Canon EOS-1D X Mark III - bestia powraca i nie bierze jeńców

4
Maciej Luśtyk
7 Styczeń 2020
Artykuł na: 6-9 minut

CES 2020: Do 20 klatek na sekundę z pełnym wsparciem AF, 191-polowy, wytrenowany przez AI system AF, zapis w formacie HEIF czy też filmowanie RAW w rozdzielczości 5,5K to tylko kilka z najciekawszych udoskonaleń nowego korpusu. Canon EOS-1D X Mark III to bez wątpienia najdoskonalsza lustrzanka na rynku, ale czy przekona do siebie użytkowników?

Co musisz wiedzieć:
  • Nowa 20-megapikselowa matryca CMOS z filtrem dolnoprzepustowym
  • ISO 100-102400 (rozszerzane do ISO 50-819200)
  • Procesor DIGIC X 3-krotnie większa prędkość przetwarzania
  • 1000 zdjęć RAW+JPEG w buforze
  • Tryb seryjny 16 kl./s (20 kl./s w Live View)
  • 191 punktów AF (155 punktów krzyżowych)
  • Nowa technologia czujnika AF
  • Filmy RAW 5,5K (12 bit) lub 4K 60 kl./s przy wsparciu 10-bitowego Loga
  • Zapis zdjęć w 10-bitowym formacie HEIF
  • Podświetlane przyciski
  • Dwa gniazda CFExpress
  • Cena: 6499 dolarów

Choć body skrywa jedynie kosmetyczne, ale również ciekawe poprawki (podświetlane przyciski i nowy mechanizm przycisku AF-On, który posłuży też jako bardziej czuły joystick), wnętrze aparatu pokazuje, że mamy do czyniena z zupełnie nową, adekwatną do obecnych czasów konstrukcją, przy której poprzednik zaczyna wyglądać jak aparat z innej epoki. Trudno się temu zresztą dziwić - model EOS-1D X Mark II ukazał się niemal równe 4 lata temu.

Nowy procesor, nowe możliwości

Co prawda wszystko obraca się tutaj ciągle wokół 20-megapikselowej matrycy CMOS, w dodatku z filtrem dolnoprzepustowym, ale producent obiecuje, że jest to układ nowej generacji, który zaskoczy nas zarówno pod względem pracy na wysokich czułościach (zakres ISO 100-102400, rozszerzane do ISO 50-819200), jak i zakresem dynamicznym. W dodatku otrzymujemy nowy procesor DIGIC X, który jest w stanie przetwarzać zdjęcia trzykrotnie szybciej, a w przypadku systemu AF jego skuteczność ma być aż 380 razy większa niż w poprzedniku.

Dzięki tak imponującej mocy aparat oferuje jak na razie niedoścignioną pojemność bufora (1000 zdjęć RAW + JPEG), co raz na zawsze rozwiąże ewentualne problemy z długimi seriami. Przynajmniej jeśli będziemy korzystać z kart CFExpress, z myślą o których stworzony został aparat (2 gniazda). Sam tryb seryjny również wygląda imponująco - aż 16 kl./s w trybie migawki mechanicznej i 20 kl./s w trybie Live View.

Autofokus wytrenowany przez "sztuczną inteligencję"

To wszystko oczywiście przy wsparciu znacznie udoskonalonego systemu AF. W przypadku pracy z wizjerem otrzymamy układ zawierający 191 punktów, z czego aż 155 to punkty podwójnie krzyżowe. Choć wydaje się, że nie pokrywają one dużo większego obszaru niż w przypadku poprzednika, producent obiecuje, że sam system został wytrenowany na bazie sieci neuronowych i oferować ma bezkompromisową skuteczność oraz wydajność, niezależnie od sytuacji. Poza tym wszystko bazuje tu także na zupełnie nowej technologii czujnika, który teraz, przypominając zwykła matrycę oferować ma 28 razy większą rozdzielczość w przypadku centralnej części kadru. Sam układ AF wspierany jest teraz zresztą dodatkowym procesorem DIGIC 8, co uwiarygadnia obietnice producenta.

Co więcej, jeśli zdecydujemy się na pracę w trybie Live View, otrzymamy wsparcie świetnego systemu Dual Pixel AF, który znamy z bezlusterkowców producenta. W tym wypadku do naszego użytku oddanych zostanie 3869 punktów AF pokrywających 100% kadru w pionie i 90% kadru w poziomie. Do tego oczywiście wsparcie układów wykrywania twarzy i oka oraz możliwość dotykowego sterowania ostrością. Co ważne, systemy śledzenia aktywne będą nawet w przypadku szybkich serii z prędkością 20 kl./s.

To także jeden z najlepszych filmujących aparatów na rynku

Canon EOS-1D X Mark III to wreszcie także bardzo zaawansowana kamera. W trybie filmowym nagramy bez pomocy jakiegokolwiek rekordera 12-bitowe materiały RAW w rozdzielczości do 5,5K z prędkością do 60 kl./s oraz materiały 4K 60 kl./s przy wsparciu 10-bitego profilu Canon Log (próbkowanie 4:2:2). Do tego standardowo już zapis 120 kl./s w rozdzielczości Full HD, port słuchawek i mikrofonu oraz złączni mini HDMI. Brzmi całkiem imponująco, należy jednak pamiętać, że w przypadku zapisu RAW przepływność wyniesie nawet 2600 Mb/s, a podczas zapisu z prędkością 60 kl./s nie będziemy mogli skorzystać z pełnego wsparcia ciągłego autofokusu.

Oprócz tego otrzymujemy wreszcie wbudowane moduły Wi-Fi. Bluetooth i GPS, a port Ethernet obsługuje teraz szybsze transfery. Aparat ma być też jeszcze bardziej wytrzymały i pozwalać na wykonanie do 2850 zdjęć na jednym ładowaniu (około 610 zdjęć w przypadku trybu Live View). Co ciekawe, aparat jest też około 100 g lżejszy od poprzednika (1440 g względem 1530 g).

HEIF wkracza do aparatów systemowych

Na koniec słowo o jednej z najciekawszych nowości programowych. Jest to bowiem pierwszy systemowy aparat wspierający zapis zdjęć w 10-bitowym formacie HEIF, który zaoferować ma nam zarówno lepszy zakres dynamiczny, jak i mniejszy rozmiar od plików JPEG. Czy to pierwszy krok do detronizacji dotychczasowego króla formatów? Ostatecznie zadecydują użytkownicy.

Cena i dostępność

Aparat zadebiutuje na rynku już w połowie lutego w cenie niewiele większej od swojego poprzednika (6499 dolarów, czyli około 24 500 zł). W Polsce za zestaw z czytnikiem i kartą o pojemności 64 GB przyjdzie nam zapłacić aż 32 440 zł.

Więcej informacji o aparacie znajdziecie pod adresem canon.pl.

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Leica M10 Monochrom - nowy wymiar czerni i bieli
Leica M10 Monochrom - nowy wymiar czerni i bieli
Wszystko co najlepsze z podstawowej wersji modelu M10 i monochromatyczna matryca, która zachwyci fanów czerni i bieli. W dodatku matryca nie byle jaka, bo o...
36
3
PowerVision PowerEgg X - dron, kamera, jajko!
PowerVision PowerEgg X - dron, kamera, jajko!
Czy jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego? PowerVision chce nas przekonać, że nie i prezentuje PowerEgg X - ambitny projekt, który łączy podręcznego drona i...
4
1
Insta360 One R - ta modułowa kamerka to najlepsze, co świat action camów widział od lat
Insta360 One R - ta modułowa kamerka to najlepsze, co świat action camów widział od lat
Kamera sferyczna, sportowa, a może coś bardziej zaawansowanego? Dzięki nowej modułowej kamerce Insta360 nie trzeba już będzie wybierać.
12
2
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (1)