Głębia ostrości w praktyce

O głębi ostrości w ujęciu teoretycznym na naszych łamach było już nie raz. Tym razem zajęliśmy się praktyką: trzy aparaty, trzy wielkości matrycy, trzy obiektywy o różnych ogniskowych i jeden kadr.
Głębia ostrości to jedno z najważniejszych narzędzi kreujących obraz jakie ma w rękach fotograf. To co ostre odcina się od tego co nieostre, pierwszy plan odcina się od tła, to co ważne można wyeksponować, a to co zbędne łatwiej ukryć. O głębi ostrości pisaliśmy wielokrotnie i napisaliśmy też w ostatnim odcinku cyklu "Z notatnika optyka". Dla formalności przypominamy to co najważniejsze. Głębia ostrości zależy bezpośrednio od:
  • przysłony - im bardziej domknięty obiektyw, tym większa głębia
  • ogniskowej - im krótsza, tym większa głębia
  • odległości do fotografowanego przedmiotu - im mniejsza, tym mniejsza głębia
oraz pośrednio od rozdzielczości i wielkości matrycy (lub filmu). O teorii już na naszych łamach było i jeszcze będzie - dziś zajmiemy się praktyką. Założenia były następujące: trzy aparaty z matrycami o różnej wielkości i obiektywami o różnej ogniskowej (ale dającymi bardzo zbliżony ekwiwalent) z ustawioną przysłoną f/2,8. Oto wykorzystana przez nas trójka:
  • Olympus E-P3 z Zuiko 17mm f/2,8 (ekwiwalent 34 mm)
  • Fujifilm X100 z obiektywem 23mm f/2 (ekwiwalent 35mm)
  • Nikon D3 z obiektywem Nikkor 35mm f/2
Użyliśmy różnych obiektywów, aparaty miały matryce o różnych rozmiarach, jedyny wspólny element to kadr:




Oczywiście teoria potwierdziła się w praktyce. Najmniejszą glębię można osiągnąć aparatem o największej matrycy (i ogniskowej obiektywu), czyli pełnoklatkowym Nikonem D3, a największą glębię można uzyskać fotografując Olympusem E-P3, który ma najmniejszą matrycę spośród całej trójki (przy czym różnica między matrycą Mikro Cztery Trzecie, a APS-C modelu Fujifilm X100 nie jest duża). Jak przekłada się to na rzeczywistą sytuację zdjęciową? Jak duże są różnice? Oto trzy przykładowe portrety:




Oczywiście również w tym przypadku praktyka potwierdziła teorię - inaczej być po prostu nie mogło. Jednocześnie na tym przykładzie dobrze widać jak duże są różnice w odwzorowaniu rzeczywistości w zależności od rzeczywistej ogniskowej i różnej odległości ostrzenia, a mimo zachowania bardzo zbliżonego kadru.
słowa kluczowe:
 
Komentarze
Polecane artykuły
George Eastman Museum udostępnia serię filmów poświęconych największym przełomom w fotografii. Pozycja obowiązkowa!
14 Sie 2018
Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się jak długą drogę fotografia przeszła od czasów camery obscury aż do dzisiaj, zobaczcie dokumentalną serię stworzoną przez Goerge Eastman Museum. To fantastyczna podróż przez najważniejsze techniki i odkrycia, które zrewolucjonizowały to medium.
0
Tadeusz Rolke: „Sztuka nie polega na pokazywaniu piękna”
13 Sie 2018
Od czwartku, w warszawskiej galerii Le Guern można oglądać najnowszy projekt Tadeusza Rolke, jednego z mistrzów polskiej fotografii. W dniu wernisażu rozmawialiśmy z autorem o powstawaniu najnowszej serii.
0
Karen Miranda Rivadeneira odtwarza swoje dzieciństwo. "Pomysł ten zrodził się z rozmyślań o pamięci i jej niedoskonałości”
7 Sie 2018
“Uświadomiłam sobie, że brakuje mi wiedzy o mnie samej. Rozmyślając o pamięci i jej wadliwości, postanowiłam odkopać osobiste mity i rodzinne historie” - opowiada nam o swoim projekcie amerykańska fotograf.
0
Marcin Walko jako jedyny Polak dokumentował upamiętnienie ofiar masakry w Srebrenicy. Zobaczcie zdjęcia z projektu “Parcela M11”
3 Sie 2018
W lipcu 1995 roku serbskie oddziały paramilitarne w okolicach Srebrenicy wymordowały kilka tysięcy Muzułmanów. Co roku drogą, którą wówczas próbowały ratować się ofiary odbywa się symboliczna pielgrzymka. W tym roku, jako jedyny Polak miał okazję dokumentować ją Marcin Walko.
1