Tomasz Tomaszewski: krótka lekcja budowy zdjęciowej opowieści

Jak zbudować spójną fotograficzną historię? Cennych rad udziela Tomasz Tomaszewski, który podczas 4 dni spędzonych w Key West stworzył intrygujący materiał. Potraktujcie tę lekcję jako inspirację - już za kilka dni rusza konkurs na reportaż, w którym nagrodą główną będzię realizacja pomysłu na materiał pod okiem Tomasza Tomaszewskiego i z Sony A7R na szyi - podczas indywidualnych warsztatów w wybranym przez laureata miejscu.
Krótka lekcja budowy zdjęciowej opowieści

W styczniu 2014 roku spędziłem cztery dni w Key West. To najbardziej wysunięte na południe małe miasteczko w U.S.A., które dzieli zaledwie 90 morskich mil od Kuby. Ale nie ten fakt uczynił mały, rybacki port słynnym. Żył i pracował tutaj Ernest Hemingway, wypijając przy każdej nadarzającej się okazji nieskończone ilości Mojito, powszechnie serwowanego w miejscowych barach. Przyjeżdżały również tutaj na zimowy odpoczynek gwiazdy Hollywood. Nakręcono wiele filmów rozsławiających gorący, zmysłowy klimat tego wyjątkowego miejsca.

Dzisiaj jest już inaczej. Wyrafinowaną klientelę wyparła w latach ostatnich klasa średnia ze znacznie skromniejszym budżetem oraz nieco innymi oczekiwaniami związanymi z wakacyjną rozrywką. Z dawnej świetności wydawało mi się, że pozostała jedynie architektura oraz powietrze nasycone nie tyle upałem, ale raczej dziwnym nastrojem dekadencji, czegoś ulotnego i bezpowrotnie odchodzącego.

Cztery dni jakie tu spędziłem to stanowczo za mało, aby pokusić się o stworzenie spójnej i pełnej opowieści. Dawniej nie ośmieliłbym się nawet pomyśleć o pracy nad takim materiałem, ale czasy obecne wskazują, że oczekiwania większości magazynów nie dotyczą skomplikowanej, wielowątkowej formy jaką jest reportaż fotograficzny. Również konkursy fotograficzne zawężają ilość zdjęć raczej do cyfry, rzadziej natomiast do liczby. Spróbowałem więc, a rezultaty prezentuję poniżej.

9. zdjęciowy materiał rozpoczyna "otwarcie", które powinno łatwo naprowadzić odbiorcę na temat. Zwykle jest nim fotografia atrakcyjna, o mało skomplikowanej wizualnie formie. Ma intrygować i sugerować, ale niczego nie objawiać. Inspirować, ale nie określać. Jej zadaniem jest zainteresować, zaskoczyć, ale również wprowadzić odbiorcę w stan niejednoznaczny, nieokreślony.


Druga fotografia przybliża główny motyw naszej opowieści. Staramy się jednak robić to niejednoznacznie, utrzymujemy coś w rodzaju tajemnicy, o której wiadomo, że zawsze wciąga, intryguje.


Kolejne zdjęcia powinny tę tajemnice powoli wyjaśniać, dając satysfakcję odbiorcy, że rozumie intrygę, że potrafi ją rozwikłać. W greckiej tragedii, z której osiągnięć konstrukcyjnych często korzystam, nazywano to kulminacją. W moim przypadku to pewnego rodzaju prostota, a nawet wulgarność, z jaką mam do czynienia, stanowi ten najważniejszy przekaz.



Teraz czas na zdjęcie lokalizujące. To taka fotografia, która pokazuje miejsce, jego odmienność architektoniczną lub geograficzną. Nie mogę nazbyt długo zastanawiać się przecież gdzie jestem, jakiego kraju, czy miejsca dotyczy prezentowana opowieść.


Taka fotografia ma jeszcze jedną funkcję, często w literaturze nazywaną retardacją. Spowalnia akcję naszej opowieści, daje odbiorcy chwilę oddechu potrzebną na refleksję, zanim pokażemy kolejne dynamiczne ujęcia.


Teraz kolej na prezentacje innych istotnych wątków naszej opowieści. W moim wypadku jest to długa tradycja tego miejsca, ale również i fotografia mówiąca o rybackim porcie, jakim Key West był przez całe lata, oraz symboliczne zdjęcie sportowe. Wielu tu przecież przyjeżdża w sprawie aktywnego wypoczynku.



Czas na zdjęcie zamykające, w więc i na pointę naszej historii, która powinna dotyczyć głównego jej motywu. Dlatego też wybrałem scenę z baru. Zdjęcie kończące nie powinno być bardzo dynamiczne. Raczej nastrojowe, refleksyjne, spokojne.


Nie miałem problemu z wyborem. Jedną z moich obsesji są psy. Nie walczę z nią. Raczej traktuję to jako szczególną misję i wszędzie tam gdzie mogę używam choć jednej fotografii, na której jest to ulubione przeze mnie zwierzę. Ale w tym wypadku wydaje mi się, że pasuje też merytorycznie jako zakończenie tej kilkuzdjęciowej opowieści.

Tekst i zdjęcia: Tomasz Tomaszewski
Komentarze
Polecane artykuły
Smartfonem też zrobisz świetne zdjęcie. Ponad 40 prac Polaków wyróżnionych w konkursie Mobile Photography Awards 2018
11 Lut 2019
Poznaliśmy wyniki ostatniej edycji największego konkursu fotografii mobilnej. Wśród wyróżnionych znalazło się wyjątkowo dużo Polaków. Mamy też 1 miejsce w kategorii Architektura
0
Mohammad Baghal Asghari: “Ludzie myślą, że fotografia to prosta, bezwartościowa sztuka”
8 Lut 2019
W fotografii najważniejszą rzeczą jest dla mnie odnajdywanie na co dzień ukrytych dla mnie rzeczy: zaznajamianie się z różnymi religiami, poznawanie historii ludzi. Często tych bardzo prostych, którzy są bohaterami naszego codziennego życia - opowiada nam irański fotograf Mohammad Baghal Asghari, autor projektu "Forgotten Dried Land"
0
Jak samouk bez szkoły stał się jednym z najważniejszych fotografów XX wieku? Poznajcie historię Gordona Parksa
7 Lut 2019
Filmowiec, kompozytor, pisarz i jeden z najbardziej rozpoznawalnych dokumentalistów XX wieku. Zobaczcie jak rozwijała się wyjątkowa kariera Gordona Parksa.
0
Jury konkursu Fotoreporter Roku 2018 nie przyznało głównej nagrody. Zobaczcie najlepsze zdjęcia z kategorii
4 Lut 2019
Jak co roku, na początku lutego Stowarzyszenie Fotoreporterów nagradza najlepszych polskich fotografów prasowych. Tym razem tytułu Fotoreportera Roku jednak nie przyznano.
0