Ani długo wyczekiwany teleobiektyw, ani EOS R7 Mark II… Najnowsze premiery u Canona to mikrofon na aparat i wężyk z timerem. No cóż, pozostaje się nimi cieszyć, przełykając gorzkie łzy rozczarowania. Oczywiście proszę traktować ten rozgoryczony ton z przymrużeniem oka, bo to akcesoria dla wielu osób przydatne, ale trudno powstrzymać się od uszczypliwości wobec braku ważnych premier w systemie EOS R w ostatnim czasie.
Ale już do rzeczy. Canon TC-N3 i TC-E3 są rozwinięciem koncepcji znanej z wyzwalacza TC-80N3, stosowanego wcześniej z lustrzankami analogowymi i cyfrowymi producenta. Nowe modele pozwalają precyzyjnie sterować długimi ekspozycjami w trybie Bulb oraz automatyzować wykonywanie serii zdjęć w zadanych odstępach czasu.
Takie rozwiązanie może być szczególnie przydatne w astrofotografii i tworzenia sekwencji do filmów poklatkowych. Pilot pozwala wykonywać zdjęcia bez dotykania aparatu, ograniczając ryzyko jego poruszenia podczas długiej ekspozycji.
W porównaniu z TC-80N3 nowe modele otrzymały o około 20% większy ekran LCD z większymi cyframi i ikonami. Zastosowano również pomarańczowe podświetlenie ułatwiające obsługę po zmroku. Nowością jest funkcja zegara, która pozwala zaplanować rozpoczęcie sesji zdjęciowej na określoną godzinę. Kontrolery mogą być również mocowane na statywie i są zasilane bateriami AAA.
Modele TC-N3 i TC-E3 różnią się zastosowanym złączem. Canon TC-N3 współpracuje z aparatami z serii R5, R3 i R1, wyposażonymi w gniazdo N3. Natomiast Canon TC-E3 jest przeznaczony do pozostałych, mniej zaawansowanych korpusów ze złączem E3.
Drugą nowością jest Canon DM-E10D, kompaktowy mikrofon przeznaczony do montażu na stopce aparatu. Według producenta jest to najmniejszy i najlżejszy model z dotychczasowej serii mikrofonów DM.
Mikrofon korzysta z charakterystyki superkardioidalnej, która skupia się przede wszystkim na dźwięku dochodzącym z przodu i ogranicza sygnały pochodzące z boków. Konstrukcja umożliwia jednocześnie rejestrowanie części dźwięku z tyłu, co może być przydatne podczas rozmowy osoby znajdującej się przed kamerą z operatorem.
DM-E10D nie wymaga podłączania dodatkowego przewodu audio ani osobnego akumulatora. Zasilanie oraz komunikacja z aparatem odbywają się poprzez stopkę, a przycisk Menu na obudowie zapewnia szybki dostęp do ustawień dźwięku w aparacie.
Ceny nowych akcesoriów
Canon TC-N3 ma kosztować 189.99 dolarów, a TC-E3 wyceniono na 209.99 dolarów. Sprzedaż obu modeli ma rozpocząć się na początku stycznia. Cena w Polsce będzie wynosić zapewne około 800 zł.
Z kolei Canon DM-E10D został wyceniony na 209.99 dolarów. Jego sprzedaż ma rozpocząć się pod koniec grudnia.