Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu

Amerykańska policja używa siły wobec prasy. W Minneapolis fotografka straciła oko

4

Autor: Redakcja Fotopolis

1 Czerwiec 2020
Artykuł na: 6-9 minut

Ameryka od tygodnia żyje sprawą uduszenia czarnoskórego mężczyzny przez policjanta. Pośrednią ofiarą tego czynu została fotografka Linda Tirado, która dokumentowała protesty mieszkańców.

W USA nie słabną protesty, po tym jak 25 maja jeden z funkcjonariuszy policji w Minneapolis udusił podczas aresztowania George’a Floyda, podejrzanego o próbę zrealizowania sfałszowanego czeku. Choć policjant, który dopuścił się nadużycia został już oskarżony i zatrzymany, skala protestów przeciwko brutalności policji stale się zwiększa, a manifestacje coraz częściej wymykają się spod kontroli i przeradzają w zamieszki.

W trudnej sytuacji znaleźli się przedstawiciele mediów. Już od kilku dni docierają do nas informacje, że siły policji nie ustępują i używają siły także wobec przedstawicieli mediów. Między innymi aresztowane ekipę telewizyjną CNN podczas transmisji na żywo, a o ostrzelaniu gumowymi nabojami informowali już m.in. wysłannicy Deutche Welle i agencji Reuters. Nic poważnego im się jednak nie stało.

Linda Tirado straciła wzrok po postrzale gumowym pociskiem

Mniej szczęścia miała relacjonująca wydarzenia z Minneapolis fotografka i pisarka Linda Tirado, którą policyjna gumowa kula trafiła w oko. Po zdarzeniu, Tirado została zabrana przez protestujących do szpitala gdzie przeszłą operację. Wzroku fotografki nie udało się jednak uratować, a lekarze poinformowali ją, że do pracy najwcześniej będzie mogła wrócić za 6 tygodni. Gojenie rany zajmie z kolei nawet 6 miesięcy.

Tirado nie straciła przy tym dobrego humoru i na swoim Twitterze żartuje z zaistniałej sytuacji, nawołując jednocześnie do dalszych protestów. Informuje też, że na szczęście lewe oko nie było jej „fotograficznym okiem”, toteż pewnie uda jej się wrócić do zawodu. Już teraz doświadcza jednak trudności związanych z brakiem stereoskopowego widzenia.

Sprawa Roberta Sobkowicza

Jak na razie nie wiadomo czy fotografka będzie ubiegać się o odszkodowanie, ale cała sprawa bardzo przypomina rodzimą sytuację sprzed 20 lat, gdy w 1999 roku fotoreporter Naszego Dziennika Robert Sobkowicz stracił wzrok po postrzale z broni gładkolufowej, do którego doszło w czasie demonstracji pracowników radomskiego „Łucznika”.

Po ciągnącym się latami postępowaniu, w 2010 roku warszawski sąd okręgowy przyznał poszkodowanemu 250 tys. złotych odszkodowania i dożywotnią rentę. Po tamtych wydarzeniach wydawało się, że policja zaczęła ostrożniej podchodzić do tłumienia protestów. Czy podobnie będzie w USA?

Niebezpieczny precedens

Biorąc pod uwagę obecną eskalacje konfliktu oraz obszerną historię przemocy wśród amerykańskiej policji, raczej się na to nie zanosi. Co gorsza ostatnie zachowania wobec przedstawicieli mediów tworzą niebezpieczny precedens, który może być wykorzystywany przez siły bezpieczeństwa w przyszłości. Miejmy jednak nadzieje, że opisywane zdarzenia są jedynie dziełem przypadku i nikt nie wydaje rozkazów, by świadomie ograniczać prasie prawo do relacjonowania wydarzeń.

Więcej na temat sprawy Lindy Torado znajdziecie na stronie nytimes.com i news.com.au.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
Fotoreporter raniony przez policję będzie żądał milionowego odszkodowania
Fotoreporter raniony przez policję będzie żądał milionowego odszkodowania
Zdjęcie ranionego fotoreportera Tygodnika Solidarność Tomasza Gutrego 11 listopada 2020 roku błyskawicznie obiegło wszystkie media. Postrzelony fotograf będzie domagać...
110
0
Google Photos kasuje nielimitowaną przestrzeń na zdjęcia. Macie czas do czerwca 2021
Google Photos kasuje nielimitowaną przestrzeń na zdjęcia. Macie czas do czerwca 2021
Zła wiadomość dla wszystkich, którzy zawierzyli w dożywotnią, nieimitowaną przestrzeń dyskową oferowaną przez aplikację Zdjęcia Google. Od czerwca przyszłego...
34
0
Ceny filmów Kodak w 2021 znów wzrosną. Warto kupić na zapas?
Ceny filmów Kodak w 2021 znów wzrosną. Warto kupić na zapas?
Kodak Alaris zapowiada podniesienie od nowego roku cen materiałów światłoczułych o nawet 20 procent. Tłumaczy to wzrostem kosztów spowodowanych przez światową pandemią...
6
0
Powiązane artykuły