Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu

Pełnoklatkowe bezlusterkowce Lumix - S-klasa wśród aparatów

1

Autor: Redakcja Fotopolis

29 Listopad 2019
Artykuł na: 6-9 minut

Uniwersalny Lumix S1, wysokorozdzielczy S1R i stworzony do pracy z ruchomym obrazem S1H. Który z nich jest dla Ciebie?

Partnerem publikacji jest firma Panasonic

Panasonic zelektryzował rynek, odważnie wkraczając w segment pełnoklatkowych bezlusterkowców z dwoma modelami S1 i S1R. System „domknął” zaprezentowany niedawno najbardziej zaawansowany filmujący aparat, czyli model S1H. Nowoczesne sensory, najlepszy wizjer OLED w historii, stabilizacja 6 EV i rosnąca wciąż oferta optyki opartej na współdzielonym mocowaniu S sprawiają, że zmianę systemu przynajmniej rozważyć powinien każdy profesjonalny fotograf.

Korpus nie do zdarcia

Magnezowy szkielet wspólnej konstrukcji wzmocniono w newralgicznych punktach, a całość dodatkowo uszczelniono, zabezpieczając wrażliwe układy przed kurzem i wilgocią. Wykonanie ma też gwarantować pełną sprawność w niskich temperaturach do -10°C, a zupełną nowością w tej klasie sprzętu jest wytrzymałość migawki obliczona na 400 tys. cykli oraz najkrótszy czas jej synchronizacji z błyskiem na poziomie 1/320 s. Podobnie w modelu S1H zastosowano aktywny system chłodzenia z wentylatorem, który w tego typu konstrukcji, jako wyposażenie standardowe, pojawia się po raz pierwszy. Może pracować w czterech różnych trybach, w tym dwóch automatycznych skupionych na maksymalnym chłodzeniu lub możliwie cichej pracy.

Ważnym atutem i ostatecznym argumentem dla „lustrzankowców” powinien być też najbardziej szczegółowy wizjer OLED o rekordowej rozdzielczości 5,76 Mp (kontrast 10 000:1, odświeżanie 120 kl./s), z regulowanym powiększeniem w zakresie 0,7-0,78 x. Kolejnym udogodnieniem jest odchylany w trzech kierunkach 3,2-calowy ekran dotykowy (2,1 Mp), który dzięki trybowi nocnemu i funkcji Live View Boost ułatwi pracę nocą. Unikalnym rozwiązaniem jest też podświetlenie przycisków oraz duży i wygodny ekran pomocniczy na górnym panelu. Profesjonaliści docenią także dwa gniazda na karty pamięci (SD oraz XQD).

Czuły barbarzyńca

Trzy różne modele i trzy różne sensory. Uniwersalny i szybki S1 wyposażono w matrycę 24 Mp czułą aż do ISO 51 200. Skupiony na rozdzielczości i szczegółowości obrazu S1R to już dwukrotnie więcej pikseli, czyli ponad 47 Mp (górna granica ISO 25 600). Z kolei król ekranu S1H zapisuje nagrania 6K, sczytując dane z 24-milionowego czujnika z funkcją Dual Native ISO.

Dwuzakresowe ISO to remedium na zakłócenia powstające podczas korzystania z bardzo wysokich czułości. W połączeniu z najnowszej generacji procesorem Venus Engine pozwala na piękne oddanie czerni i tonów ciemnych podczas pracy w warunkach bardzo słabego oświetlenia.

System podwójnej stabilizacji oferuje skuteczność nawet 6 EV

Ponadto dzięki rezygnacji z filtra dolnoprzepustowego i nowemu układowi mikrosoczewek zdjęcia i nagrania wyróżnia wysoka szczegółowość oraz świetne odwzorowanie kolorów. Korpusy oferują również tryb wysokich rozdzielczości. Dzięki mikroprzesunięciom sensora możliwe jest rejestrowanie obrazów 96 Mp (Lumix S1) lub nawet 187 Mp (Lumix S1R)! Oczywiście w formacie RAW.

Sensory są też stabilizowane i oferują skuteczność rzędu 5,5 EV. W przypadku pracy z obiektywami O.I.S. system Dual I.S. skorzysta także z optycznej stabilizacji szkieł i zwiększy skuteczność do 6 EV, a z pełnych zalet tego rozwiązania skorzystamy również podczas filmowania.

Na planie z Lumix S1H:
S1H to idealne narzędzie do mniejszych produkcji o profesjonalnym charakterze. Aparat pozwala na rejestrację wideo w maksymalnej rozdzielczości 6K z prędkością 24 kl./s. W przypadku rozdzielczości 5,9K i proporcji obrazu 16:9 maksymalny dostępny klatkaż wzrośnie już do 30 kl. s. Jeśli natomiast skorzystamy z trybu crop (format Super 35), otrzymamy możliwość wewnętrznej rejestracji 10-bitowych materiałów 4K/Cinema 4K z prędkością 60 kl./s i próbkowaniem 4:2:2, w kodeku HEVC (H.265). Decydując się na starszy standard H.264, skorzystamy z 10-bitowego zapisu 4:2:2 w rozdzielczości 4K z prędkością 30 kl./s, wykorzystując już cały obszar matrycy. 10-bitowe materiały 4:2:2 wypuścimy też oczywiście przez HDMI na zewnętrzne rekordery.

S1H oferuje też szereg trybów anamorficznych, wsparcie standardu HLG, możliwość zapisu z prędkością 180 kl./s w rozdzielczości Full HD ze wsparciem AF i rejestracją dźwięku oraz profile V-Log i V-Gamut, które mają oferować identyczne możliwości jak ich odpowiedniki w profesjonalnych kamerach Varicam. W tym wypadku możemy liczyć nawet na 14-stopniowy zakres dynamiczny, a w rejestracji materiałów wysokiej jakości pomoże także technologia podwójnej natywnej czułości ISO Dual Native. Do tego mamy szereg funkcji znanych z profesjonalnych kamer, jak obsługa kodów czasowych czy monitor przebiegów falowych. Taka specyfikacja robi wrażenie.

Szybko, jeszcze szybciej

Jednym z atutów aparatu jest jego szybkość. Wzorem wcześniejszych konstrukcji otrzymujemy wyjątkowo udany system DFD (Depth From Defocus). Dzięki zastosowaniu tej technologii aparat zna dokładnie charakterystykę nieostrości danego szkła dla wszystkich odległości ostrzenia, przysłon i ogniskowych. Dzięki temu wystarczą dwa pomiary kontrastu przy minimalnym przesunięciu soczewek, by na podstawie zmian w wyglądzie rozmycia fotografowanego obiektu wstępnie wyliczyć kierunek i odległość, na jaką powinny przemieścić się soczewki odpowiedzialne za ustawienie ostrości. System AF działa więc z prędkością 480 kl./s i pozwala na ostrzenie już w czasie 0,08 s, a do tego będzie czuły aż do -6 EV. W śledzeniu pomogą nam także systemy wykrywania twarzy, oczu i źrenic.

Aparaty nie zawiodą również podczas fotografowania dynamicznej akcji. Przy pełnym wsparciu AF szybkość serii wyniesie standardowe 6 kl./s (9 kl./s w przypadku pomiaru pojedynczego), ale tryby 6K Photo i 4K Photo, które bazują na możliwościach trybu filmowego, pozwolą nam na wykonywanie 18- lub 8-megapikselowych zdjęć z prędkością aż 30 i 60 kl./s.

Co jeszcze?

Oczywiście otrzymujemy też moduły Wi-Fi i Bluetooth, które pozwolą na zdalne sterowanie aparatami oraz ciągłe połączenie aparatu ze smartfonem lub tabletem i przesyłanie materiału na żywo za pośrednictwem nowej aplikacji Lumix Sync. Z kolei program Lumix Tether ma umożliwić nam wygodny i szybki tethering za pomocą kabla USB.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Panasonic.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Analizy
Monitor graficzny dla fotografa - co musisz wiedzieć, zanim kupisz
Monitor graficzny dla fotografa - co musisz wiedzieć, zanim kupisz
Co to jest gamut i Delta E? Czy rozdzielczość 4K UHD sprawdzi się w edycji zdjęć? Po co Ci pivot? Rozszyfrowanie parametrów monitora dla amatora może być nie lada wyzwaniem. Dlatego...
37
3
Digitalizacja dzieł sztuki - jak to się robi w XXI wieku?
Digitalizacja dzieł sztuki - jak to się robi w XXI wieku?
Digitalizacja to dziedzina, o której mówi się niewiele, bo niewiele jest też firm, które są w stanie realizować ją na światowym poziomie. Z czego to wynika, i jak od kuchni wygląda praca dla...
30
1
Synology DS1618+ w pracy fotografa. Studium przypadku Marty Ponsko
Synology DS1618+ w pracy fotografa. Studium przypadku Marty Ponsko
W przypadku codziennej pracy dyski zapełniają się wyjątkowo szybko, a z czasem coraz większym problemem staje się archiwizacja, wyszukiwanie i bezpieczeństwo materiałów. Oto jak poradziła sobie z...
64
6
Powiązane artykuły