Zink, Polaroid i ich kieszonkowa drukarka

Polaroid postanowił przypomnieć wszystkim fotoamatorom o swoim istnieniu. Szczególnie tym, którzy swoje pierwsze fotograficzne kroki stawiali w erze aparatów cyfrowych. Razem z firmą Zink zamierza wypuścić na rynek przenośną, niemal kieszonkową drukarkę, która ma dać namiastkę tego, z czego Polaroid od zawsze słynął - odbitek chwilę po zrobieniu zdjęcia.
O planach wdrożenia nowej technologii druku firmy Zink pisaliśmy przed kilkoma miesiącami w artykule "ZINK - drukowanie bez tuszu?". Dziś prezentujemy więcej szczegółów technologicznych i zapowiedź konkretnej drukarki, która powstała przy współpracy z Polaroidem.

Sekret kieszonkowych drukarek tkwi w specjalnym materiale na jakim drukowane są zdjęcia. W tradycyjnych urządzeniach przesuwająca się głowica z dyszami nanosi na papier kropelki atramentu - w malutkiej drukarce firm Polaroid i Zink głowica jedynie rozgrzewa punktowo "papier", na którym ostatecznie pojawia się zdjęcie. "Papier" napisałem w cudzysłowie, gdyż w rzeczywistości jest to trójwarstwowy materiał polimerowy, do prawdziwego papieru jedynie łudząco podobny. Każda warstwa odpowiada za jeden kolor - zewnętrzna za żółty, środkowa za magentę i ostatnia za niebieski.

Krystaliczna struktura każdej z warstw ulega zmianie pod wpływem temperatury - na przykład do stworzenia żółtego piksela wymagana jest najwyższa temperatura i bardzo krótki kontakt rozgrzanej głowicy z "papierem", a niebieskiego dłuższy kontakt ze znacznie chłodniejszą głowicą. Po zakończeniu całego procesu barwy mają już pozostać niezmienione. Firma podkreśla, że jej metoda "druku" jest przyjazna środowisku a "papier" można ponownie przetworzyć. Trudno natomiast przewidzieć, jak trwałe będą kolory na materiale firmy Zink i jaki wpływ na ich zachowanie będzie miało na przykład słońce.


Pierwsze modele pozwolą na przygotowanie odbitek jedynie w formacie "wizytówkowym" - 2 na 3 cale (około 7,5 cm na 5 cm). Firma planuje zwiększenie formatu do 4 na 6 cali (około 10 cm na 15 cm) w kolejnych modelach. Drukarka komunikuje się z aparatami za pośrednictwem portu USB. Niestety, pierwsze modele najprawdopodobniej nie będą wyposażone w łącze bluetooth - szkoda, gdyż byłyby ciekawym uzupełnieniem telefonów komórkowych.

Cena urządzenia nie została jeszcze ustalona. Wiadomo jedynie, że 100 arkuszy "papieru" ma kosztować w Stanach Zjednoczonych około 20 dolarów.
Komentarze
Polecane artykuły
Tokina FíRIN 20 mm f/2 FE AF - zdjęcia przykładowe
8 Sty 2019
Zaawansowana optyka z wyrazistym i kontrastowym obrazem oraz ultraszybki autofokus współpracujący z systemem Sony Fast Hybrid AF - to główne cechy Tokiny FíRIN 20 mm f/2 FE AF. Zobaczcie, jak stałka poradziła sobie w praktyce.
0
Tamron SP 15-30 mm f/2.8 Di VC USD G2 - test obiektywu
31 Gru 2018
Dziś sprawdzamy czy druga odsłona Tamrona SP 15-30 mm f/2.8 Di VC USD G2 to krok w dobrą stronę i faktyczny konkurent systemowych odpowiedników. Producent zapewnia, ze zmiany są zauważalne, a my przyglądamy się im bliżej.
1
Tamron SP 15-30 mm f/2.8 Di VC USD G2 - zdjęcia przykładowe
21 Gru 2018
Po 4 latach Tamron pokazał aktualizację obiektywu 15-30 mm, który szczególnie spodobać może się fotografom krajobrazu, architektury i wnętrz. Otrzymujemy lepszą optykę, szybszy autofokus i bardziej wydajną stabilizację, w tej samej cenie co wcześniej. Zobaczcie, jak sprawdza się w praktyce.
0
Nikon Z6 - test aparatu
18 Gru 2018
Sprawdziliśmy czy Nikon Z6 jest w stanie dorównać świetnemu bezlusterkowcowi Sony A7 III.
2
zamknij X
Plebiscyt 2018
Zagłosuj
Na najlepsze produkty i wydarzenia roku 2018
Głosuj!