Fujifilm X-Pro3 - bezlusterkowiec z analogową duszą

1
Maciej Luśtyk
23 Październik 2019
Artykuł na: 17-22 minuty

Najnowszy Fujifilm X-Pro3 to jedna z najbardziej oryginalnych konstrukcji ostatnich lat. Producent stawia przede wszystkim na klasyczne doświadczenie fotografowania, ale nie zapomina też o mocnych podzespołach.

Co musisz wiedzieć:
  • Magnezowe body, tytanowe elementy korpusu i powłoki Duratect zapewnić mają korpusowi wyjątkową wytrzymałość
  • Matryca 26Mp X-Trans CMOS IV w technologii BSI
  • System AF oparty o detekcję fazy, czuły do -6 EV
  • Tryb seryjny 11 kl./s (migawka mechaniczna) / 30 kl./s (migawka elektroniczna) 
  • Hybrydowy wizjer bazuje na nowym, organicznym wyświetlaczu EL (3,60 mln punktów, jasność 1500 cd/m2, 97% sRGB)
  • Oryginalna konstrukcja ekranu LCD wymusza na użytkowniku częstsze spoglądanie w wizjer
  • Brak 4-kierunkowego wybieraka na tylnym panelu
  • Nowy tryb HDR, który ułatwić ma tworzenie naturalnie wyglądających zdjęć o rozszerzonej dynamice
  • Złącze USB-C z możliwością ładowania
  • Cena: 1800-2000 dolarów

Seria X-Pro od początku swojego istnienia nie była raczej aparatem dla mas. Konstrukcja wzorowana na klasycznych aparatach dalmierzowych podbiła jednak serca wielu fotografów ulicznych, reportażystów i portrecistów. O ile jednak w przypadku drugiej generacji aparatu, która zadebiutowała w 2016 roku, mieliśmy do czynienia z pozycją oferującą dość oczywistą systematykę pracy, wraz z nowym modelem X-Pro3 Fujifilm chce nam zafundować zupełnie nowe doświadczenie fotografowania.

Klasyczne doznania (czy tego chcesz czy nie)

Przede wszystkim zupełnie niecodziennym rozwiązaniem jest tu dotykowy ekran LCD (rozdzielczość 1,62 mln punktów), który w celu podejrzenia podglądu obrazu musimy odchylić do dołu (standardowo na jego tyle wyświetlane są jedynie podstawowe informacje o ekspozycji, lub plakietka trybu symulacji filmu). W ten sposób Fujifilm chce nakłonić (zmusić?) użytkowników do klasycznego sposobu fotografowania, za pomocą wizjera, który też zresztą jest konstrukcją dość wyjątkową.

„Dalmierzowy” wizjer serii X-Pro to bowiem jedyny na rynku hybrydowy wizjer tego typu, pozwalający na pracę w trzech trybach: optycznym, gdzie fotografujemy jak w przypadku zwykłego aparatu dalmierzowego, cyfrowym, gdzie uruchomiony zostaje wizjer elektroniczny oraz łączonym, w którym w rogu klasycznego optycznego celownika wyświetlony zostaje pomniejszony obraz z wizjera elektronicznego.

Teraz zresztą wizjer jest większy i ma odznaczać się dużo wyższą jakością oraz kulturą pracy i ma szansę pretendować do miana najciekawszego układu na rynku. Wszystko za sprawą nowego organicznego panelu EL, który z jednej strony zapewni nam wysoką rozdzielczość 3,69 mln punktów, a z drugiej maksymalną jasność 1500 cd/m2 i współczynnik kontrastu 1:5000, zapewniając jednocześnie 97-procentowe pokrycie gamutu sRGB tak, aby nigdy już kolory w wizjerze nie wyglądały inaczej niż w rzeczywistości.

Do tego dochodzi ciekawa nowa opcja wyświetlania obrazu Smoothness Priority w wizjerze elektronicznym używanym w trybie Boost, gdzie pomiędzy każdą wyświetlaną klatkę wstawiana jest czarna ramka. Ma to zapewnić fotografującemu odczucie jak gdyby obraz był wyświetlany z częstotliwością 200 kl./s.

Konstrukcja z tytanu, AF czuły do -6 EV, ale też bardziej ograniczona ergonomia

 

Unowocześnieniu przeszła też cała konstrukcja aparatu. Przede wszystkim, oprócz magnezowej ramy otrzymujemy teraz także zewnętrzne elementy wykonane z tytanu oraz powłoki Duratect (w przypadku wersji DR Black i DR Silver), które zapewnić mają aparatowi wyjątkową odporność i wytrzymałość. O bezpieczeństwo sprzętu zadba też 70 uszczelnień, chroniących konstrukcję przed kurzem i wilgocią.

Niestety to kolejny aparat, w którym Fujifilm zdecydowało się na rezygnację z klasycznego 4-kierunkowego wybieraka na tylnym panelu. I o ile w przypadku innych konstrukcji decyzję tę można było argumentować pojawieniem się joysticka i funkcją rozpoznawania gestów ekranu LCD, tutaj będzie to trudne. Joystick był już obecny w drugiej generacji aparatu, a nowy mechanizm odchylania ekranu sprawia, że obsługa gestów jest zwyczajnie niepraktyczna. W efekcie otrzymamy znacznie zawężoną możliwość szybkiego przywołania danych ustawień (chyba , że Fujifilm ma na to jakiś sposób, o którym nam jeszcze nie wiadomo). Na pocieszenie otrzymujemy jednak szybki port USB-C, który pozwoli także na ładowanie akumulatora.

 

W parze w nowościami konstrukcyjnymi idą na szczęście także innowacje sprzętowe. Aparat otrzymał najnowszą, 26-megapikselową matrycę X-Trans CMOS 4 w technologii BSI (podświetlana od spodu) wspieraną procesorem X-Processor 4. Do tego oparty o detekcję fazy system AF, który ma być czuły aż do -6EV, szybki tryb seryjny 11 kl./s (30 kl./s w trybie migawki elektroniczne) znany z modelu X-T3 oraz wyjątkowo krótki czas gotowości, wynoszący zaledwie 0,4 s.

Czy aparaty wreszcie nauczyły się sztuczek ze świata smartfonów?

Najciekawsze zmiany dotyczą jednak być może oprogramowania aparatu. Po pierwsze, Fujifilm X-Pro3 otrzymał nowy tryb fotografowania HDR, który wydaje się być adaptacją podobnych systemów stosowanych obecnie w smartfonach.

„Aparat łączy serię zdjęć wykonanych z różnym poziomem ekspozycji, aby zapewnić szerszy zakres dynamiczny finalnego zdjęcia. Narzędzie to zaprojektowano, aby odtworzyć rozległy zakres dynamiczny naturalnych warunków oświetleniowych i zapewnić naturalną tonację bez selektywnego nadmiernego wzmacniania tonacji kolorystycznej.” - pisze o nowej funkcji producent. Jeśli cały proces odbywa się w czasie pojedynczego wciśnięcia spustu migawki i nie wymaga użycia statywu, producentowi należą się duże brawa. To już najwyższy czas, by producenci aparatów zaczęli stosować udogodnienia powszechnie znane w świecie mobile.

Oprócz tego, na  pokładzie znajdziemy nowy tryb symulacji filmu Classic Neg, który „symuluje kolorowy film negatywowy używany niegdyś powszechnie do codziennego fotografowania”, rozszerzone możliwości trybu wielokrotnej ekspozycji (łączeni do 9 klatek w różnych trybach mieszania) możliwość tonowania zdjęć czarno-białych, dużo bardziej rozbudowane możliwości symulacji ziarna, nową opcję Clarity w ustawieniach obrazu, łatwiejsze sterowanie krzywą gamma oraz nowy filtr efektowy Color Chrome Blue, „który wprowadza dodatkową głębię i naturalną wyrazistość w niebieskich partiach obrazu”.

Na dokładkę możliwość regulacji liczby pozycji wyświetlanych w menu pomocniczym oraz opcja ograniczania zakresu działania systemu AF.

Cena i dostępność

Aparat zadebiutować ma na rynku pod koniec listopada, w cenie 8199 zł za wersję czarną i 9199 zł za wersje Dura Black i Dura Silver.

Specyfikacja:

Nazwa Fujifilm X-Pro3
Producent Fujifilm
Typ aparatu bezlusterkowiec
Matryca APS-C X-Trans CMOS IV (23,6 x 15,6 mm)
Efektywna rozdzielczość 26 Mp
Matryca APS-C
Czułość ISO 160, ISO 200, ISO 400, ISO 800, ISO 1600, ISO 3200, ISO 6400, ISO 12800, ISO 25600 (rozszerzona), ISO 51200 (rozszerzona)
Procesor X Processor Pro
Rozdzielczość maksymalna 6240 x 4160
Formaty obrazu 3:2
Formaty zapisu RAW, JPEG, RAW + JPEG
Kompresja fine, normal
Balans bieli auto, manualny, ustawienie w Kelvinach, ustawienia predefiniowane
Mocowanie obiektywu Fujifilm X
Lampa błyskowa brak
Stabilizacja w obiektywach, brak
Synchronizacja z lampą 1/250 s
Tryby ekspozycji auto, P, A, S, M, Bulb
Karta pamięci SD/SDHC/SDXC, dwa gniazda, UHS-II
Kompensacja ekspozycji +/- 5 EV, w skoku co 1/3 EV
Migawka 1/8000 s - 15 min, migawka elektroniczna 1/32000 s - 15 min
Blokada ekspozycji półpozycja spustu migawki, przycisk AEL
Zdjęcia seryjne 11 kl/s, do 30 kl/s w trybie migawki elektronicznej
Pomiar światła matrycowy, centralnie-ważony, punktowy, uśredniony
Samowyzwalacz Tak
Pomiar ostrości Detekcja fazy / Detekcja kontrastu, 425 punktów AF
Tryb pracy AF pojedynczy AF, ciągły AF, ustawienie ręczne (MF), śledzący AF, wykrywanie twarzy, AF dotykowy, wykrywanie oka
Blokada ostrości półpozycja spustu migawki, przycisk AF-Lock
Podgląd głębi tak
Wizjer wizjer hybrydowy, 3,69 Mp, powiększenie 0,78 x
Ekran LCD 3-calowy, odchylany, dotykowy, 1 620 000 punktów
Rejestracja filmów DCI 4K (4096 x 2160 px), 30 kl./s, 200 Mb/s, MOV, H.264, 4K (3840 x 2160 px), 30 kl./s, 200 Mb/s, MOV, H.264, Full HD (1920 x 1080 px), 120 kl.s, 200 Mb/s, MOV, H.264
Złącza gniazdo mikrofonu, Wi-Fi, USB 3.1 (USB-C)
Pilot możliwość sterowania przez Wi-Fi
GPS Nie
Zasilanie NP-W126S
Wydajność zasilania 440 zdjęć (wg CIPA)
Obudowa uszczelniona, tytanowa
Wymiary 141 x 83 x 46 mm
Waga 497 g
Stopka akcesoriów tak
Gwint statywu Tak
Funkcje indywidualne HDR, Symulacje klisz filmowych Fujifilm

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Kandao QooCam - tak dobrej kamery sferycznej w tym segmencie jeszcze nie było
Kandao QooCam - tak dobrej kamery sferycznej w tym segmencie jeszcze nie było
Jeśli już wykładaliście pieniądze na kamerkę sferyczną GoPro Max, wstrzymajcie się jeszcze chwilę. Kandao QooCam wydaje się zjadać ją na śniadanie.
10
0
Panasonic aktualizuje oprogramowanie kilku aparatów. Najbardziej ucieszą się właściciele modelu G9
Panasonic aktualizuje oprogramowanie kilku aparatów. Najbardziej ucieszą się właściciele modelu G9
Nadchodzące nowe wersje firmware’u dla modeli S1, S1R, GH5, GH5S i G9 obejmują poprawki błędów i rozszerzenia zgodności, a także dodanie pożądanych, zaawansowanych funkcji, których brakowało w...
6
1
Leica SL2 - udoskonalony symbol stylu dla profesjonalistów
Leica SL2 - udoskonalony symbol stylu dla profesjonalistów
Po czterech latach od debiutu modelu SL (typ 601), do walki w segmencie pełnoklatkowych bezlusterkowców i rozwijającym się systemie L-mount staje jego następca, który został przeprojektowany w...
22
1
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (4)