Canon EOS 650D - hands on

Przedstawiamy pierwsze wrażenia i krótki film z najnowszą amatorską lustrzanką Canona w roli głównej. Canon EOS 650D doczekał się nowinki w postaci dotykowego ekranu, ciekawie prezentuje się także pierwszy obiektyw typu Pancake w ofercie japońskiego producenta - EF 40mm f/2.8 STM.
Canon EOS 650D to amatorska lustrzanka dla wymagających. Aparat znajduje się w segmencie rynku, o który biją się wszyscy producenci. W podobnej cenie użytkownik ma do dyspozycji amatorskie lustrzanki, bezlusterkowce i kompakty premium.

Idąc na przeciw konkurencji EOS 650D został wyposażony w kilka nowych funkcji jak np. dotykowy ekran. Poza tym Canon wypuścił obiektyw typu Pancake, który zmniejsza gabaryty całego zestawu.

Canon EOS 650D robi bardzo dobre pierwsze wrażenie, korpus jest zwarty i lekki. Wszystkie elementy są dobrze spasowane, gumy i zatyczki ściśle przylegają i dają poczucie solidności. Z obiektywem EF 40 mm f/2.8 STM aparat jest bardzo poręczy i lekki.

Jedną z większych nowinek w EOS-ie 650D jest dotykowy ekran, po raz pierwszy zastosowany w lustrzance japońskiego producenta. Ekran jest wrażliwy na dotyk, a nie na przyciskanie więc użytkownicy smartphone-ów powinni odnaleźć się bez problemów korzystając ze swoich nawyków. Na filmie poniżej można zaobserwować jak ekran zachowuje się w praktyce.



Jeżeli nie możesz obejrzeć powyższego klipu, powinieneś ściągnąć i zainstalować darmowy QuickTime Player. Nasze filmy można także oglądać na urządzeniach iPhone i iPod Touch. Więcej filmów Fotopolis można znaleźć na naszym profilu na Youtube.

Przy pierwszym kontakcie musimy przyznać, że dotykowość ekranu zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie. Bez większego problemu trafialiśmy w odpowiednie ikonki i zmienialiśmy interesujące nas parametry. Jedynie problemy mieliśmy z obsługą niedużych ikonek przy wyborze zakładek w menu. Sama obsługa menu była już dość wygodna. Oczywiście dla bardziej konserwatywnych Canon pozostawił tradycyjną obsługę przyciskami więc nie jesteśmy skazani tylko na dotykanie ekranu.

Za pomocą dotyku możemy obsługiwać menu podręczne Q ze wszystkimi funkcjami. Pojedyncze kliknięcie pokazuje aktywną funkcję, natomiast podwójne pozwala nam się do niej dostać. Zmiana najważniejszych parametrów jak np. ISO nie nastręcza większych problemów.

W trybie podglądu na żywo - live view - za pomocą dotyku możemy wybierać punkt AF, wyzwalać migawkę i obsługiwać menu podręczne Q widoczne na ekranie.







Bardzo dobre pierwsze wrażenie robi obiektyw Pancake Canon EF 40mm f/2.8 STM. Jak na tak niewielką konstrukcję obiektyw jest dość ciężki co wróży przyzwoite osiągi optyczne. Dobrze prezentuje się także metalowy bagnet.

Na ocenę pracy autofokusa z wykorzystaniem nowego silnika krokowego STM musimy poczekać do wersji produkcyjnej aparatu i obiektywu.
słowa kluczowe:
 
 
Komentarze
Polecane artykuły
“Każde spotkanie z nimi jest wspaniałym przeżyciem”. O fotografowaniu niedźwiedzi opowiada Marcin Dobas
10 Sie 2018
Fotografia dzikich zwierząt to nie sport dla wybranych. Zapierające dech w piersiach ujęcia natury są w zasięgu większości z nas. Trzeba tylko dobrze się przygotować, planować i wiedzieć gdzie szukać interesujących nas osobników. O tym, jak fotografować dzikie niedźwiedzie opowiada fotograf i podróżnik, Marcin Dobas.
0
Notebook z górnej półki czy budżetowy monitor graficzny? O to, co lepiej sprawdzi się w edycji zdjęć zapytaliśmy eksperta
31 Lip 2018
Czy dobry notebook jest wystarczający do zawodowej pracy fotograficznej? Jak wypada w zestawieniu z najtańszymi na rynku monitorami graficznymi?  Na co zwracać uwagę przy wyborze monitora? Zapytaliśmy o to eksperta, Radka Witana ze sklepu Wzorniki.eu.
0
Fujifilm X-T2 - najlepszy moment by przesiąść się na zaawansowane body?
30 Lip 2018
Pojawienie się na rynku profesjonalnego X-H1, sprawiło, że X-T2, który pod wieloma względami wcale mu nie ustępuje, nareszcie jest w zasięgu portfela ambitnego amatora. To prawdopodobnie najlepszy czas na przesiadkę!
0
10 dobrych aparatów, które rekordowo potaniały. To świetny moment, aby je kupić
25 Lip 2018
W ciągu ostatnich lat sprzęt fotograficzny znacznie podrożał. Obecnie, nawet porządny smartfon z dobrym aparatem potrafi kosztować 4000-5000 zł. Są jednak aparaty, które swoją datę premiery miał kilka lat temu, a przez ten czas mocno potaniały. To sprzęt, który w odpowiednich rękach, wciąż może być świetnym narzędziem, a jego zakup opłaca się bardziej, niż kiedykolwiek.
10