Średni format Fujifilm ma być jeszcze tańszy i bardziej kompaktowy

Autor: Maciej Luśtyk

9 Kwiecień 2020
Artykuł na: 4-5 minut

A przynajmniej tak zapowiadają przedstawiciele firmy. Czy już niebawem średni format stanie się nową „pełną klatką”?

Od czasu prezentacji pierwszych bezlusterkowych aparatów średnioformatowych kilka lat temu, segment ten przeżywa renesans i nie jest już jedynie domeną fotografii studyjnej i wysokobudżetowych sesji. Dziś na aparaty średniego formatu jest sobie w stanie pozwolić nawet przeciętny fotograf zawodowy. Oczywiście nadal taki zestaw to w najlepszym razie koszt kilkuletniego samochodu, ale średnioformatowa zachcianka nie zmusza już nas do zastawiania hipoteki.

Wiele zmieniło się także pod względem możliwych zastosowań aparatów średnioformatowych. Konstrukcje takie jak Hasselblad X1D II czy Fujifilm GFX 50R udowadniają, że bez problemu takie konstrukcje można zabrać w teren i fotografować nimi niemal równie swobodnie jak „zwykłą” pełną klatką. Oczywiście pod względem wydajności aparaty te nadal zostają w tyle, ale nagradzają nas plastyką i dynamiką obrazu.

Czy średni format wyprze pełną klatkę? Może się okazać, że szybciej, niż nam się wydaje

Czy jednak segment ten ma szansę się jeszcze bardziej zdemokratyzować i w perspektywie czasu  w zbiorowej świadomości fotografów strącić pełną klatkę z pozycji tego jedynego, właściwego typu aparatu do pracy zawodowej? Na ten moment przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale być może nie tak długo, jak mogłoby się wydawać.

Wygląda na to, że taki scenariusz od początku przyświecał konstruktorom średnioformatowego systemy Fujifilm GFX. Oczywiście na tę chwilę żaden ze średnich formatów Fujifilm nie oferuje właściwego stosunku gabarytów, wydajności i ceny, by zastąpić pełną klatkę, ale producent już na tym pracuje.

Jak dowiadujemy się z wywiadu przeprowadzonego przez serwis Cinema 5D z głównym menedżerem Fujifilm Toshim Iidą, jednym z głównym celów projektantów systemu średnioformatowego jest sprawienie, by stał się on jeszcze mniejszy, lżejszy i bardziej przystępny cenowo.

Poziom 10 tys. złotych wydaje się być barierą psychologiczną dla większości fotografujących. Czy średni format ma w ogóle szansę ją przeskoczyć?

O jakim pułapie możemy mówić? Już obecnie model GFX 50R możemy kupić za około 15 tys. złotych. Jeśli udałoby się uciąć z tego 1/3, na pewno po średnioformatowe konstrukcje sięgnęło by znacznie więcej zainteresowanych? Czy to w ogóle możliwe? Na tę chwilę wydaje się, że nie, ale pamiętajmy, że jeszcze niedawno nikomu nie śniło się, że średnioformatowy aparat cyfrowy może kosztować mniej niż 100 tys. złotych.

To zresztą nie jedynie ciekawe wnioski płynące z wywiadu. Dowiadujemy się także co nieco na temat planowanej ekspansji na rynku filmowej optyki czy też obecnych zmagań firmy w obliczu pandemii. Rzadko kiedy przedstawiciele firmy tak otwarcie opowiadają bowiem o swoich planach.

Skopiuj link

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
Nowy salon CEWE Fotojoker w Bydgoszczy - promocje z okazji otwarcia
Nowy salon CEWE Fotojoker w Bydgoszczy - promocje z okazji otwarcia
CEWE Fotojoker, renomowana marka branży fotograficznej, otworzyła nowy salon w Galerii Zielone Arkady, w sercu Bydgoszczy. Z tej okazji, na klientów czeka wiele atrakcji i specjalnie...
8
Chemia Kodak Professional wraca na europejski rynek
Chemia Kodak Professional wraca na europejski rynek
Już niebawem na rynku pojawi się komplet chemii fotograficznej do wywoływania zdjęć analogowych Kodak Professional. W ofercie znajdą się zarówno odczynniki do negatywów czarno-białych,...
19
Podcast Fotopolis dostępny na YouTube
Podcast Fotopolis dostępny na YouTube
Od dzisiaj nasz autorski podcast dostępny jest do posłuchania także w serwisie YouTube. To już 50 odcinków rozmów o fotografii z czołowymi przedstawicielami branży.
9
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (4)