Wymień swoją lustrzankę na OM-D - opinia Łukasza Płonki

Wymień swoją lustrzankę na OM-D - opinia Łukasza Płonki
Pod koniec kwietnia ruszyliśmy z konkursem, w którym uczestnicy mogli przetestować wybrany model Olympusa z serii OM-D i w razie chęci wymienić na niego swój stary aparat. Prezentujemy Wam opinię z użytkowania aparatu E-M5 Mark II autorstwa ostatniego uczestnika konkursu - Łukasza Płonki.
Dzięki uprzejmości firmy Olympus miałem okazję przetestować bardzo fajny zestaw, który może wygląda niepozornie, ale tak naprawdę to kawał dobrego sprzętu. Aparat Olympus OM-D E-M5 II - bo to o nim mowa, otrzymałem wraz z dwoma obiektywami: M.Zuiko 12-40 mm f/2.8 oraz 60 mm f/2.8 Macro.

1/4000 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 24 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)


Taki zestaw pozwala na uniwersalną pracę i uchwycenie wielu ciekawych ujęć. 
Zakres ogniskowych idealnie się uzupełnia. Od lekkiego szerokiego kąta, poprzez macro, kończąc na teleobiektywie (odnosząc się oczywiście do pełnej klatki).
Na co dzień pracuję aparatem Nikon D800E z obiektywami stałoogniskowymi, więc to będzie mój punkt odniesienia względem Olympusa. Możecie stwierdzić że to nierówna walka, ale po dwóch dniach spędzonych w górach razem z tymi dwoma aparatami powiedziałbym, że większy niekoniecznie znaczy lepszy.
Przygoda zaczęła się od razu na szlaku, po uprzednim ustawieniu wszystkich parametrów. Ruszyłem z „Olkiem” na szyi. Już po pierwszych minutach mogłem stwierdzić wielką zaletę tego zestawu – lekkość. OMD-EM5 II wraz z obiektywem 12-40 mm f/2.8 to wręcz waga piórkowa. Idealny przyjaciel w góry.

1/1000 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 24 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)


Przy tym wszystkim jakość wykonania samego body jest bardzo dobra. Od razu czuć, że mamy do czynienia z profesjonalnym sprzętem. Body w całości wykonano ze stopu magnezu, a uszczelnienia, to dowód na to że ten sprzęt potrafi pracować w trudnych warunkach.

Wracając na szlak …
Każde kolejne naciśnięcie spustu migawki, wywoływało u mnie uśmiech na twarzy. Szybkość działania AF taka sama jak w D800E, czas reakcji na ustawienia – błyskawiczny. Z każdą kolejną godziną dochodziłem do wniosku, że niepotrzebnie wziąłem lustrzankę ze sobą.

1/800 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 80 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

1/3200 s, f/3.2, ISO 200, ogniskowa: 24 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)


E-M5 II wraz z obiektywem 12-40 mm f/2.8 nie miał żadnego problemu z pracą przy ostrym świetle. A tego dnia naprawdę słońce mocno świeciło. Odwzorowanie kolorów, nasycenie jak również balans bieli były poprawnie ustawiane przez aparat. Nie trzeba było nic korygować. W przypadku Nikona, jest odwrotnie. Punkt dla Olympusa.

1/1000 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 80 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)


Kolejne kilometry, kolejne zdjęcia utwierdzały mnie w przeczuciu, że czas lustrzanek 
się kończy. Bezlusterkowce powoli doganiają tę wcześniej nieuchwytną grupę aparatów.

1/400 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 120 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

1/2000 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 120 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)


W trakcie całego testu postanowiłem wypróbować obiektyw makro, w nieco innym celu -jako szkło tele. Efekt, był bardzo pozytywny. Można powiedzieć że uniwersalność tego szkła jest wyśmienita. Dowodem tego są zdjęcia poniżej:

1/2000 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 120 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

1/6400 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 120 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)


Kończąc powoli przygodę z Olympusem, nadszedł czas na podsumowanie.

1/6400 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 24 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)


Olympus OM-D EM5 II daję naprawdę duże możliwości, które pozwalają na uzyskanie bardzo dobrej jakości zdjęć. Jeśli do tego dołożymy argument lekkiej i zwartej budowy, to można stwierdzić, że jest to sprzęt na każdą okazję, gdyż nie będzie ciążył w plecaku, a w innej sytuacji (na przykład w fotografii ulicznej), nie wzbudzi zainteresowania. Duży plus należy się również za jakość optyki obiektywów. Przy pełnym otworze (w tym wypadku f2.8) ostrość była rewelacyjna. Reasumując, to sprzęt godny uwagi ludzi, którzy poważnie myślą o fotografii i nie chcą nosić ze sobą kilogramów sprzętu.

1/4000 s, f/2.8, ISO 200, ogniskowa: 80 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)


Bardzo dziękuję firmie OLYMPUS za umożliwienie przetestowania sprzętu. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z bezlusterkowcem, stąd moje wielkie pozytywne zaskoczenie Olympusem OM-D E-M5 II.
Była to naprawdę fajna przygoda i nowe doświadczenie. Wszystkich serdecznie zapraszam na moją stronę w serwisie 500px.com, gdzie można znaleźć więcej zdjęć.

Tekst i zdjęcia: Łukasz Płonka

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Panasonic Lumix TZ200 - test praktyczny
16 Sie 2018
Jest tak mały i lekki, że można go nosić w kieszeni spodni, ale oferuje aż 15-krotny zoom optyczny z funkcją stabilizacji obrazu. Do tego mamy 1-calową matrycę 20 Mp, filmy 4K, świetny AF, ekran LCD i malutki wizjer oraz wiele inteligentnych trybów czy Wi-Fi i Bluetooth. Czego chcieć więcej w aparacie dla podróżnika? Sprawdziliśmy, jak w praktyce sprawuje się Panasonic Lumix TZ200.
2
Fujifilm X-T100 - test aparatu
8 Sie 2018
Fujifilm wie, jak robić małe, piękne aparaty, a najnowszy model X-T100 jest tego świetnym przykładem. Ze stylem w parze idą interesujące parametry: 24-megapikselowa matryca APS-C, odchylany o 180 stopni, dotykowy ekran LCD, duża wydajność pracy na baterii i niezła ergonomia. Sprawdziliśmy, jak X-T100 radzi sobie w praktyce.
1
Sigma Art z mocowaniem Sony E - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
30 Lip 2018
Jesteście ciekawi, co do zaoferowania mają obiektywy Sigma Art z mocowaniem do Sony E? Sprawdziliśmy, jak w praktyce wypadają dostępne już w sprzedaży modele 20, 24, 35, 50 i 85 mm ze światłem f/1.4.
8
EIZO ColorEdge CG2730 - test monitora
27 Lip 2018
Ten profesjonalny 27-calowy monitor o rozdzielczości 2560 x 1440 px, z wbudowanym czujnikiem do automatycznej kalibracji, zaprojektowano do zastosowań w fotografii, grafice, druku i postprodukcji. Od zawsze monitory z serii CG wyznaczały najwyższe standardy obrazowania na rynku. Czy z tym modelem będzie podobnie? Sprawdźmy!
0