Leica M10-D - flagowiec z analogową duszą

Leica M10-D - flagowiec z analogową duszą

Najnowszy korpus Leiki to ukłon w stronę fotografów tęskniących za doznaniami dostarczanymi przez konstrukcje analogowe. Nie otrzymujemy więc ekranu do podglądu zdjęć. Mamy za to wnętrze zaczerpnięte z flagowego modelu M10 i usprawnione funkcje bezprzewodowe z nową aplikacją Fotos.

Idea “analogowej cyfry” nie jest producentowi obca. W 2016 roku widzieliśmy już chociażby Leikę M-D (Typ 262). Najnowsza Leica M10-D rozwija tę ideę w oparciu o flagowy korpus marki i wprowadza smaczki w postaci atrapy dźwigni naciągu filmu, która po odchyleniu poprawiać ma chwyt czy stylizowanego pokrętła ekspozycji, umieszczonego na środku tylnego panelu.

Klasyczne doznania

“Leica M10-D koncentruje się na czystym fotografowaniu. Nic nie rozprasza skupienia na podstawowych parametrach fotograficznych. Wszystko ustawiamy mechanicznymi pokrętłami: czas migawki, przysłonę i czułość, jeśli potrzeba to także kompensację ekspozycji.” - czytamy w informacji prasowej.

Rzeczywiście, osobom ceniącym sobie “analogowe” doświadczenie fotografowania, trudno będzie w cyfrowym świecie znaleźć coś równie bliskiego w doznaniu. Warto jednak wspomnieć, że choć nie mamy tu ekranu LCD, nowa Leica w żadnym wypadku nie powinna ograniczać pracy z aparatem. A to za sprawą funkcji bezprzewodowych.

Nowoczesne rozwiązania

Leica M10-D współpracuje z nową aplikacją Fotos (iOS, Android), dzięki której zdalne sterowanie aparatem i przeglądaniu materiału ma być prostsze i wygodniejsze niż wcześniej. W razie potrzeby będziemy więc mogli wesprzeć się podglądem Live View, na urządzenia mobilne będziemy mogli przesyłać także pliki DNG.

 

W kwestii parametrów technicznych otrzymujemy w zasadzie ten zestaw, co w przypadku flagowej Leiki M10, czyli 24-milionową matrycę CMOS (zakres ISO 100-50000), wspieraną procesorem Maestro II, bufor o pojemności 2 GB i dalmierzowy wizjer z automatyczną korektą paralaksy oraz tryb seryjny pozwalający na fotografowanie z prędkością 5 kl./s. Aparat obsługuje karty SDHC o pojemności 32 GB i SDXC o pojemności do 2 TB.

Korpus aparatu jest magnezowy, a górna i dolna ścianka obudowy wykonana została z mosiądzu. Na jakość wykonania, jak zawsze w przypadku Leiki nie można narzekać. Całość mierzy 139 x 37,9 x 80 mm przy wadze 660 g.

View this post on Instagram

Aparat cyfrowy...Ale bez ekranu! ???‍♂️Czyli najnowsza Leica M-10D już w naszych łapkach ?

A post shared by fotopolis.pl (@fotopolispl) on

Cena i dostępność

Najnowsza Leica M10-D jest już dostępna do kupienia w Leica Store Warszawa, Leica Butik Kraków oraz w sieci autoryzowanych punktów sprzedaży w cenie 33 000 zł, czyli o 2 tys. zł drożej niż podstawową wersję modelu M10.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem leica-camera.com.

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Polecane artykuły
Canon EOS 250D - pierwsze wrażenia
10 Kwi 2019
EOS 250D to nowy reprezentant “najmniejszej lustrzankowej serii na rynku”, która łączy niewielkie gabaryty z przystępną ceną i możliwościami skrojonymi pod kątem początkujących fotografów i świadomych amatorów. Co skrywa przed nami najnowsza konstrukcja?
2
Panasonic Lumix S1R - test aparatu
9 Kwi 2019
Lumix S1R - jak twierdzi producent - ma być odpowiedzią na potrzeby wymagających profesjonalistów. Jednak czy tak jest w istocie i czy pierwsza pełna klatka Panasonic odbierze klientów konkurencji? Przekonajmy się!
9
Fujifilm GFX 50R - test aparatu
2 Kwi 2019
Najbardziej przystępny cenowo cyfrowy średni format z pewnością zwrócił uwagę tych, którym pełna klatka przestaje już wystarczać. Czy bardziej mobilna i kompaktowa wersja modelu 50S spełni oczekiwania wymagających zawodowców?
1
Panasonic Lumix S1 - zdjęcia przykładowe
28 Mar 2019
Stabilizowana pełnoklatkowa matryca o rozdzielczości 24-megapikseli, autofokus oparty na technologi DFD z systemem śledzenia wspieranym układem AI, bogaty tryb filmowy z zapisem 4K 60 kl./s, czy uszczelnione body o rewelacyjnej ergonomii - to tylko kilka cech Panasonica Lumix S1. Zobaczcie, jak aparat poradził sobie w boju.
8