Kamery z serii Blackmagic Pocket Cinema Camera, mimo swoich mankamentów, przez lata stanowiły jedne z najpopularniejszych b-camów na planach profesjonalnych produkcji. Równie chętnie wykorzystywane były przy mniejszych realizacjach przez niezależnych twórców i mniejsze zespoły. Ich ukoronowaniem pozostaje zaprezentowany w 2023 rok model Blackmagic Cinema Camera 6K, będący pierwszą pełną klatką tej serii.
Współczesne aparaty udowodniły, że filmowcy chcą jednak korzystać z autofokusa
Choć ergonomia i możliwości rejestracji nadal są całkiem imponujące (duży ekran, rejestracja 6K Open Gate, 12-bitowy zapis Blackmagic RAW, wbudowane złącza XLR czy bezpośredni zapis na dyskach SSD), seria ta od pewnego czasu zaczyna chowa się w cień imponujących bezlusterkowców najnowszych generacji, które przede wszystkim zaczynają wygrywać wygodą, jaką jest możliwość wygodnej adaptacji systemu AF na potrzeby realizacji wideo.
Pod tym względem kamery Blackmagic zawsze wypadały marnie, oferując co najwyżej jednopunktowy pomiar do wstępnego ustawienia ostrości przed rozpoczęciem rejestracji. Jak się jednak okazuje, była to kwestia oprogramowania a nie ograniczeń samego hardware’u. Wraz z najnowszą aktualizacją Blackmagic Cinema Camera 6K otrzymuje bowiem coś czego w dniu premiery nikt nie mógł się spodziewać.
Ciągły autofokus w Blackmagic Cinema Camera 6K - układ fazowy był tam od zawsze. Nie wykorzystywał go tylko soft producenta
Wraz z oprogramowaniem w wersji 10.2.2 kamera BMCC6K otrzymuje wsparcie dla ciągłego autofokusu opartego o piksele detekcji fazy, a w tym szereg popularnych funkcji, włączając w to rozpoznawanie twarzy, obiektu czy aktywny tracking. Użytkownicy mogą też przypisywać poszczególne funkcje do skrótów klawiszowych i regulować parametry związane z szybkością i płynnością przestrzania. Jednym słowem, jak w większości najnowszych aparatów z systemów bezlusterkowych. Jak się bowiem okazuje, matryca kamery Cinema Camera 6K od zawsze była wyposażona w układ PDAF - nie był on tylko wykorzystywany przez soft Blackmagica.
Oprócz tego, nowa aktualizacja wprowadza także możliwości streamingu do chmury producenta, wsparcie dla 4-kanałowej rejestracji dźwięku i opcję pre-recording, będącą filmowym odpowiednikiem zapisu pre-capture, gdzie materiał zapisywany jest w pętli przed wciśnięciem przycisku REC, co pozwala zachować momenty, w których spóźniliśmy się z wyzwoleniem rejestracji.
W ten sposób, 3-letnia kamera ma szansę lepiej konkurować z coraz mocniejszymi pozycjami z segmentu aparatów hybrydowych. Tym bardziej, że biorąc pod uwagę cały zestaw oferowanych funkcji, jest to również pozycja atrakcyjna cenowo. Pozostaje jedynie pytanie, na ile skuteczne w praktyce okażą się nowe funkcje w zestawieniu z najnowszymi aparatami, które podobne możliwości skrupulatnie rozwijają od lat.
Skąd pobrać aktualizację?
Nowy firmware dostępny jest do pobrania za darmo ze strony Blackmagic:
Więcej informacji znajdziecie na stronie blackmagicdesign.com.