Rozmycie i bokeh
Sigma 135 mm f/1.4 DG ART to obiektyw, który kupuje się tak naprawdę dla płytkiej głębi ostrości. Ma za zadanie odcinać temat główny od tła, które z kolei powinno być maksymalnie rozmyte. Oczywiście taki stan rzeczy można osiągnąć modelem f/1.8, ale nowa Sigma jest ⅔ EV jaśniejsza, a więc oferuje jeszcze płytszą głębię ostrości. Obecni posiadacze modeli 135/1.8 na pewno zastanawiają się jaka jest pod tym względem różnica między f/1.4 a f/1.8 w praktyce?
Przy ciasnych ujęciach z bliska głębia z zasady jest bardzo mała, więc efekt zastosowania f/1.4 czy f/1.8 jest podobny. Większych różnic można dopatrywać się przy ujęciach szerszych, np. całej sylwetki i takich, w których tło jest stosunkowo blisko tematu głównego - wtedy da się zauważyć bardziej miękki bokeh przy f/1.4. Mocniejsze rozmycie przy f/1.4 będzie też lepszym punktem wyjścia przy dalszym rozmywaniu tła już na etapie edycji.
Dużym plusem tego obiektywu jest także superokrągła 13-listkowa przysłona - w wersji f/1.8 jest “tylko” dziewięciolistkowa. W rezultacie punktowe nieostrości utrzymują ładny okrągły kształt nawet po bardzo mocnym przymknięciu otworu względnego - to istotne na przykład przy fotografowaniu z bliska, gdy chcemy zwiększyć zakres głębi na temacie głównym.