Usługa fotoksiążki w Zdjęciach Google dostępna w Polsce. Album ze swoimi zdjęciami zamówisz bezpośrednio przez smartfona

Usługa fotoksiążki w Zdjęciach Google dostępna w Polsce. Album ze swoimi zdjęciami zamówisz bezpośrednio przez smartfona

Jeśli posiadacie smartfona z Androidem, najprawdopodobniej swoje fotografie przechowujecie w aplikacji Zdjęcia Google. Teraz za pomocą kilku kliknięć, możesz z jej poziomu zamówić fotoksiążkę ze swoimi wspomnieniami.

Na temat aplikacji Zdjęcia Google (Google Photos) i powierzaniu technologicznemu gigantowi całej swojej biblioteki zdjęć opinie można mieć różne. Nie można natomiast odmówić jej wygody, zwłaszcza biorąc pod uwagę nielimitowaną przestrzeń dyskową dla obrazów w rozmiarze 12 Mp i dobrze działające funkcje wyszukiwania.

Album w kilka minut

Ze wspomnianej apki korzysta doskonała większość użytkowników Androida, informacja o wprowadzeniu usługi Fotoksiążki na polski rynek powinna więc ucieszyć niejednego fotografującego smartfonem. Dostępna z poziomu aplikacji na smartfon, tablet i komputer, pozwoli nam w parę chwil przygotować i zamówić papierowy album w twardej lub miękkiej oprawie. Zdjęcia do druku możemy wybierać sami, lub zdecydować się na sugestie Google’a, stworzone na podstawie albumów i kolekcji przypisanych do naszego profilu w aplikacji. Jak zapewnia producent, przygotowanie całości zajmuje zaledwie kilka minut.

Póki co wydaje się jedynie, że aplikacja oferuje bardzo niewielkie możliwości pod względem ingerencji w skład albumu - na jednej stronie umieścimy tylko jedno zdjęcie. Jest to więc usługa nakierowana stricte na fotografię rodzinną i pamiątkową aniżeli na bardziej ambitne projekty. Nie ma się co jednak dziwić - to usługa masowa, która w zwykłym użytkowniku rozbudzić ma chęć posiadania fizycznego albumu ze zdjęciami. Biorąc pod uwagę potencjalny zasięg i fakt trudności opanowania cyfrowego archiwum zdjęciowego w świecie, w którym na przemian używamy smartfonów, tabletów i komputerów, usługa ma duże szanse podbić serce polskiego odbiorcy.

Wygoda kosztuje

W parze z wygodą idzie jednak cena. Oferta Google nie należy do najtańszych na rynku, ale też powinna oferować jakość lepszą o tanich polskich labów. O tym jednak będziemy w stanie przekonać się dopiero, gdy pierwsze zamówienia trafią do odbiorców. Aktualnie cennik prezentuje się następująco:

  • Książka w miękkiej oprawie 18 x 18 cm - 55,99 zł za 20 stron (+ 2,49 zł za każdą dodatkową stronę)
  • Książka w twardej oprawie 20 x 20 cm: 98,99 zł za 20 stron (+ 2,69 zł za każdą dodatkową stronę)

Do tej kwoty należy jeszcze doliczyć cenę przesyłki, która wynosi 25,99 zł w przypadku przesyłki ekonomicznej (9-11 dni roboczych) i aż 55,99 zł w przypadku przesyłki priorytetowej (4-7 dni). To  już podnosi koszt całej zabawy do kwoty 80 zł za najtańszą wersję książki, a przecież zazwyczaj będziemy chcieli wydrukować więcej niż 20 zdjęć.

Tym samym oferta Google pod względem cen jest jak na razie mało atrakcyjna dla polskiego odbiorcy, który lubi szukać alternatyw i zapewne bez trudu znajdzie tańsze oferty. Nie wolno zapominać jednak o prostocie i wygodzie rozwiązania, za które niektórzy, zwłaszcza młodsi użytkownicy będą w stanie zapłacić więcej oraz o powtarzalnej jakości wydruków.

Tę ostatnią kwestię przy najbliższej okazji postaramy się przetestować.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem polska.googleblog.com.

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Polecane artykuły
Tenba Fulton 14L - test plecaka
21 Maj 2019
Nowa linia Fulton to miejskie plecaki fotograficzne dla osób, które oprócz sprzętu chcą zabrać także rzeczy codziennego użytku i akcesoria, a przy tym zadbać o bezpieczeństwo i dobrze się prezentować. Sprawdzamy czy rzeczywiście spełniają te oczekiwania.
1
Panasonic Lumix S1 - test aparatu
6 Maj 2019
Lumix S1 to tańszy model z zaprezentowanego niedawno duetu pełnoklatkowych bezlusterkowców Panasonika. Z matrycą o mniejszej rozdzielczości, ale z bardziej rozwiniętym trybem filmowym, ma przyciągać szerokie rzesze profesjonalistów szukających uniwersalnego i niezawodnego body. Sprawdźmy, czy podstawowa pełna klatka Lumix ma szansę spełnić ich oczekiwania!
0
Canon EOS 250D - pierwsze wrażenia
10 Kwi 2019
EOS 250D to nowy reprezentant “najmniejszej lustrzankowej serii na rynku”, która łączy niewielkie gabaryty z przystępną ceną i możliwościami skrojonymi pod kątem początkujących fotografów i świadomych amatorów. Co skrywa przed nami najnowsza konstrukcja?
10
Panasonic Lumix S1R - test aparatu
9 Kwi 2019
Lumix S1R - jak twierdzi producent - ma być odpowiedzią na potrzeby wymagających profesjonalistów. Jednak czy tak jest w istocie i czy pierwsza pełna klatka Panasonic odbierze klientów konkurencji? Przekonajmy się!
12