Quadralite Move i Pulse - niedrogie lampy studyjne okiem Łukasza Piecyka

0

Autor: Promocja

2 Październik 2018
Artykuł na: 6-9 minut

Opanowanie światła błyskowego pozwala znacznie rozwinąć możliwości fotograficznego wyrazu i sprawi, że nasze zdjęcia zaczną wyglądać dużo lepiej. Na szczęście rozpoczęcie przygody ze światłem studyjnym nie musi oznaczać dużych wydatków.

Gdy zaczynałem swoje skromne przygody w świecie fotografii, zawsze byłem pod wrażeniem zdjęć studyjnych. Żółtodziób z aparatem wyobrażał sobie, że te olśniewające portrety to wypadkowa ogromnego doświadczenia i sprzętu, na który może sobie pozwolić grupa szczęściarzy posiadająca ogromne fundusze. W skrócie - to nie dla mnie.

Wraz ze zdobywaniem umiejętności docierało do mnie, że cała ta zabawa nie wymaga zaciągania kredytu pod zastaw mieszkania. Skompletowanie sprzętu do studia okazuje się nagle naprawdę przystępną inwestycją, która może się nam szybko zwrócić.

 

Jeśli macie odrobinę miejsca w mieszkaniu lub domu na rozwinięcie tła (ba, wystarczy nawet ściana), to jest to znakomity punkt wyjścia do tworzenia niesamowitych zdjęć, które szturmem zdobędą media społecznościowe (o ile zapłacicie za ich promocję). Wiadomo, że wtedy przyda się także oświetlenie, które powinniście dobrać do swoich potrzeb.

Zdecydowaliście się na skromne początki w zaciszu domowym lub w wynajętym pomieszczeniu i chcielibyście ograniczyć koszty? Przyjrzyjcie się lampom o mocy 200Ws, np. z serii Quadralite Move. Kosztują nawet mniej niż niektóre lampy reporterskie. Nie są być może tak mobilne, ale zapewnią większą moc, gwarantując szybsze ładowanie kolejnego błysku. Brzmi jak plan, prawda?

 

Oczywiście możecie wybrać modele nawet 6-krotnie mocniejsze, ale zauważcie, że już z mocą 600Ws można się porywać na słońce i wyjść z tego starcia obronną ręką. W studiu nie będziecie toczyć takich batalii. Oczywiście mocniejsze lampy są przydatne pod dachem, ale do konkretnych zastosowań. Uwierzcie, że już jedna lampa z modyfikatorem pozwoli osiągnąć efekty, które do tej pory wydawały się wam poza zasięgiem. Dołożenie blendy do takiego zestawu też wiele zmieni. Świadomie definiujcie swoje potrzeby i na tej podstawie dobierajcie sprzęt. Jeśli lampa będzie za słaba, to stanie się świetnym uzupełnieniem do mocniejszego modelu.

Jestem użytkownikiem produktów Quadralite i trudno mi znaleźć bardziej kompletny system. Studyjne lampy błyskowe wyzwolicie zdalnie, np. za pomocą nadajników z serii Navigator X czy lamp błyskowych Stroboss. Bez problemu wymieszacie je z plenerowymi urządzeniami z serii Reporter czy Atlas. Cokolwiek kupicie, będzie wam służyło. Tworzenie nowych zestawów oświetlenia i fotografowanie okaże się świetną zabawą.

Więcej informacji o lampach Quadralite znajdziecie pod adresem quadralite.pl.

Tekst: Łukasz Piecyk

Komentarze
Więcej w kategorii: Komentarze
Marcin Giba: „Od początku czułem, że jest w tym miejscu potencjał wizualny”. Zapytaliśmy autora, jak powstały prace nagrodzone w SWPA 2020
Marcin Giba: „Od początku czułem, że jest w tym miejscu potencjał wizualny”. Zapytaliśmy autora,...
Dziś poznaliśmy wyniki sekcji otwartej konkursu Sony World Photography Awards. Wyróżniony Marcin Giba opowiada nam, jak wykonał podniebne kadry, które wyróżniło...
646
0
Przeformatowanie - moja droga do średniego formatu
Przeformatowanie - moja droga do średniego formatu
O rozwoju fotografii cyfrowej, sprzętowej tułaczce i trwającej kilka dekad pogoni za jakością opowiada nam reżyser, operator i fotograf reklamowy Maciej...
161
31
Z miłości do YouTuba: 14-latek kontra zawodowy fotograf i cała reszta
Z miłości do YouTuba: 14-latek kontra zawodowy fotograf i cała reszta
Niniejszy artykuł powstaje ze względów czysto humorystycznych. Koronawirus wystopował również rynek fotograficzny, premier jest mniej, wiadomości sprzętowych również. Większość z nas...
61
1
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)