Nikon Z5 - amatorska pełna klatka bez kompromisów

19

Autor: Maciej Luśtyk

21 Lipiec 2020
Artykuł na: 6-9 minut

Rynek aparatów bezlusterkowych staje się coraz ciekawszy. Najnowszy Nikon Z5 to pierwszy niedrogi model pełnoklatkowy tego segmentu, który wydaje się mieć wszystko, czego oczekiwać mogą hobbyści i początkujący zawodowcy.

Co musisz wiedzieć:
  • 24-megapikselowa pełnoklatkowa matryca
  • System stabilizacji sensora o skuteczności 5 EV
  • 273-punktowy system AF z wykrywaniem oka u ludzi i zwierząt
  • Tryb seryjny 5,4 kl./s
  • Wizjer elektroniczny 3,6 Mp
  • Dwa sloty na karty SD
  • Ergonomia z modelu Z6
  • 470 zdjęc na jednym ładowaniu
  • Duży crop przy filmowaniu 4K (1,7 x)
  • Cena: 8499 zł w zestawie z obiektywem 24-50 mm

Gdy przed rokiem konkurencja pokazała kierowany do amatorów i hobbystów model Canon EOS RP, wiedzieliśmy że zarówno Nikon, jak i Sony muszą przygotować na niego stosowną odpowiedź. Aparat był zwyczajnie wyceniony na tyle agresywnie, że nie miał dla siebie żadnej konkurencji. Swoją propozycję amatorskiej bezlusterkowej pełnej klatki właśnie przygotował Nikon i trzeba powiedzieć, że zapowiada się ona na jeden z najlepiej wyważonych względem potrzeb hobbystów aparat ostatnich lat.

Nikon Z5 ma bowiem wszystko czego od aparatu pełnoklatkowego mogą oczekiwać zarówno amatorzy, jak i początkujący zawodowcy i nie powinien widocznie zawodzić na żadnym froncie (choć to okaże się dopiero podczas testu aparatu).

Nikon Z5 to dobre wnętrze i niemal identyczna ergonomia jak bardziej zaawansowanym modelu Z6

Podobnie jak jego starszy brat (model Z6) Nikon Z5 oparty został o 24-megapikselowy sensor CMOS (zakres ISO 100-51200), wspierany procesorem Expeed 6 i wyposażony w system stabilizacji o deklarowanej skuteczności 5 EV. Układ ten wyposażony został dodatkowo w oparty i 273 piksele detekcji fazy system AF, który pokrywa niemal cały kadr i który oferuje tryby śledzenie oczu u ludzi i zwierząt. Do tego tryb seryjny, który choć nie poraża szybkością (4,5 kl./s) to na amatorskie potrzeby powinien okazać się wystarczający.

Względem bardziej zaawansowanego Nikona Z6, uproszczona została konstrukcja aparatu, ale na szczęście nieznacznie. Zamiast w pełni magnezowego body, otrzymujemy metalową ramę, z plastikowym tylnym i dolnym panelem. Na dodatek nadal jest to body uszczelnione, które może pochwalić się dobrej jakości wizjerem elektronicznym (rozdzielczość 3,6 Mp), 3,2-calowym, odchylanym ekranem dotykowym (1,04 Mp) i dwoma wejściami na kartę pamięci SD.

W kwestii guzikologii zabrakło pomocniczego ekranu LCD i możliwości zablokowania pokrętła PASM, ale układ przycisków z tyłu aparatu prezentuje się właściwie identycznie. Co najważniejsze, producent nie zapomniał o joysticku AF.

Nowa bateria i możliwość zasilania przez USB-C, ale nieco ograniczony tryb filmowy 4K

Co bardzo ważne, aparat nie będzie też odstawał pod względem wydajności zasilania - korpus wyposażony został w nową baterię EN-ELC15, z którą pozwalać ma na wykonanie nawet 470 zdjeć. Dodatkowo aparat będziemy mogli ładować i zasilać przez złącze USB-C, które posłuży także do uruchomienia aparatu w trybie kamery internetowej.

Minusy? Jak na razie jedynym bardziej widocznym mankamentem nowej konstrukcji może okazać się tryb filmowy 4K, w którym będziemy mieli do czynienia z dużym współczynnikiem cropa (zawężenie pola widzenia), rzędu 1,7x. W przypadku rejestracji Full HD otrzymamy jednak możliwość zapisu pełnoklatkowego, z prędkością 60 kl./s. Warto natomiast zaznaczyć, że konstrukcja oferuje zarówno złącze mikrofonowe, jak i słuchawkowe.

Cena i dostępność

Najważniejsze jest jednak, że nowy korpus został przystępnie wyceniony. Na zachodzie producent każe zapłacić sobie za niego 1400 dolarów (ok. 5500 zł), co po uwzględnieniu podatków powinno nam dać wyjściową cenę w okolicach 6500 zł.

Na polskim rynku, jak na razie nowy aparat oferowany jest jedynie w zestawie z nowo pokazanym obiektywem 24-50 mm f/4-6.3 (8499 zł) lub obiektywem i adapterem FTZ (9099 zł). Prawdopodobnie jednak wkrótce pojawi się także możliwość kupienia samego body.

Pierwsze dostawy aparatu zaplanowane są na koniec sierpnia 2020 roku.

Więcej informacji o nowym aparacie znajdziecie na stronie nikon.pl.

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Przegrzewanie się Canona EOS R5 to limit firmware’u? Czy da się go obejść?
Przegrzewanie się Canona EOS R5 to limit firmware’u? Czy da się go obejść?
Świat fotograficznych forów już od kilku tygodni żyje problemami z przegrzewaniem się nowego bezlusterkowca Canona podczas nagrywania filmów w wysokich...
20
0
Olympus OM-D E-M10 Mark IV - 20-megapikselowa matryca, wykrywanie oka i ekran do selfie
Olympus OM-D E-M10 Mark IV - 20-megapikselowa matryca, wykrywanie oka i ekran do selfie
Olympus wprowadza na rynek czwartą generację jednego z najlepiej wyposażonych amatorskich aparatów na rynku. Otrzymujemy m.in. nową matrycę, i...
9
36
Sony A7S III - filmowy kombajn dla najbardziej wymagających powraca
Sony A7S III - filmowy kombajn dla najbardziej wymagających powraca
Długo oczekiwany model A7S III wreszcie ujrzał światło dzienne. Względem poprzednika oferuje masę usprawnień, ale czy wystarczą one, by spełnić oczekiwania...
53
1
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)