Pandemia dobija branżę ślubną. Jej przedstawiciele rozmawiali z rządem

2

Autor: Maciej Luśtyk

20 Październik 2020
Artykuł na: 4-5 minut
 

Od ponad pół roku branża ślubna przeżywa kryzys, z którego będzie dźwigać się jeszcze długo po opanowaniu sytuacji epidemiologicznej. Polskie Stowarzyszenie Branży Ślubnej przedstawiło rządowi swoje postulaty. Czy fotografowie mogą liczyć na pomoc?

Branża fotograficzna była jedną z najbardziej dotkniętych przez pierwsze miesiące epidemii, o ile jednak zniesienie obostrzeń przywróciło ruch w sferze fotografii komercyjnej, to w przypadku fotografów ślubnych sytuacja nadal prezentuje się dramatycznie. Powód jest prosty - w związku z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa większość par zrezygnowała z wzięcia w tym roku ślubu, a te które odbyły się w III kwartale roku - po chwilowym zniesieniu części obostrzeń - i tak nie są w stanie zapewnić stabilnego funkcjonowania branży.

Branża będzie odczuwać skutki jeszcze przez długi czas

Teraz obostrzenia wróciły, a sytuacja, dotykając znacznie szerszej działalności, niż tylko usługi fotograficzne, może przesądzić o być albo nie być dużej części firm działających w tym sektorze.  Zwłaszcza, że skutki obecnych obostrzeń będą długofalowe - jak wskazują przedstawiciele branży większość umów zawierana jest z dużym wyprzedzeniem czasowym, co powoduje trudniejszą adaptację do wprowadzanych zasad i już teraz wróży słaby start w 2021 roku.

Aby ratować rynek, Polskie Stowarzyszenie Branży Ślubnej dyskutowało z przedstawicielami rządu (Wiceprezesem Rady Ministrów, Ministrem Rozwoju, Pracy i Technologii Jarosławem Gowinem, Ministrem Rozwoju Olgą Semeniuk, Głównym Inspektorem Sanitarnym Jarosławem Pinkasem oraz Rzecznikiem Małych i Średnich Przedsiębiorców Adamem Abramowiczem) na temat możliwych działań mających na celu poprawę sytuacji.

Postulaty branży ślubnej

Droga Branżo, poniżej nasza relacja ze spotkania z Wiceprezesem Rady Ministrów, Ministrem Rozwoju, Pracy i Technologii...

Opublikowany przez Polskie Stowarzyszenie Branży Ślubnej Poniedziałek, 19 października 2020

 

PSBŚ poruszyło szereg istotnych dla branży kwestii, a także przedstawiło pomysły stworzenia konkretnych instrumentów pomocowych, które prezentują się następują:

  • Zawieszenie składek ZUS na cały okres zamrożenia branży
  • Świadczenie postojowe dla przedsiębiorców związanych z branżą ślubną
  • Pomoc w zakresie leasingów, kredytów i odroczenia spłat
  • Dopłaty do wynagrodzeń
  • Wznowienie mikropożyczek
  • Umorzenie pożyczek PFR z uwagi na brak prowadzenia działalności gospodarczej wielu podmiotów i niemożność pozyskania środków na spłatę
  • Dofinansowanie do przebranżowienia (świadczenie fakultatywne, jeśli ktoś chciałby dokonać zmiany branży)
  • Zamrożenie podatku od nieruchomości
  • Zmniejszenie podatku VAT na usługi ślubne do 8%

Oprócz tego, PSBŚ postulowało stworzenie bonu na narzeczonych, który działając analogicznie do bonu wakacyjnego, miałby zachęcić pary do zorganizowania ślubu w trakcie pandemii, a także poruszało kwestie związane z retoryką rządu w zakresie organizowania ceremonii weselnych, które według danych odpowiadają jedynie za 2% wszystkich zakażeń).

Przedstawiciele rządu obiecują współpracę, ale na odmrożenie branży nie ma co liczyć

Jak na te postulaty zareagowali przedstawiciele rządu? Według relacji, stanowisko PSBŚ spotkało się z poparciem Rzecznika MŚP Adama Abramowicza, a Jarosław Gowin zapewnił, że niezwłocznie rozpoczną się prace nad projektami ustaw, które miałyby wesprzeć branżę. Jednocześnie PSBŚ informuje, póki co raczej nie istnieje możliwość całkowitego odmrożenia branży. Według słów Ministra Jarosława Pinkasa „epidemia wymknęła się spod kontroli oraz wszelkim prognozom” i aby wyhamować transmisje wirusa, niezbędne jest pilne ograniczenie wszelkich kontaktów międzyludzkich.

Wygląda więc na to, że na szybką poprawę nie ma co liczyć. Pozostaje też pytanie czy postulaty wysunięte przez PSBŚ są w ogóle możliwe do zrealizowania i czy ewentualne instrumenty pomocowe będą dotyczyć także fotografów. W końcu nietrudno wyobrazić sobie argumentację twierdzącą, że na rynku fotograficznym istnieje dużo więcej możliwości zarabiania niż tylko sesje ślubne. O tym przekonamy się zapewne na przestrzeni najbliższych tygodni.

A wy, macie jakieś pomysły na poprawę sytuacji fotografów w czasie pandemii?

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
Jay-Z pozywa fotografa za sprzedaż zdjęć z sesji do jego pierwszej płyty
Jay-Z pozywa fotografa za sprzedaż zdjęć z sesji do jego pierwszej płyty
Jonathan Mannion to znany amerykański fotograf związany z kultura Hiphopową, który m.in. sprzedaje produkty ze swoimi zdjęciami. Teraz znany...
0
0
Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok w sprawie Gazety Polskiej - tygodnik umieścić ma przeprosiny na okładce
Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok w sprawie Gazety Polskiej - tygodnik umieścić ma przeprosiny na...
Po 4 latach sprawa głośnego fotomontażu na okładce Gazety Polskiej wreszcie dobiega końca. Sąd drugiej instancji podtrzymał wyrok podtrzymał wyrok z listopada 2020.
0
1
Siła backupu - Fujifilm odmawia zapłaty haraczu hakerom
Siła backupu - Fujifilm odmawia zapłaty haraczu hakerom
Na początku czerwca serwery Fujifilm padły ofiarą hakerów. Co sobie jednak myśleli atakując jednego z najważniejszych graczy rynku backupu?
0
0
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (4)