Aperture 3 - co nowego?

W tamtym roku publikowaliśmy serię artykułów poświęconych programom do wywoływania plików RAW. Jednym z nich był Aperture 2. W związku z premierą trzeciej wersji tego programu postanowiliśmy sprawdzić jakie nowe możliwości obróbki i katalogowania zdjęć oferuje.
0
Marcin Falana
23 Kwiecień 2010
Artykuł na: 9-16 minut

Podsumowanie

Trzeba przyznać, że Aperture 3 zrobił duży krok naprzód w porównaniu z poprzednią wersją. Największa wada jaką był brak możliwości dokonywania zmian na fragmencie zdjęcia została usunięta dzięki funkcji Pędzla - Brush, który działa z większością zmian. Dodatkowo możemy skorzystać z maski dzięki czemu dokładnie widzimy obszar, na którym działa nasza zmiana. Sam pędzel został wyposażony w funkcję detekcji krawędzi dzięki czemu ułatwia skomplikowane zaznaczenia.

Kolejną przydatną funkcją kreatywną są Presety - zestawy zaprogramowanych zmian, które pomogą w łatwy sposób wystylizować nasze zdjęcia. Aperture 3 daje możliwość ingerencji i tworzenia nowych Presetów, w łatwy sposób możemy je także wgrywać do programu i wymieniać się z innymi użytkownikami.

Należy też docenić zmodernizowany tryb pełnoklatkowy full screen. Już w poprzedniej wersji była to mocna strona, a w Aperture 3 została jeszcze poprawiona. Podczas pracy częściej korzystałem z trybu pełnoklatkowego niż standardowego, zarówno w bibliotece jak i pracując nad zdjęciem.

Aperture 3 oferuje także unikalne funkcje Places i Faces zaczerpnięte z iPhoto 09. Pozwalają one na sprawne wyszukiwanie i katalogowanie zdjęć ze względu na miejsce ich wykonania i twarze jakie się na nim znajdują. Nie są to może funkcje nieodzowne w programie do wywoływania RAW-ów jednak dają unikalną możliwość katalogowania zdjęć, co może być kartą przetargową przy wyborze programu.

Należy także wspomnieć o ułatwionym publikowaniu zdjęć na portalach społecznościowych typu Facebook czy Flickr. Dodatkowo jeżeli nasze zdjęcia są podpisane czy oznakowane współrzędnymi GPS te dane automatycznie pojawią się na stronie.

Jedyną odczuwalną wadą jest jednak prędkość działania. Oczywiście programy do obróbki RAW-ów nigdy nie oszczędzały zasobów komputerów, jednak Aperture 3 jest pod tym względem wybitny. Podczas testu korzystaliśmy z komputera MacBook Pro 2,8 GHz Intel Core Duo z 4 GB pamięci RAM. Po załadowaniu biblioteki dość dużą ilością zdjęć (ponad 100 GB) program nie ma większych problemów z szybkim przeglądaniem. Trudności zaczynają się dopiero przy obróbce RAW-ów, szczególnie przy użyciu pędzla. Gdy malujemy skomplikowaną maskę zdarza się, że Aperture 3 nie pokazuje jej na bieżąco. Musimy chwilę odczekać zanim komputer "przetrawi" nasze działanie. Najczęściej zdarza się to przy korzystaniu z wygładzania skóry.

Ogólnie trzeba przyznać, że trzecia wersja Aperture zbliżyła jego funkcjonalność do najbliższej konkurencji. Do tego dostajemy unikalne funkcje - Places i Faces, które wyróżniają Aperture 3 i pomagają w katalogowaniu naszych zdjęć. Gdy dodamy do tego Presety okazuje się, że Aparture 3 to jedna z ciekawszych propozycji na rynku. Aperture 3 jest dostępny w cenie 850 zł, 460 zł upgrade z Aperture 2.

Następna

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Akcesoria
Wacom Intuos Pro S - test tabletu
Wacom Intuos Pro S - test tabletu
Model S, który w maju tego roku uzupełnił zaawansowaną linię Intuos Pro, ma stanowić złoty środek między dużymi tabletami dla zawodowych retuszerów a amatorską linią o...
0
0
BenQ SW270C - test monitora
BenQ SW270C - test monitora
To kolejny szerokogamutowy monitor z serii SW. Teraz o rozdzielczości QHD, przekątnej 27” i z unowocześnioną technologią równomierności wyświetlanego obrazu. Testujemy...
78
3
BenQ SW270C - pierwsze wrażenia
BenQ SW270C - pierwsze wrażenia
W nasze ręce trafił nowy szerokogamutowy monitor o rozdzielczości QHD i przekątnej 27”. Sprawdzamy jego możliwości w praktyce!
8
1
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (8)