Podsumowanie

Wyniki testu:
Cena / Jakość:
8
Wydajność:
8
Funkcjonalność:
9
Optyka:
7.5
Budowa:
9
Marka:
Tamron
Nasza ocena:

84%

Najnowszy Tamron 35-150 mm f/2-2.8 Di III VXD to jeden z najciekawszych, ale i najdroższych zoomów producenta, a także obiektyw, dla którego na próżno szukać konkurencji. Sprawdzamy, czy to konstrukcja, którą Tamron ma szansę wejść w segment typowo profesjonalny.

Autor: Maciej Luśtyk

2 Styczeń 2022
Artykuł na: 38-48 minut
Spis treści

Podsumowanie

Obiektyw Tamron 35-150 mm f/2-2.8 Di III VXD to bez wątpienia bardzo udane szkło i prawdopodobnie jeden z najlepszych zoomów Tamrona do tej pory. To także szkło wyjątkowe pod względem swoich możliwości, które wielu fotografom, w określonych dziedzinach będzie w stanie zastąpić arsenał kilku szkieł. Nie należy tu jednak dopatrywać się magii w zakresie plastyki - choć jak na zooma tego typu jest naprawdę jasny, w praktyce Tamron 35-150 mm f/2-2.8 Di III VXD stanowi po prostu swojego rodzaju połączenie i zastępstwo reporterskich konstrukcji 24-70 mm i 70-200 mm, stając się świetnym dopełnieniem dla szerokokątnych zoomów pokroju 16-35 mm i pozwalając ograniczyć liczbę szkieł które musimy zabierać ze sobą na zlecenia.

Przy tym wszystkim nie zmusza nas do chodzenia na duże kompromisy. Zakres 35-150 mm okazuje się bardzo praktyczny i jeśli nie mamy w zwyczaju dużo fotografować na szerokim kącie prawdopodobnie nie odczujemy aż tak dużej różnicy względem obiektywów 24 czy już szczególnie 28 mm. Z powodu zakresu zaczynającego się od 35 mm trudno jednak uznać go za reporterski obiektyw all-in-one.

Producent opisuje szkło jako podróżniczy zoom wyższej klasy. Z racji gabarytów raczej nie będzie on jednak chętnie wybierany do takich celów (choć i tak trzeba nadmienić, że jak na konstrukcję tego typu jest to obiektyw względnie lekki i kompaktowy). W modelu Tamron 35-150 mm f/2-2.8 Di III VXD widzimy bardziej wspomniane dopełnienie szerokokątnego zoomu w pracy reporterskiej, oraz wszechstronny obiektyw do pracy studyjnej, portretowej, reklamowej i ślubnej a także prawdopodobnie jeden z najbardziej uniwersalnych i oferujących najlepszy stosunek ceny do możliwości obiektywów do bardziej ambitnego filmowania w systemie Sony E. I choć nie nada się do każdego rodzaju realizacji, to właśnie filmujących nowe szkło może najbardziej zainteresować, stając się atrakcyjną, bardziej rozbudowaną alternatywą dla popularnych obiektywów 24-105 czy 24-120 i zastępując zestaw jasnych stałek, które w przypadku filmowania i tak zwykle będziemy nieco przymykać.

Z pewnością nie jest to obiektyw dla wszystkich, ale dla niektórych może okazać się właśnie wszystkim, czego potrzebują. Zwłaszcza że oferuje świetną rozdzielczość, skutecznie minimalizowaną aberrację chromatyczną, sprawny autofokus, dobrą kontrastowość i przyjemną dla oka plastykę. Do tego rozbudowane możliwości personalizacji oraz bardzo dobrze przemyślaną konstrukcję i funkcjonalność w zakresie manualnego ostrzenia.

Nie jest to jednak obiektyw bez wad. Tych jest kilka i w zależności od tego, co robimy, będą w inny sposób wpływać na naszą pracę. Największa wadą obiektywu jest chyba spore winietowanie, które prawie przez cały zakres będzie zauważalne aż do przysłony f/4-f/5.6 Do tego otrzymujemy mocno uwydatnioną dystorsję na dłuższej części ogniskowych oraz przeciętne wyniki w zakresie pracy pod światło. Z pierwszymi dwoma problemami przynajmniej w części poradzą sobie profile korekcji w aparacie lub programie do edycji, ze sporymi blikami i rozbłyskami światła nic już jednak nie zrobimy. 

Tak czy inaczej, Tamron 35-150 mm f/2-2.8 Di III VXD to świetna konstrukcja do konkretnych celów, która choć wykracza ceną poza pułap, do którego przyzwyczaiły nas konstrukcje producenta, to nadal jest pozycją przystępną i powinna być brana pod uwagę przez wszystkich rozważających zakup obiektywów 24-70 i 70-200 mm.

Plus image
plusy:
  • Wyrównana rozdzielczość w całym zakresie
  • Uniwersalny zakres ogniskowych
  • Budowa i ergonomia
  • Dobrze korygowana aberracja chromatyczna
  • Złącze USB-C i duże możliwości personalizacji
  • Skuteczny autofokus
  • Świetnie zminimalizowany breathing
  • Stosunkowo duże powiększenie
  • Możliwość liniowej kontroli pierścienia ostrości
  • Możliwość kontroli przysłony za pomocą pierścienia ostrości
  • Układ wykazujący właściwości parfokalne
  • Gabaryty (jak na obiektyw tego typu)
Minus image
minusy:
  • Winietowanie w dolnym zakresie przysłon
  • Spora dystorsja na dłuższych ogniskowych
  • Widoczne flary przy pracy pod światło
  • Sporadyczne problemy z uchwyceniem ostrości po rozostrzeniu
  • Testowany przez nas model nie był idealnie wycentrowany
Oceny szczegółowe
Cena / Jakość:
8
Wydajność:
8
Funkcjonalność:
9
Optyka:
7.5
Budowa:
9
Ocena ogólna

84%

Dodaj ocenę i odbierz darmowy e-book
Digital Camera Polska
Spis treści
Skopiuj link

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Obiektywy
Nikon Nikkor Z 24-120 mm f/4 S - zdjęcia przykładowe
Nikon Nikkor Z 24-120 mm f/4 S - zdjęcia przykładowe
To odpowiednik bardzo popularnej wersji lustrzankowej, ale teraz bez wbudowanej stabilizacji. Obejrzyjcie zdjęcia przykładowe i sprawdźcie, jak nowy Nikkor Z 24-120 mm f/4 S sprawdza się w...
32
Nikon Nikkor Z 28 mm f/2.8 SE -  test obiektywu
Nikon Nikkor Z 28 mm f/2.8 SE - test obiektywu
Jest rekordowo tani, lekki i poręczny, na dodatek tak uniwersalny, że może pełnić rolę wszechstronnej stałki zarówno z pełnoklatkowym aparatem, jak i korpusem z matrycą APS-C. Sprawdzamy jego...
35
Irix 30 mm f/1.4 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Irix 30 mm f/1.4 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Bez autofokusa, ale za to z doskonałą optyką, pancerną budową i wyśmienitą ergonomią. Czy nowy Irix 30 mm f/1.4 przekona do siebie kreatywnych fotografów?
54
Powiązane artykuły