Mateusz Sarełło "Swell" - recenzja

"Swell" to tytuł książki Mateusza Sarełło, która ukazała się nakładem Instytutu Kultury Wizualnej w 2013 roku. W wydawnictwie znajdziemy fotografie, które są efektem wielu podróży autora nad Bałtyk.


"Swell" to pierwsza, autorska książka Mateusza Sarełło. Cykl, na kanwie którego powstała, był prezentowany w ramach Sekcji Show OFF podczas Miesiąca Fotografii w Krakowie w 2012 roku. Kuratorowana przez Michała Łuczaka i Adama Pańczuka wystawa była jedną z ciekawszych prezentacji w ramach tej sekcji.Także w tym przypadku Michał Łuczak zajął się edycją zdjęć, a za projekt graficzny odpowiedzialna jest Ania Nałęcka (Tapir Book Design). Publikacja ukazała się w języku angielskim. Wydawcą książki jest Instytut Kultury Wizualnej.



Elegancko oprawione wydawnictwo rozpada się (dosłownie) na dwie części. Jedna jest zszyta białymi nićmi, druga czarnymi; pierwsza ma ponumerowane strony, a druga nie. Przyczyną takiego podziału jest rozłam, który nastąpił w życiu osobistym autora. Na początku miał być projekt o Bałtyku. Na pierwszą część książki składają się kolorowe zdjęcia wykonane przy pomocy Instaxa. Na zreprodukowanych jako obiekty polaroidach widzimy baloniki, wchodzącego do wody człowieka, fragment latarni morskiej. Pojawia się również autoportret z kobietą, której twarz jest zakryta. Chociaż fotografie powstawały poza sezonem, są w jakimś sensie pogodne.



Druga część jest "dzika" i "nieokiełznana", o ile w tych kategoriach można pisać o książce. Ziarniste, czarno-białe portrety przypadkowo spotkanych na plaży ludzi przeplatane są z powracającymi obrazami morza i fal. Oświetleni silnym światłem lampy błyskowej ludzie nie wyglądają na zaskoczonych. W zderzeniu z wodą ich twarze sprawiają jednak wrażenie obcych. Wycieczki nad Bałtyk stały się w pewnym momencie odskocznią od dręczących autora myśli, sposobem na zapomnienie. Fotografowanie zmieniało się na bardziej intuicyjne. Powstający materiał coraz bardziej oddalał się od założeń sformułowanych we wstępie do pierwszej części książki. Fotografie powoli stawały się świadectwem przeżyć i bolesnych doświadczeń autora.



Morze ma w sobie coś oczyszczającego i kojącego, a fotografowanie - hipnotycznego. Wydaje się, że to właśnie fale i błyski lampy pozwoliły autorowi przetrwać trudny okres w życiu. Publikacja "Swell" jest tego świadectwem.

Mateusz SarełłoSwell
Twarda oprawa
Format: 172x207 mm
88 stron
42 zdjęcia
Instytut Kultury Wizualnej 2013





słowa kluczowe:
 
Komentarze
Polecane artykuły
Margaret Mitchell: „Fotografia może umożliwić opowiadanie historii, które normalnie są ukryte"
16 Lip 2018
Ponad dwadzieścia lat od sfotografowania dzieci swojej siostry, Margaret Mitchell ponownie odwiedza rodzinę z aparatem. Zadaje pytania o wpływ środowiska, w jakim przyszło nam dorastać, na nasze dalsze życie. Szkocka fotografka, działającą głównie w rejonach fotografii dokumentalnej i portretowej, jest laureatką wielu krajowych i międzynarodowych nagród, w tym Sony World Photography Awards.
0
“Zacząłem fotografować, bo bałem się zapomnieć”. Projekt Johna-Davida Richardsona to uniwersalna opowieść o dorastaniu
3 Lip 2018
- Pamiętam dzień, w którym skończyłem trzynaście lat. Obudziłem się tego ranka, spodziewając się, że w jakiś sposób zmieniłem się w mężczyznę tej nocy - mówi nam amerykański fotograf, który od dwóch lat realizuje projekt o dorastaniu chłopców z pobliskiego skateparku.
0
Majestat oceanu, zdjęcia z powietrza i nieziemskie scenerie - wyniki National Geographic Travel Photographer of the Year 2018
29 Cze 2018
Jury jednego z największych konkursów fotografii podróżniczej zaprezentowało jego tegorocznych laureatów. Zobaczcie galerię zwycięskich prac z ostatniej odsłony National Geographic Travel Photographer of the Year.
0
„Stambuł Story” z Panasonic Lumix G9
26 Cze 2018
Jak nowy superszybki korpus Panasonic sprawdza się w fotografii ulicznej? Zapytaliśmy o to reportażystę National Geographic Mikołaja Nowackiego.
3