Jakość zdjęć (Laboratorium DxO)

Nikon nie rezygnuje jeszcze ostatecznie z lustrzanek. Sprawdźmy co oferuje długo wyczekiwany następca, jednej z najpopularniejszych pełnych klatek na rynku.

8

Autor: Krzysztof Mularczyk

29 Listopad 2020
Artykuł na: 38-48 minut
Spis treści

Nikon D780 - jakość zdjęć (Laboratorium DxO)

Pomiary numeryczne i omówienie: Maciej Luśtyk

Jakość obrazu dostarczana przez Nikona D780 nie jest zaskoczeniem. W końcu aparat ma do zaoferowania dokładnie tę samą, 24-milionową matrycę BSI CMOS, zbudowaną w technologii Dual Gain (osobne obwody dla niskich i wysokich czułości), co bezlusterkowy Nikon Z6. Nie jest to bynajmniej powód do zmartwień - to zdecydowanie jeden z najlepszych pełnoklatkowych sensorów, jakie przyszło nam testować.

Na szczególne uznanie zasługuje wysoka szczegółowość, bardzo szeroki zakres dynamiczny i świetna kontrola szumu na wysokich czułościach. Co ciekawe, w tym drugim przypadku jest nawet lepiej niż w Nikonie Z6, zwłaszcza w przypadku plików RAW, co sugeruje, że choć mamy do czynienia z tym samym procesorem (Expeed 6) inżynierom Nikona udało się jeszcze lepiej oprogramować sensor.

Do minusów zaliczyć należy agresywne odszumianie plików JPEG, a także przeciętne wyniki w zakresie automatycznego balansu bieli. W przypadku fotografowania w formacie RAW nie będzie to jednak problemem, gdyż balans bieli możemy swobodnie regulować w postprodukcji a systemowe odszumianie nie będzie nas dotyczyć.

24-megapikselowa matryca Nikona D780 pozwala na fotografowanie w zakresie czułości ISO 100-51 200 (rozszerzane do ISO 50-102 400) w maksymalnej rozdzielczości 6048 x 4024 pikseli, co umożliwi nam wydrukowanie odbitki w wysokiej jakości (300 dpi) o rozmiarach 51 x 34 cm.

Poniżej bardziej szczegółowy rzut oka na możliwości matrycy

Nikon D780 - szczegółowość obrazu (odszumianie standardowe, odszumianie wyłączone, RAW)

Wycinek kadru 906 x 906 px

Najnowsza lustrzanka Nikona świetnie wypada pod względem klarowności dostarczanego obrazu. Pliki JPEG są ostre jak żyletka, spadek szczegółowości w zakresie ISO 100-3200 jest prawie niezauważalny. Dopiero przy ISO 3200 bardziej zaczyna uwidaczniać się szum luminancji, który z każdą kolejną wartością przybiera na sile. Jest on jednak drobny i nie wpływa znacząco na rozdzielczość. Dość powiedzieć, że nawet przy maksymalnej czułości ISO 204 800 jesteśmy jeszcze w stanie odczytać dość wiele szczegółów ze zdjęcia.

Świetne wrażenie robią też pliki RAW, w przypadku których przy najwyższych czułościach będziemy w stanie odzyskać jeszcze więcej szczegółów ze zdjęć. Cieszy także fakt, że RAW-y wykonywane na najwyższych czułościach charakteryzują się mniejszym przekłamaniem i utratą kolorów niż w dzielącym tę samą matrycę modelu Z6.

Nikon D780 - szumy (odszumianie standardowe, odszumianie wyłączone, RAW)

Wycinek kadru 796 x 797 px

Także pod względem kontroli szumu Nikon D780 to klasa sama w sobie. Szum zaczyna być zauważalny przy czułości ISO 1600 jednak aż do wartości ISO 25 600 nie będzie on stanowił dużej przeszkody w fotografowaniu. Zarówno w przypadku plików JPEG, jak i RAW szum jest drobny i nie przeszkadza w odbiorze zdjęcia.

Co bardzo ważne, praktycznie nie uświadczymy tu kolorowego szumu chrominancji, którym zwykle obarczone są zdjęcia wykonywane na wysokim ISO. Ten w przypadku plików RAW uwidacznia się dopiero na pułapie ISO 25600 - 51200 - na wyższych czułościach i tak pewnie nigdy nie przydarzy nam się fotografować. Granica akceptowalności na poziomie ISO 51200 to świetny wynik.

Nikon D780 - zakres dynamiczny

Najnowszy korpus Nikona błyszczy także na polu oferowanego zakresu dynamicznego. Nikon od lat plasuje się pod tym względem w ścisłej czołówce rynku, dlatego bardzo dobre wyniki modelu D780 nie są specjalnym zaskoczeniem. Choć w przypadku bazowej czułości nie zauważymy widocznej różnicy względem modelu D750, architektura Dual Gain ma do zaoferowania o 0,5-1 EV lepsze wyniki powyżej czułości ISO 400. W połączeniu z nowszym procesorem i doskonalszym oprogramowaniem wszystko to przełoży się na dużo większą swobodę fotografowania w trudniejszych warunkach, a także mniej wymagającą postprodukcję.

Nikon D780 - automatyczny balans bieli (auto WB / WB z priorytetem zimnych tonów)

Niestety sensor użyty w modelu Z6 nie doczekał się usprawnień w zakresie algorytmów sterujących automatycznym balansem bieli. Pod tym względem Nikon D780 wypada przeciętnie i ma tendencje do wpadania w ciepłe lub zimne dominanty, niezależnie od tego czy fotografujemy w trybie standardowym czy trybie automatycznego balansu z zachowaniem zimnych tonów, co rzuci się w oczy zwłaszcza w przypadku pracy w świetle jarzeniowym. Ale także w przypadku ciepłego światła żarowego aparat będzie miewał problemy. W tej kwestii niedoścignionym wzorem pozostaje ciągle system Canona, który balansuje biel ze 100-procentową skutecznością w niemal każdych warunkach.

Spis treści

Autor: Krzysztof Mularczyk

Redaktor serwisu Fotopolis.pl i magazynu Digital Camera Polska. Od 20 lat robi zdjęcia, testuje sprzęt fotograficzny i pisze o fotografii.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
DJI Mini 2 - test możliwości fotograficznych (pliki RAW)
DJI Mini 2 - test możliwości fotograficznych (pliki RAW)
Kieszonkowy DJI Mini 2 to w tej chwili chyba najciekawszy dron dla amatorów. Ma bez wątpienia mnóstwo zalet, ale czy można do nich zaliczyć również jakość zdjęć?...
22
1
Sony FX3 - pierwsze wrażenia
Sony FX3 - pierwsze wrażenia
Sony FX3 stanowić ma pomost pomiędzy światem bezlusterkowców i profesjonalnych kamer wideo, będąc jednocześnie najmniejszą filmującą profesjonalną pełną klatką w...
6
9
Fujifilm GFX 100S - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe [RAW]
Fujifilm GFX 100S - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe [RAW]
Średnioformatowe 100 milionów w poręcznym i szybkim body? Brzmi jak spełnienie marzeń niejednego fotografa. Taki aparat w końcu powstał, a my mieliśmy go już w...
49
7
Powiązane artykuły