Tokina FíRIN 20 mm f/2 FE AF - test obiektywu

Tokina FíRIN 20 mm f/2 FE AF - test obiektywu ocena 72%

Czy Tokina FíRIN to obiektyw, który rozgrzeje serca fotografów systemu Sony E? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Jednak my dogłębnie przyjrzeliśmy się modelowi 20 mm f/2 FE AF.

Tokina to kolejny z niezależnych producentów optyki, który w najbliższym czasie chce mocno zaznaczyć swoją obecność w świecie pełnoklatkowych bezlusterkowców Sony. W połowie 2016 roku zaprezentowała w pełni manualny obiektyw FíRIN 20 mm f/2 FE MF. Zaś niespełna rok później ukazał się model FíRIN 20 mm f/2 FE AF - stałka o podobnych parametrach wyposażona w ultradźwiękowy silnik autofokusa, który wspiera sensor GMR.

Obiektyw został także zoptymalizowany do pracy z nowej generacji pełnoklatkowymi matrycami Sony, a ogniskowa 20 mm ma zainteresować zarówno miłośników krajobrazu, architektury, jak również dokumentu i reportażu. A jeśli dołożymy do tego pełną kompatybilność z systemem Fast Hybrid AF oraz kompletną komunikację z aparatem i przesył wszystkich niezbędnych danych potrzebnych do wprowadzenia automatycznej korekcji winietowania, dystorsji oraz aberracji chromatycznej, to mamy otrzymać konstrukcję o ponadprzeciętnych możliwościach.

Tokina FíRIN 20 mm f/2 FE AF jest już dostępna w polskiej sieci sprzedaży. Za obiektyw przyjdzie nam zapłacić 3595 zł. Warto jednak zauważyć, że model ten nie jest następcą starszego i w pełni manualnego brata, a uzupełnieniem rodziny FíRIN do systemu Sony E. Tak więc teraz do wyboru mamy dwie szerokokątne stałki: 20 mm f/2  z AF lub MF. Ale Tokina mimo niewielkiej konkurencji w systemie Sony E (zważywszy na kombinację ogniskowej i światła) może wcale nie mieć łatwego życia. Wszystko przez Sigmę A 20 mm f/1.4 DG HSM, która jest wyraźnie jaśniejsza i jedynie o 100 zł droższa - stałka z linii Art jest wyceniona na 3690 zł. Jest jednak przy tym sporo większa, co dla fotografów poszukujących kompaktowej konstrukcji może nie być bez znaczenia.

Zapraszamy do lektury testu Tokina FíRIN 20 mm f/2 FE AF, gdzie zaprezentujemy wyniki, które otrzymaliśmy w naszym laboratorium DxO oraz zdjęcia przykładowe wykonane w plenerze. Obiektyw testowaliśmy razem z Sony A7R III.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

Komentarze
Polecane artykuły
Capture One Pro 12 pod lupą House of Retouching
3 Maj 2019
Capture One Pro 12 pojawił się na rynku już jakiś czas temu. Czy inżynierom udało się stworzyć kolejne narzędzia, które wycisną ostatnie soki z plików RAW i czy wypracowali nowe sposoby na przyśpieszenie pracy? A może pojawiły się bardziej zaawansowane opcje retuszu?
0
Panasonic Lumix G90 - pierwszy wybór, nie tylko dla fotografa
1 Maj 2019
Najnowszy Panasonic Lumix G90 to najlepsze cechy poprzednika i jeszcze bardziej zaawansowany tryb wideo, zbliżający go do topowych filmujących modeli z serii Lumix.
0
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0