Przedwojenna Polska na zdjęciach Willema van de Polla

0

Autor: Marcin Grabowiecki

27 Styczeń 2014
Artykuł na: 6-9 minut
Dom Spotkań z Historią w Warszawie zaprasza na nową wystawę zatytułowaną "Zwyczajny 1934. Polska na zdjęciach Willema van de Polla", opartą na kolekcji nieznanych i niepublikowanych w Polsce fotografii z lat 30. XX wieku. Wystawę, odbywającą się pod Honorowym Patronatem Jego Ekscelencji, Ambasadora Królestwa Niderlandów w Polsce, Pana P.P.J. Bekkersa, można oglądać do 6 kwietnia 2014 roku.

Na ekspozycji "Zwyczajny 1934. Polska na zdjęciach Willema van de Polla" zaprezentowanych jest około 150 zdjęć Willema van de Polla, holenderskiego fotoreportera, który w roku 1934 przyjechał do Polski. Zachowało się około 300 szklanych negatywów z tej podróży, wśród blisko 30 tysięcy innych, które rodzina fotografika przekazała do zbiorów Archiwum Narodowego w Hadze.

Willem van de Poll był jednym z pierwszych holenderskich fotografików - reportażystów, gdy przyjechał do Polski na zlecenie berlińskiej agencji "The Associated Press", był już uznanym twórcą. Fotografował głównie aparatem Contessa Netel na szklanych negatywach w formacie 9x12 cm. Fotografie zachowane w Archiwum Narodowym w Hadze pokazują tętniący życiem, wielobarwny kraj. Bezpieczny i dostatni. To był ostatni taki zwyczajny rok Drugiej Rzeczpospolitej - mówi profesor Ryszard Żelichowski, autor wystawy, historyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN.

Willem van de Poll przyjechał do Polski w maju i listopadzie 1934 roku. Odwiedził Warszawę i pobliski Łowicz oraz Wilno, pojechał na rubieże II Rzeczypospolitej (pogranicze polsko-rosyjskie oraz polsko-litewskie). W stolicy spotkał się wybitnymi postaciami życia politycznego, m.in. prezydentem (Ignacym Mościckim) i ministrem spraw zagranicznych (Józefem Beckiem), kulturalnego (Wandą Wermińską, Lodą Halamą, Ewą Bandrowską-Turską czy Jadwigą Smosarską), śmietanką towarzyską stolicy i arystokracją, lotnikami, sportowcami; fotografował miasto, w tym Starówkę i dzielnicę żydowską. Odwiedził m.in. nowo otwarty port lotniczy na Okęciu, Teatr Wielki, Polskie Radio, Centralny Instytut Wychowania Fizycznego na Bielanach, Pałac w Wilanowie, Belweder, Muzeum Cytadeli Warszawskiej i siedzibę warszawskiej policji.

Zdjęcia van de Polla ukazały się w różnych dziennikach i magazynach. Polski konsul w Amsterdamie pisał do Wydziału Prasowym Ministerstwa Spraw Zagranicznych: Zdjęcia są rzeczywiście doskonałe i bardzo artystyczne, stanowią tem samem wspaniały materiał propagandowy.

5 lat później, wybuch II wojny światowej sprawił, że Polska znalazła się na czołówkach europejskich gazet. W październiku 1939 rok holenderski tygodnik "Panorama" podał: Całe miasto jest zniszczone. Według naocznych świadków Warszawa jest spustoszona pożarami, a najpiękniejsze zabytki obrócone w pył. Artykuł zilustrowano nostalgicznym fotoreportażem Willema van de Polla z 1934 roku.

Ekspozycji towarzyszy dwujęzyczny, polsko-angielski album, w którym znajdzie się 200 fotografii wraz ze szczegółowym opisem zdjęć, biografia autora, relacja z jego podróży do Polski w 1934 roku i tło historyczne. Pomysłodawcą, autorem tekstów i opiekunem merytorycznym wystawy jest prof. Ryszard Żelichowski, historyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN, znawca dziejów państw niderlandzkiego obszaru językowego; współautorem tekstów jest historyk prof. Wojciech Materski z Instytutu Studiów Politycznych PAN. Projekt graficzny: Kotbury.

Willem van de Poll (1895-1970) był jednym z pierwszych holenderskich fotoreporterów. W 1919 roku zapisał się do jednej z najlepszych wówczas szkół fotograficznych - Graphische Lehr-und Versuchsanstalt w Wiedniu, popołudniami dorabiał fotografowaniem na zlecenie policji wiedeńskiej. Szybko zaczął publikować w prasie, już w 1920 roku jego pierwsze zdjęcia opublikował "Berliner Tageblatt". Wtedy jeszcze, jak wspominał: "Społeczny status fotografa był porównywalny z komiwojażerem - czymś pomiędzy łotrzykiem i trefnisiem".

W swoim długim życiu zawodowym zajmował się fotografią prasową, podróżniczą, reklamową (produktową i modową), był fotografem w koncernie Philips, pracownikiem służby fotograficznej Holenderskich Sił Zbrojnych oraz fotografem niderlandzkiej rodziny królewskiej (w latach 40. i 50. dokumentował życie rodzinne królowej Juliany i księcia Bernharda, towarzyszył parze królewskiej w oficjalnych podróżach).

W latach 30. pracował m.in. dla agencji Associated Press, Black Star, Schostal, pism i magazynów: "Berliner Tageblatt", "Berliner Illustrierte Zeitung", holenderskiego tygodnika "Panorama", magazynów mody "Vogue" i "Harper's Bazar"; po wojnie dla mediów holenderskich: wojskowego tygodnika "Pen Gun", tygodnika "De Spiegel", dziennika "De Telegraaf", tygodnika "Elsevier Weekblad". Opublikował książkę "Nazistowskie piekło" oraz kilka znakomitych albumów fotograficznych, m.in. o wizycie pary królewskiej w Surinamie i Antylach Holenderskich, "Album koronacyjny królowej Juliany", o Izraelu "Jutrzenka dla narodu". Podróżował po Europie, Afryce, Azji, Ameryce Południowej. Zafascynowany młodym państwem Izrael, wiele lat poświęcił utrwalaniu na zdjęciach zachodzących tam zmian. W latach 60. XX wieku przeprowadził się do Szwajcarii. Zmarł w 1970 roku.

Zwyczajny 1934. Polska na zdjęciach Willema van de Polla
Termin: do 6.04.2014

Dom Spotkań z Historią
ul. Karowa 20
Warszawa

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Wydarzenia
Polki nagrodzone w konkursie Female in Focus 2020!
Polki nagrodzone w konkursie Female in Focus 2020!
Kasia Trojak i Natalia Poniatowska znalazły się w gronie finalistek konkursu organizowanego przez prestiżowy magazyn British Journal of Photography. Jego celem jest promocja kobiet pracujących w...
44
0
Open Box - fotografia czasu pandemii na ulicach Warszawy
Open Box - fotografia czasu pandemii na ulicach Warszawy
Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski wystartowało z serią plenerowych wystaw, które pozwolą nam spojrzeć na rzeczywistość ostatnich kilku miesięcy okiem...
20
1
Najlepsze zdjęcia  konkursu Luminar Bug Photography Awards 2020
Najlepsze zdjęcia konkursu Luminar Bug Photography Awards 2020
Organizowany przez platformę Photocrowd i fundację charytatywną Buglife konkurs, daje nam wgląd w świat, którego na co dzień nie zauważamy. I przypomina, że wymaga on również ochrony.
18
0
Powiązane artykuły