Polaroid PoGo w sprzedaży

Do sprzedaży trafiła w końcu zapowiadana od dawna przenośna drukarka pracująca w technologii "Zink", sygnowana logo Polaroid. Od chwili ogłoszenia pierwszych zapowiedzi tego urządzenia minęło co prawda sporo czasu, jego nazwa, podobnie jak szczegóły techniczne, zmieniały się kilka razy ale oto jest: Polaroid PoGo, czyli powrót firmy do idei natychmiastowych zdjęć.
Polaroid PoGo Instant Mobile Printer, tak ostatecznie nazywa się urządzenie, opiera się na technologii "Zero-Ink" (Zink) zaprezentowanej na początku 2007 roku. Od tamtej pory trwały rozmowy z inwestorami chętnymi do współpracy i wdrożenia nowego pomysłu. Polaroid był chyba najbardziej naturalnym partnerem - w końcu firma ta jest jednoznacznie kojarzona z otrzymywaniem zdjęć na papierze natychmiast po ich zrobieniu. O tym jak "Zink" wygląda od strony technicznej pisaliśmy w jednym z {LNK|https://www.fotopolis.pl/index.php?n=6579;poprzednich artykułów. Przypominamy najważniejsze fakty: nazwa urządzenia zawiera słowo "printer", choć w rzeczywistości nie ma mowy o drukowaniu. Urządzenie punkt po punkcie rozgrzewa trójwarstwowy materiał polimerowy, w którym każda warstwa odpowiada za inny kolor. W zależności od temperatury i czasu trwania kontaktu głowicy z materiałem zmianie ulega krystaliczna struktura każdej z warstw. Jak widać sekret tkwi w specjalnym "papierze" wymyślonym przez "Zink".

Polaroid PoGo

Dziś możemy zaprezentować więcej szczegółów na temat jedynego dostępnego w sprzedaży urządzenia wykorzystującego tą technologię. Polaroid PoGo to "drukarka" kieszonkowa. Radzi sobie z wizytówkowym formatem 2 x 3 cale (około 7,5 cm na 5 cm) a wymiary zewnętrzne wynoszą jedynie 2,2 x 11,9 x 7,1 centymetra. Z innymi urządzeniami komunikuje się za pośrednictwem kabla USB lub Bluetooth. Zdjęcia są praktycznie wodoodporne i, według producenta, odporne nawet na długotrwałe działanie światła słonecznego. W Internecie pojawiły się już pierwsze opisy działania Polaroida PoGo. Ich autorzy zwracają uwagę na dość długi czas "drukowania", wynoszący od ponad minuty do dwóch minut w przypadku komunikacji przez Bluetooth oraz słabą baterię wystarczającą na przygotowanie jedynie około 15 zdjęć (później trzeba ją ładować przez dwie godziny). Należy mieć nadzieję, że w kolejnych wersjach, w tym zapowiadanej 10 x15 cm, producent poprawi te niedoskonałości.

Polaroid PoGo kosztuje w USA 150 dolarów, a za dodatkowe 30 arkuszy należy zapłacić 10 dolarów. Na razie nie wiadomo czy urządzenie będzie miało w Polsce swojego dystrybutora.]
słowa kluczowe:
 
Komentarze
Polecane artykuły
Kentmere VC Select - test światłoczułego papieru fotograficznego
13 Wrz 2018
Kentmere VC Select to mniej znany na naszym rynku papier fotograficzny. Jednak czy ma szansę przekonać do siebie wymagających fotografów i dostarczy odbitki o wysokiej jakości? Sprawdźmy to!
1
Canon EOS M50 - test aparatu
11 Wrz 2018
Kompaktowy EOS M50 to tylko z pozoru korpus kierowany do początkujących. Bogata funkcjonalność, obecność złącza mikrofonowego i przystępna cena czynią go obecnie jedną z najciekawszych pozycji na rynku dla świadomych amatorów i vlogerów. Sprawdzamy, jak radzi sobie w praktyce.
0
Panasonic Lumix LX100 II - zdjęcia przykładowe
10 Wrz 2018
Podczas dzisiejszej wizyty w siedzibie firmy, mieliśmy okazję bliżej zaznajomić się w drugą generacją uniwersalnego kompaktu opartego o matrycę 4/3. Zobaczcie, jak Panasonic Lumix LX100 II radzi sobie w praktyce.
0
Tenba Air Case Attaché 2214W - test walizki
10 Wrz 2018
Walizki na sprzęt fotograficzny to świetna alternatywa dla dużych plecaków i toreb. Sprawdziłem w praktyce jedną z ciekawszych walizek tego typu na rynku, czyli Tenba Air Case Attaché 2214W.
0