Winietowanie
Winietowanie mierzymy dla plików RAW, dla najniższego ISO i z najniższymi ustawieniami odszumiania. Przedstawione wykresy pokazują schemat winietowania dla przysłon: f/1.4, f/1.8, f/2, f/2.8 i f/4.
Jak na obiektyw o takiej specyfikacji, Sigma 135 mm f/1.4 DG ART może pochwalić się całkiem imponująca kontrolą winietowania. Wyciemnienie brzegów co prawda występuje, jest łatwo zauważalne i na dobre znika dopiero przy f/4, ale na niskich przysłonach ma delikatny charakter, a różnica w jasności między środkiem, a brzegami kadru nie przekracza 0,8 EV.
Winietowanie w praktyce
Pociemnienie na brzegach jest dosyć wyraźne na otwartych przysłonach i znika dopiero przy f/4, i to przy włączonych profilach optyki, które - jak się okazuje - nie likwidują winietowania do zera. Pozostawiają je na widocznym poziomie, ale wygląd gradientu jest bardzo naturalny. W rezultacie zdjęcia na otwartych przysłonach zyskują dodatkową “głębię”, prowadząc wzrok w głąb kadru.
Po wyłączeniu profili winietowanie przybiera na sile. Przy f/1.4 pociemnienie w narożnikach jest mocne, ustępuje powoli przy f/1.8, ale jasność w kadrze równoważy się dopiero w zakresie f/4-5.6.