. O tym, z jakich...
38
1
Jak fotografować krajobrazy radzi laureat Landscape Photographer of the Year
Jak fotografować krajobrazy radzi laureat Landscape Photographer of the Year
W Górach, w mieście, na wybrzeżu...Oto zestaw uniwersalnych wskazówek i warsztatowych porad, przygotowanych przez zawodowego fotografa krajobrazu Dave’a...
30
1
RODO w fotografii - rok po wdrożeniu
RODO w fotografii - rok po wdrożeniu
Minął ponad rok od wprowadzenia RODO w naszym kraju. Czy prowadzisz swój fotograficzny biznes zgodnie z rozporządzeniem? Oto usługa, dzięki której już nigdy nie...
11
0