Xiaomi zawiązuje współpracę z Leiką. Czy powtórzy się rewolucja z czasów Huaweia?

Autor: Maciej Luśtyk

25 Maj 2022
Artykuł na: 4-5 minut

Popularny producent smartfonów zawiązał strategiczną współprace z Leica. Pierwszy wspólnie tworzony smartfon zobaczymy już w lipcu. Czy czeka nas kolejna rewolucja w mobilnym obrazowaniu?

Informacja na temat współpracy marek Xiaomi i Leica nie powinna nikogo specjalnie dziwić. W końcu podobne współprace producenci smartfonów podejmują już od dłuższego czasu i zwykle nie wykraczają one daleko poza kwestię użyczenia loga. W przypadku Leiki mamy jednak do czynienia z marką, która zobowiązuje i która już raz kojarzona była z rewolucją w fotografii smartfonowej.

Mowa oczywiście o Huaweiu, który zanim popadł w niełaskę Google, przez kilka lat dzierżył koszulkę lidera i wyznaczał nowe trendy w zakresie mobilnego obrazowania. To w końcu Huawei jako pierwszy romansował z ideą wielu modułów aparatów, symulacją rozmycia tła czy też z popularnym dzisiaj trybem nocnym. To także Huawei jako pierwszy zawiązał współpracę z typowo fotograficzną marką, którą była właśnie Leica.

Czy Xiaomi stanie się nowym Huaweiem?

Dziś pałeczkę po Huaweiu przejęło w dużej mierze chińskie Xiaomi, które to wraz z zeszłorocznym modelem Mi 11 Ultra pokazało, że zamierza stać się definitywnym liderem branży i nie boi się odważnych ruchów w zakresie projektowania aparatów w smartfonach. Czy więc po aktualnej współpracy możemy spodziewać się rewolucji, jak za czasów świetności Huaweia?

Kampania informująca o współpracy snuje wizję „nowej ery”, jednak to dopiero będą musieli udowodnić inżynierowie producenta. CEO Xiaomi informuje, że kooperacja z Leiką obejmuje m.in. tworzenie układów optycznych i dopasowanie estetyki zdjęć, czyli te obszary, co zwykle w przypadku takich działań. Poniższe wideo wydaje się potwierdzać, że Leica odpowiadać tu będzie głównie za kwestie kalibracji sprzęowo-programowej.

Technologie smartfonowego obrazowania dojrzały. Zamiast rewolucji należy spodziewać się imponującej ewolucji obecnych układów

Przede wszystkim należy brać pod uwagę, że obecnie rozwój technologii w dziedzinie fotografii mobilnej nieco wyhamował i od kilku lat nie obserwujemy już tak drastycznej poprawy w jakości smartfonowych zdjęć z roku na rok. Prawdopodobnie nie zobaczymy więc szybko rewolucji na miarę wprowadzenia podwójnego układu aparatów. Z pewnością jednak Xiaomi zrobi wiele, by zaskoczyć swoich odbiorców.

W aparacie na pewno pojawi się natomiast zaawansowany tryb manualny i interfejs rodem z aparatów Leica. Producent mówi też o nowej matrycy, która ma charakteryzować się większym zakresem dynamicznym i niskim zaszumieniem. Być może zobaczymy też większy ekran z tyłu aparatu, który jest sporym ułatwieniem dla vlogerów (choć dotychczasowe donosy wskazują raczej na rezygnację z tego rozwiązania).

Przede wszystkim należy się jednak dopracowania dotychczasowych funkcji. Chcielibyśmy zobaczyć jeszcze lepsze tryby nocne i HDR, doskonalszą symulację tła czy coś na wzór trybu Apple ProRAW z iPhone’ów, gdzie otrzymujemy elastyczność RAW-a, ale jednocześnie zachowujemy sztuki układów automatyki. Z pewnością też, wzorem Oppo i Vivo, producent popracuje nad poprawą kalibracji kolorystycznej. Smartfonom z Androidem znacznie przydałoby się też realne rozwinięcie funkcji wideo. Zaawansowane tryby manualne oferują już m.in. flagowce Sony i Vivo, z pewnością i Xiaomi podąży tą drogą. Powyższe wideo wydaje się zdradzać, że Xiaomi ma w zanadrzu dopracowany tryb nocny wideo.

Premiera Xiaomi Mi 12 Ultra już w lipcu 2022 roku

Czy tak będzie wyglądał nowy flagowiec Xiaomi? Oto wizualizacja, przygotowana przez Let's Go Digital na podstawie dotychczasowych przecieków

O tym, czym zaskoczy nas współpraca Xiaomi i Leica przekonamy się już niebawem. Premiera nowego smartfona, którym zapewne okaże się właśnie Mi 12 Ultra planowana jest już na lipiec tego roku.

Więcej informacji na temat współpracy znajdziecie na stronie leica-camera.com.

 

Skopiuj link

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem.

Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
System Canon RF wreszcie się otworzy? „Negocjacje na zaawansowanym poziomie”
System Canon RF wreszcie się otworzy? „Negocjacje na zaawansowanym poziomie”
Kiedy w końcu Canon otworzy swój bezusterkowy system na optykę firm zewnętrznych? Jak dowiadujemy się z rozmowy z przedstawicielem firmy, negocjacje z producentami zmierzają już ku...
19
Photographer - National Geographic rusza z serialem dokumentalnym poświęconym pracy fotografów
Photographer - National Geographic rusza z serialem dokumentalnym poświęconym pracy fotografów
Zastanawiacie się jak powstają zapierające dech w piersiach zdjęcia, które możemy oglądać na łamach National Geographic? W marcu na platformie Disney+ zadebiutuje nowy serial...
16
Apple tworzy AI do edycji obrazu przy pomocy komend. Czy nadchodzi koniec klikania?
Apple tworzy AI do edycji obrazu przy pomocy komend. Czy nadchodzi koniec klikania?
Mogłoby się wydawać, że aktualny sposób pracy z obrazem jest optymalny i nie zmieni się nigdy. Nowy projekt Apple i Uniwersytetu Kalifornijskiego to pomysł na interfejs nowego typu,...
27
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (1)