RED DSMC - zdjęcia, filmy i tysiące możliwości konfiguracji

Firma RED, do tej pory znana głównie na profesjonalnym rynku filmowym, postanowiła zboczyć nieco z kursu i przygotować propozycję zarówno dla filmowców, jak też fotografów. To co stworzyła, ze względu na wysoką cenę, nie stanie się raczej początkiem technicznej rewolucji w świecie fotografii - choć trzeba przyznać, że pomysły RED-a są w istocie rewolucyjne.
Na początek rozszyfrujmy nazwę "DSMC" - Digital Still and Motion Camera, czyli hybryda kamery wideo i aparatu cyfrowego. DSMC to w rzeczywistości imponujący, modułowy system (niektóre elementy są dopiero zapowiedziane), a nie pojedyncze urządzenie. Podstawą urządzenia jest "mózg" - na razie w dwóch wersjach. Mniejsza, opisywana jako "professional" to "RED Scarlet", większa - "master professional" - została nazwana "RED EPIC". W "mózgu" umiejscowiony jest sensor. Firma nie narzuca konkretnej matrycy do Scarlet czy EPICa. Użytkownik w pewnym zakresie sam decyduje, który z sensorów zastosuje. A wybór jest imponujący: od czujnika mierzącego zaledwie 10,1 x 5,35 mm po imponujący (na razie jedynie planowany) 186 x 56 mm. Wśród matryc znalazła się też tradycyjna, pełnoklatkowa o wymiarach 36 x 24 mm, rejestrująca zdjęcia o rozdzielczości 24 megapikseli.


Sam "mózg" nie wystarczy. RED oferuje osobne: uchwyty, mocowania bagnetowe (w zależności od zastosowanej matrycy może to być np. bagnet Canona, Nikona, Mamiyi czy Linhofa), różne monitory LCD (nawet do 4,8-calowych), moduły obsługujące zapis danych, zasilanie i wiele innych. Ilość możliwych konfiguracji przyprawia o zawrót głowy. A nie można jeszcze zapominać o wyborze obiektywów. Gdyby ktoś zdecydował się na szkła sygnowane logo RED dostanie do wyboru kilkanaście "stałek" i zoomów.

dane techniczne poszczególnych matryc

System ogłoszony dziś przez firmę RED wydaje się nie mieć słabych punktów. Połączenie kamery wysokiej klasy z równie dobrym aparatem cyfrowym, możliwość decydowania o wszystkich elementach urządzenia, duży wybór (choć zaznaczamy, że na razie tylko w zapowiedziach) komponentów. Minus jest jeden - koszty zakupu. Na razie ujawniono cenę jedynie niektórych "mózgów", ale to już wystarczy, żeby wiedzieć o jakim przedziale finansowym mowa. Na przykład matryca full-frame zamknięta w RED Scarlet, to koszt około 12 000 dolarów. Ten sam sensor w RED EPIC – 35 000 dolarów. A to dopiero początek wydatków. Z drugiej strony na pewno znajdą się tacy, którzy będą skłonni tyle zapłacić, na przykład za takie możliwości konfiguracji (zestaw 3-D):


Wszystkich zainteresowanych tym tematem gorąco zapraszamy na {LNK|http://reduser.net/forum/showthread.php?t=21835&page=3;stronę firmy, na której można znaleźć więcej informacji na temat systemu.
słowa kluczowe:
Komentarze
Polecane artykuły
Tenba Fulton 14L - test plecaka
21 Maj 2019
Nowa linia Fulton to miejskie plecaki fotograficzne dla osób, które oprócz sprzętu chcą zabrać także rzeczy codziennego użytku i akcesoria, a przy tym zadbać o bezpieczeństwo i dobrze się prezentować. Sprawdzamy czy rzeczywiście spełniają te oczekiwania.
1
Panasonic Lumix S1 - test aparatu
6 Maj 2019
Lumix S1 to tańszy model z zaprezentowanego niedawno duetu pełnoklatkowych bezlusterkowców Panasonika. Z matrycą o mniejszej rozdzielczości, ale z bardziej rozwiniętym trybem filmowym, ma przyciągać szerokie rzesze profesjonalistów szukających uniwersalnego i niezawodnego body. Sprawdźmy, czy podstawowa pełna klatka Lumix ma szansę spełnić ich oczekiwania!
0
Canon EOS 250D - pierwsze wrażenia
10 Kwi 2019
EOS 250D to nowy reprezentant “najmniejszej lustrzankowej serii na rynku”, która łączy niewielkie gabaryty z przystępną ceną i możliwościami skrojonymi pod kątem początkujących fotografów i świadomych amatorów. Co skrywa przed nami najnowsza konstrukcja?
10
Panasonic Lumix S1R - test aparatu
9 Kwi 2019
Lumix S1R - jak twierdzi producent - ma być odpowiedzią na potrzeby wymagających profesjonalistów. Jednak czy tak jest w istocie i czy pierwsza pełna klatka Panasonic odbierze klientów konkurencji? Przekonajmy się!
12