Litewskie pejzaże na fotografiach Stanislovasa Žvirgždasa

WLF 08. Jedną z wystaw w ramach Warszawskiego Lata Fotografii będzie prezentacja litewskiego artysty, Stanislovasa Žvirgždasa. Jego czarno-białe, panoramiczne pejzaże będzie można zobaczyć na warszawskiej starówce w Galerii Ateneum. Otwarcie ekspozycji nastąpi w już dzisiaj, 16 lipca o godzinie 18.
O twórczości Žvirgždasa możemy dowiedzieć się z poniższego tekstu autorstwa Skirmantasa Valiulisa:
(...) Do czego można jeszcze porównać pejzaże Žvirgždasa?

(...) Žvirgždas ze swoimi rozległymi pejzażami jest w fotografii krajobrazu bliższy takim amerykańskim artystom jak C.E. Watkins lub A. Adams. Obaj fotografowali w tej samej dolinie Yosemite w Kalifornii przypominającej biblijne czasy stworzenia świata. Žvirgždas nawet trzymał zdjęcia Adamsa w swojej pracowni przez kilka dni, kiedy jego wystawa na Litwie została odwołana i prace wróciły do Moskwy. Niezwykła jasność obrazu i mnóstwo odcieni występujących u Adamsa wywarły niezatarte piętno na Žvirgždasie, chociaż on sam lubi inny okres biblijnego stworzenia, kiedy wszystko było zanurzone we mgle. Dalekie krajobrazy Litewskie różnią się od amerykańskich wyżyn, więc Žvirgždas w swoich panoramach wykorzystuje drzewa dla otwarcia bardziej odległych dalekich planów i widoków.


fot. Stanislovas Žvirgždas z wystawy "Litewskie pejzaże"

(...) nie ma tu śladu monumentalności, jest jedynie intymne spojrzenie na tę tajemniczą mgłę, która, jak a Amarcordzie Felliniego może ukrywać krowę, owcę, drzewo lub mały mostek prowadzący na drugi brzeg. I może do wieczności, ponieważ prostota pejzaży Žvirgždasa ukrywa niezwykłe motywy. Dlatego artysta lubi wędrować samotnie pod gołym niebem i medytować jak w kościele. "Jeśli nie ma tej szczególnej relacji z przyrodą, nie ma skupienia, to nic nie może się zdarzyć", mówi artysta.

(...) Mówiąc przenośnie, całe jego życie jest wędrówka ku światłu. W młodości - studia i marzenia na Uniwersytecie Wileńskim. Grupa młodych ludzi zawiesiła flagę, symbol niezależności Litwy i S. Žvirgždas musiał spędzić kilka lat w obozie w dalekiej Mordowii. Powrócił z piętnem więźnia politycznego i nawet nie mógł Myślec o studiach. Również w fotografii musiał zaczynać od najniższego poziomu, jako uczeń w studio fotograficznym. Ale nie poddał się, dużo czytał, studiował tajemnice fotografii. Nawet dzisiaj trudno jest znaleźć kogoś, kto dorównuje mu wiedzą na temat procesów fotograficznych czy techniki. Po odzyskaniu niepodległości zostały otwarte specjalne zasoby biblioteczne i archiwa i Žvirgždas zanurzył się w historii fotografii, pisał artykuły, opublikował kilka książek. Jego doskonała pamięć, zmysł obserwacji i umiejętność porównywania i analizowania różnych tajemnic fotograficznych sprawiają, że odkrywanie z nim tajemnic historii fotografii jest czystą przyjemnością!


fot. Stanislovas Žvirgždas z wystawy "Litewskie pejzaże"

(...) Czasami myślę, że rzeka Wilejka nad którą mieszkam i wzdłuż której jeżdżę do pracy od 30 lat jest jak niekończąca się rzeka zycia, symbol licznych litewskich rzek i jezior. Fotograf patrzył się ze swojego okna na Wilię, matkę Wilejki, ale magia jego obrazu pozostała. Przypomina to patrzenie na utracony raj dzieciństwa, kiedy wszystko pływało w tajemniczej mgle zrozumienia i postrzegania. I nie ma znaczenie, czy jest to wschód czy zachód słońca. Najważniejsze, by nie bać się otworzyć oczu w ciemności, by "widzieć" ją jako światło. I nie pytać się, dla kogo słońce wschodzi czy zachodzi, ponieważ zawsze pokazuje drogę tobie.

"Naturalny" S. Žvirgždas wymaga całkowitej uwagi. Z adaptacji książek wycina się opisy przyrody i długie wypowiedzi, ponieważ tym, co jest potrzebne jest tylko intryga. Z pejzażami S. Žvirgždasa jest przeciwnie. Ożywiają one "widzenie" i uczucie, że można odnaleźć istotę w rzeczach, które na pierwszy rzut oka nie zawierają w sobie żadnego dramatu. Wszystko wydaje się namacalne, materialne i czasami zbyt rzeczywiste. Žvirgždas kiedyś, w czasach swojego dzieciństwa będąc nad rzeką Peršeklė w swoich rodzinnych Balbieriškach patrzył się na rybaków i spadł z mostu. Ktoś to zobaczył i wyciągnął go. Od tego czasu woda na jego fotografiach pełna jest tajemnic. Strumienie zamieniają się w wodopoje, "łzy w bożych oczach". Horyzont wygina się. A cała planeta mieści się na małym obszarze zwanym Litwą.
- tekst Skirmantas Valiulis.


Stanislovas Žvirgždas Litewskie pejzaże
17 lipca - 3 sierpnia 2008 r.
Wernisaż: 16 lipca 2008 godzina 18.00

Galeria Ateneum
Ul. Piwna 51/53, Warszawa


Ekspozycja prezentowana w ramach Warszawskiego Lata Fotografii.
 
Komentarze
Polecane artykuły
Fujifilm X-T3 - test aparatu
14 Lis 2018
Najnowszy bezlusterkowiec Fujifilm pretenduje do miana króla segmentu APS-C i jednego z najbardziej uniwersalnych aparatów w ogóle. Sprawdzamy, na co go stać.
3
Nikon Z7 - test aparatu
6 Lis 2018
Nikon Z7 to pierwszy pełnoklatkowy bezlusterkowiec japońskiego producenta. Czy nowy aparat z 45-megapikselową, stabilizowaną matrycą dorówna jakością cenionym lustrzankom Nikona? Czy jest godną konkurencją dla aparatów z serii Sony A7? Sprawdźmy.
17
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - test obiektywu
26 Paź 2018
Czy Samyang AF 14 mm f/2.8 EF okaże się „idealnym partnerem do podróży“ i sprosta oczekiwaniom wymagających fotografów? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Postanowiliśmy więc sprawdzić w praktyce możliwości nowej ultraszerokokątnej stałki z mocowaniem Canon EF.
5
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - zdjęcia przykładowe
22 Paź 2018
Ciekawi, jak w praktyce sprawdza się najnowsza konstrukcja Samyanga z mocowaniem Canon EF? Zobaczcie zdjęcia przykładowe wykonane najnowszym modelem AF 14 mm f/2.8 EF. Czy okaże się on "czarnym koniem" w segmencie ultraszerokokątnych szkieł?
0