Canon RF 45 mm f/1.2 STM - Rozdzielczość

To pierwszy tak jasny obiektyw w systemie EOS R, skierowany do entuzjastów fotografii, a nie zawodowców. Kosztuje tylko 2400 zł, ale oferuje uniwersalną ogniskową i jasność charakterystyczną dla konstrukcji segmentu Pro. Sprawdzamy, jak spisuje się w praktyce.

Skomentuj Kopiuj link
Posłuchaj
00:00
Wynik testu
Cena / Jakość:
7
Wydajność:
5
Funkcjonalność:
5
Optyka:
5
Budowa:
6
Nasza ocena
56%
Spis treści
Canon RF 45 mm f/1.2 STM - test obiektywu [+RAW do pobrania] Budowa i wykonanie Autofokus i ustawianie ostrości Rozdzielczość Rozmycie i bokeh Aberracja chromatyczna Dystorsja Winietowanie Praca pod światło Podsumowanie Zdjęcia przykładowe

Rozdzielczość

RF 45 mm f/1.2 STM opiera się na 9 elementach ustawionych w 7 grupach. Wśród nich znajduje się jedna soczewka specjalna PMo Aspherical, czyli element asferyczny wykonany z materiałów sztucznych (Plastic Molded), a nie ze szkła. Tej samej technologii Canon użył w tanim obiektywie RF 28 mm f/2.8 STM. Zapewne między innymi tym sposobem udało się producentowi oszczędzić na podzespołach. A jakie ma to przełożenie na ostrość obrazu?

Na osi poziomej wykresu MTF50 umieściliśmy przysłony, a na osi pionowej pary linii na milimetr. Za przyzwoite wyniki w przypadku wysokorozdzielczych matryc uznajemy te powyżej 32-34 lp/mm. Zdjęcia wykonywaliśmy w formacie RAW z uwzględnieniem wszystkich przysłon.

O ile początkowo można mieć jakieś złudzenia, szybkie spojrzenie na wyniki MTF w zupełności je rozwiewa. To szkło, w którym jasność i niską cenę osiągnięto kosztem optyki. W zakresie rozdzielczości, obiektyw startuje z przeciętnego poziomu 32 pl/mm dla środka kadru i bardzo słabego wyniku 17 pl/mm dla brzegów, który to w przypadku "dużych" matryc wypada daleko poza granicą akceptowalności. Co gorsza, sytuacja ta tylko nieznacznie poprawia się wraz z domykaniem, a obiektyw jakkolwiek przyzwoite rezultaty osiąga dopiero przy f/2.8, choć nadal są to wyniki poniżej średniej.

Zauważalną poprawę notujemy od f/4, gdzie szkło zaczyna przypominać inne współczesne obiektywy. Co ciekawe, tzw. sweet spot modelu RF 45 mm f/1.2 STM przypada tu na przysłony f/5.6-f/8, gdzie szkło notuje już bardzo dobre wyniki na poziomie 60 pl/mm dla środka i ok 54 pl/mm dla brzegów kadru, a obiektyw lepiej od konkurencji radzi sobie w całym górnym zakresie przysłon. Problem w tym, że obiektywu tego nie kupujemy, by fotografować z tak mocno domknięta przysłoną.

Porównanie z najbliższym rynkowym rywalem - Nikkorem Z 50 mm f/1.4

O tym, z czym mamy do czynienia świadczą także wykresy BxU, które pokazują jak ostre dla ludzkiego oka są poszczególne fragmenty kadru. Wykresy przygotowujemy zarówno dla matrycy, jak i odbitki 20 x 30 cm. W tym pierwszym wypadku odpowiada to oglądaniu zdjęcia w 100-procentowym powiększeniu, w drugim - oglądaniu go w rozmiarach ekranowych, czyli tak, jak będzie na nie patrzeć większość odbiorców.

Wartości dla matrycy:

  • 0-6 - obraz ostry
  • 6-8 - delikatne rozmycie
  • 8-14 - rozmycie widoczne
  • powyżej 15 - rozmycie nie do przyjęcia

Okazuje się, że Canon RF 45 mm f/1.2 jest obiektywem tak kiepsko wycentrowanym, iż nasze oprogramowanie nie było w stanie poprawnie wyliczyć wartości dla przysłon poniżej f/2.8. To również dlatego szkło zanotowało tak słabe brzegowe wyniki MTF. Czy będzie to widoczne dla ludzkiego oka? W przypadku oglądania zdjęć w dużym powiększeniu oczywiście, w przypadku standardowej prezentacji już niekoniecznie. Dopóki nie zapragniemy mocniej docinać zdjęć lub pokazać wydruku w większym rozmiarze. Wszystko to sprawia, że RF 45 mm f/1.2 pozostaje szkłem typowo hobbystycznym - sprawdzi się w inspiracyjnej sesji portretowej na Instagram, ale nie wzięlibyśmy go na profesjonalne zlecenie komercyjne.

Wartości dla odbitki 20 x 30 cm:

  • 0-15 - obraz ostry
  • 15-30 - delikatne rozmycie
  • 30-40 - rozmycie widoczne
  • 40-50 - rozmycie jest denerwujące
  • powyżej 50 - rozmycie nie do przyjęcia

Rozdzielczość w praktyce:

Już pierwsze zdjęcia z modelu przedprodukcyjnego zapowiadały słabą rozdzielczość przy f/1.2. W wersji finalnej raczej bez zmian. Na w pełni otwartej przysłonie ostrość w centrum jest naprawdę słaba, a na brzegach wręcz fatalna. Przy f/1.4-1.6 jest już zauważalnie lepiej i z każdym ułamkiem działki szczegółowość rośnie, choć nie tak, jak byśmy oczekiwali. Do f/2.0 jest naprawdę kiepsko.

f/1.2
f/1.4
f/2
f/2.8
f/4
f/5.6

Maksimum rozdzielczości - tu bez niespodzianek - przypada na zakres powyżej f/4. Dla tych wartości przysłony również na brzegach obserwujemy najlepszą jakość obrazu, choć do ideału brakuje wiele.

Oczywiście tę słabą rozdzielczość na otwartych przysłonach trudno wychwycić oglądając zdjęcia wyświetlone w całości na monitorze albo przeskalowane do rozdzielczości internetowej. Odczujemy ją po mocniejszym kadrowaniu lub gdy zastosujemy bardziej kreatywną kompozycję, umieszczając obiekt główny na brzegach kadru.

Spis treści
Canon RF 45 mm f/1.2 STM - test obiektywu [+RAW do pobrania] Budowa i wykonanie Autofokus i ustawianie ostrości Rozdzielczość Rozmycie i bokeh Aberracja chromatyczna Dystorsja Winietowanie Praca pod światło Podsumowanie Zdjęcia przykładowe
Komentarze
Przeczytaj także
Zobacz więcej z tagiem: Canon RF
logo logo
Magazyny
Zamów