Panasonic Lumix G100 - kompaktowy aparat z wymiennymi obiektywami dla vlogerów

0

Autor: Maciej Luśtyk

24 Czerwiec 2020
Artykuł na: 6-9 minut

Najnowszy Lumix G100 to kolejny aparat stworzony specjalnie z myślą o vlogerach i twórcach materiałów wideo. To konstrukcja typowo amatorska, ale ma wszystko, by z miejsca zacząć nagrywać lepszej jakości filmy.

Co musisz wiedzieć:
  • 20-megapikselowy sensor Mikro Cztery Trzecie, ale bez stabilizacji
  • Filmy 4K 30 kl./s, Full HD 120 kl./s
  • Wbudowany mikrofon o regulowanej charakterystyce
  • V-Log i wsparcie tablic LUT na pokładzie
  • Złącze mikrofonowe
  • Wygodny wizjer o obracany ekran dotykowy
  • Możliwość nagrywania w formatach przygotowanych pod sieci społecznościowe
  • Kompaktowa obudowa
  • Brak uszczelnień
  • Cena: 750 dolarów

Aparaty Panasonica od lat cieszą się uznaniem twórców wideo, którym serie G i GH pozwoliły w dużej mierze zastąpić bardziej zaawansowane kamery przy większości produkcji tworzonych na potrzeby internetu. Producent nie bał się zresztą w tym segmencie przecierać szlaków - aparaty Lumix pozwalały na rejestrację filmów 4K, gdy inni producenci głowili się jak udostępnić bezproblemowy zapis Full HD 60 kl./s, a funkcjonalność pokazanego niedawno modelu S1H mocno wgryza się w rynek zaawansowanych kamer kinowych. To w końcu pierwszy aparat, który zyskał błogosławieństwo Netflixa, jako jeden z preferowanych wyborów sprzętowych do realizacji produkcji na tę platformę.

Choć sprzęt producenta cieszył się także uznaniem amatorów filmowania, do tej pory w ofercie brakowało modelu, który byłby nakierowany na najprężniej rozwijającą się ostatnimi czasy niszę vlogerów i wszelkiej maści influencerów. Lukę tę, konkurując bezpośrednio z pokazanym niedawno kompaktem Sony ZV-1, wypełnia model Panasonic Lumix G100, który oferuje kilka oczywistych zalet, pozostając jednocześnie na tyle prostym, by z obsługą poradziły sobie nawet osoby, które do tej pory filmowały jedynie w trybie auto na smartfonie.

Dobra matryca, ale brak stabilizacji

Za obrazowanie odpowiada tu 20-megapikselowa matryca w formacie Mikro Cztery Trzecie, która zaoferuje nam znacznie lepszą jakość obrazu w słabym świetle niż miniaturowe matryce smartfonów czy nawet 1-calowy sensor konkurencyjnego modelu Sony ZV-1. Niestety tym razem producent nie uwzględnił w aparacie systemu stabilizacji sensora. Aby więc cieszyć się płynnymi ujęciami nagrywanymi z ręki będziemy musieli skorzystać z 5-osiowej stabilizacji „hybrydowej”, która połączy optyczną stabilizację niektórych obiektywów ze stabilizacją cyfrową, co będzie oznaczać pewne zawężenie pola widzenia.

Miłym dodatkiem jest natomiast 3-calowy, obracany i dotykowy ekran LCD oraz wizjer elektroniczny o dużej rozdzielczości 3,68 Mp, który według producent może pochwalić się 4-krotnie większą prędkością odświeżania oraz 2,8 razy większą jasnością niż ten w modelu G90.

Filmy 4K, V-Log i obiecujący wbudowany mikrofon

Przejdźmy jednak do sedna programu, czyli możliwości filmowych aparatu. Lumix G100 pozwoli nam na rejestrację filmów 4K z maksymalną prędkością 30 kl./s przez 10 minut, lub materiałów Full HD z prędkością do 120 kl./s o maksymalnej długości jednego klipu wynoszącej 20 minut. Oprócz tego otrzymujemy wsparcie płaskiego profilu obrazu o rozszerzonej dynamice V-Log oraz opcję wyświetlania tablic LUT. Do tego wszelkie udogodnienia w postaci złącza mikrofonowego, peakingu ostrości czy też możliwości rejestracji filmów w zwolnionym tempie bezpośrednio w aparacie.

Bardzo ciekawym dodatkiem jest także opracowany wspólnie z Nokią mikrofon kierunkowy OZO, którego charakterystyką będziemy mogli sterować. Możemy więc decydować z której strony ma być zbierany „dźwięk”, lub śledzić znajdującą się w kadrze osobę tak, by niezależnie od jej ruchów dźwięk zawsze odznaczał się taką samą głośnością.

Wideo gotowe do umieszczenia w sieciach społecznościowych

Otrzymujemy też wygodny tryb regulacji formatu nagrywania pod różnego rodzaju platformy społecznościowe (np. Pionowe wideo na Instagrama), możliwość łatwej wysyłki materiału na smartfona oraz uruchamiany po obróceniu ekranu tryb video selfie, w którym ostrość automatycznie ustawiana będzie na twarz filmowanej osoby.

Jako że mamy do czynienia z modelem względnie amatorskim, pod pewnymi względami aparat poszedł także pod skalpel. Oprócz wspomnianego braku stabilizacji matrycy, wypunktować należy także ograniczenie prędkości migawki mechanicznej do 1/500 (mało ważne dla filmujących, migawka elektroniczna nadal do 1/16 000 s), nieuszczelnioną obudowę czy też znacznie mniej rozbudowaną ergonomię niż w przypadku większego modelu G90.

Niewątpliwym atutem są jednak kompaktowe wymiary, atrakcyjny design czy też możliwość zasilania przez USB, co umożliwi łatwe doładowywanie aparatu w terenie. Lumix G100 może pochwalić się także atrakcyjną ceną.

Cena i dostępność

Panasonic Lumix G100 pojawi się w sprzedaży pod koniec lipca w cenie 750 dolarów (około 2960 zł) za zestaw z obiektywem kitowym 12-32 mm f/3.5-5.6 (ekwiwalent 24-64 mm dla pełnej klatki). Dokładnej polskiej ceny na razie nie znamy, ale możemy spodziewać się, że będzie ona oscylować w granicach 3500 zł. Biorąc pod uwagę możliwości, cena ta wydaje się w pełni adekwatna, a sam aparat może okazać się poważną konkurencją dla vlogerskich zapędów Sony.

W ofercie producent przewidział także specjalny statyw, pełniący również rolę uchwytu, z poziomu którego będziemy mogli łatwo sterować funkcjami aparatu i który ułatwi nagrywanie vlogów w pojedynkę.

Więcej informacji na temat aparatów z serii Lumix G znajdziecie na stronie panasonic.com.

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Canon EOS R5 i R6 - powrót na szczyt
Canon EOS R5 i R6 - powrót na szczyt
Jeśli mieliście do tej pory wątpliwości czy aby na pewno Canon obudził się z kilkuletniego letargu, powinniście je porzucić. Producent prezentuje modele,...
90
8
Pixii - dalmierzowa "rewolucja" wreszcie trafia na rynek. Czy rzeczywiście nią jest?
Pixii - dalmierzowa "rewolucja" wreszcie trafia na rynek. Czy rzeczywiście nią jest?
Jest piękny, nowoczesny i jak na swoje możliwości, niestety koszmarnie drogi. Czy jedyny poza ofertą Leiki aparat dalmierzowy na rynku znajdzie dla siebie miejsce we...
22
4
Aparaty Olympus z funkcją kamery internetowej. Nowe obiektywy na horyzoncie
Aparaty Olympus z funkcją kamery internetowej. Nowe obiektywy na horyzoncie
Choć już niedługo dział obrazowania Olympusa przejdzie w inne ręce, producent cały czas zapowiada nowości. Nadchodzą nowe ciekawe szkła, a korpusów OM-D będziecie...
0
0
Powiązane artykuły