Fujifilm X-T3 - trzecia odsłona bezlusterkowca, który wyznacza nowy kierunek

Fujifilm X-T3 - trzecia odsłona bezlusterkowca, który wyznacza nowy kierunek

Zupełnie nowa 26 Mp matryca, wydajniejszy procesor, bogaty tryb filmowy i poprawiona ergonomia - to tylko niektóre cechy najnowszego modelu Fujifilm X-T3.

Co musisz wiedzieć:
  • nowa 26 Mp matryca X-Trans CMOS APS-C BSI
  • czwarta generacja X-Processor 4
  • usprawniony autofokus z 425 punktami
  • duży wizjer o rozdzielczości 3.69 Mp
  • odchylany i dotykowy, 3-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1.04 Mp
  • wytrzymały korpus o dobrze znanej ergonomii
  • bogate funkcje filmowe z możliwością nagrywania w F-Log
  • Cena: 1500 dolarów (samo body)

Już od jakiegoś czasu po sieci krążyły przecieki o tym, że Fujifilm planuje zaprezentować trzecią odsłonę jednego ze swoich najbardziej zaawansowanych bezlusterkowców. Gdy w połowie 2016 roku premierę miało X-T2, wielu uznało ten aparat za faktyczne „narzędzie pracy“, które może konkurować z lustrzankami. Jednak prawdziwa bestia systemu X została zaprezentowana na początku tego roku. Model X-H1 został wyposażony w szereg nowości, w tym jeszcze bardziej rozbudowaną ergonomię. Natomiast dziś producent dołożył kolejny klocek do układanki i światu ukazał swoje najnowsze dziecko - Fujifilm X-T3.

- Z dumą przedstawiamy nowy X-T3 nie tylko jako najnowszy dodatek do naszej bezlusterkowej serii X, ale także jako wprowadzenie czwartej generacji rozwiązań, które charakteryzują się znacznym wzrostem wydajności w stosunku do poprzednich modeli, poprawionym AF , doskonałym odwzorowaniem kolorów i wyjątkową jakością obrazu dla fotografów i filmowców - zaznaczył Yuji Igarashi, Dyrektor generalny działu elektronicznego przetwarzania obrazu i działu urządzeń optycznych w Fujifilm.

Lepsza jakość obrazu, zwiększona wydajność

Osoby, które liczyły na poprawę w dziedzinie obrazowania nie powinny być zawiedzione. Fujifilm X-T3 to spory krok naprzód w porównaniu do swojego poprzednika. Nowy model został wyposażony w najnowszy przetwornik obrazu, który ma dostarczyć „najwyższą jakość z jeszcze lepiej reprodukowanymi barwami“. We wnętrzu X-T3 znajdziemy czwartą generację matrycy, która - jak zaznacza producent - została opracowana zupełnie od podstaw. Niestety aparat nie zapewnia wbudowanej stabilizacji obrazu, w którą został wyposażony flagowiec X-H1.

Nowy sensor X-Trans CMOS APS-C o rozdzielczości 26-megapikseli został pozbawiony filtra dolnoprzepustowego i - po raz pierwszy w historii serii X - otrzymał strukturę BSI (back-illuminated structure), która ma poprawić ogólną jakość zdjęć nie wpływając przy tym negatywnie na stosunek sygnału do szumu podczas fotografowania na wyższych czułościach. A skoro o ISO mowa, to najnowszy X-T3 zapewnia teraz najniższą natywną wartość ISO 160, która wcześniej była dostępna wyłącznie w rozszerzonym zakresie. Tak więc teraz będziemy mogli fotografować w przedziale ISO 160 - ISO 12800, który zwiększymy o ISO 80, 100, 125, 25600 i 51200.

X-T3 przychodzi do nas także z najnowszą odsłoną procesora obrazu X-Processor 4, który jest wyposażony w cztery rdzenie CPU. W efekcie mamy cieszyć się 3-krotnym wzrostem prędkości przetwarzania danych względem poprzednich modelu Fujifilm. Zwiększoną wydajność odczujemy w przypadku fotografowania szybkiej akcji. Nowym X-T3 uchwycimy 11 kl./s (migawka mechaniczna, około 36 nieskompresowanych RAW w serii), co jest wyraźną poprawą. Poprzednik zapewniał 8 kl./s w trybie normalnym lub 11 kl./s z podłączonym dedykowanym gripem. Ale to nie wszystko. Wybierając migawkę elektroniczną będziemy mogli zarejestrować 20 kl./s w pełnej rozdzielczości. Natomiast aktywując funkcję Sports Finder, X-T3 ustrzelimy aż 30 kl./s. Jednak w tym przypadku będziemy musieli pogodzić się z 1.25x wycinkiem kadru, który w wizjerze zostanie zaznaczony jasnymi liniami.

Usprawniony AF z nowymi algorytmami

Producent położył też spory nacisk na szybkość działania autofokusa. Nowa generacja matrycy X-Trans zawiera 2.16-miliona pikseli detekcji fazowej, czyli ponad 4 razy więcej w porównaniu z obecnymi modelami. Co więcej, teraz obejmują one niemal cały kadr (około 100%), dzięki czemu AF ma ostrzyć szybko i precyzyjnie na obiekty, które znajdują się poza centrum planu fotograficznego. Ale to nie jedyne usprawnienia. W porównaniu do modelu X-T2 zwiększyła się także liczba punktów AF. Teraz do wyboru będziemy mieć aż 425 pól.

Najnowszy bezlusterkowiec Fujifilm ma także sprawniej radzić sobie w warunkach słabego oświetlenia - do nawet -3 EV. Ponadto, wysoka prędkość działania procesora X-Processor 4 oraz poprawione algorytmy detekcji fazowej oznaczają, że aparat koryguje ostrość oraz pomiar ekspozycji 1.5x częściej niż obecne modele, co ma zapewnić precyzyjne ustawianie ostrości w różnych sytuacjach zdjęciowych. Poprawiono także wykrywanie twarzy i oczu w trybie AF-C, które teraz ma być wydajniejsze.

Poza tym X-T3 dysponuje także nową funkcją „wstępnego zdjęcia“. Gdy zostanie ona uaktywniona, aparat rozpoczyna fotografowanie po wciśnięciu do połowy spustu migawki, co może okazać się pomocne podczas fotografowania wartkiej akcji. „Dzięki temu nigdy nie przeoczysz szansy na najciekawsze ujęcie, co dotąd niejednokrotnie miało miejsce ze względu na opóźnienie pomiędzy pełnym wciśnięciem spustu migawki, a faktycznym wykonaniem zdjęcia“ - zaznacza producent.

Aparat dla zaawansowanego filmowca

Niegdyś pięta achillesa systemu Fujifilm, ale teraz producent wyciągnął wnioski i wreszcie zaprezentował model, który może zadowolić najbardziej wybrednych i wymagających twórców. Nowy X-T3 zapewnia 10-bitowe nagrywanie na katy SD w rozdzielczości 4K z prędkością 60 kl./s, a także wypuszczenie sygnału przez HDMI. Obsługiwane formaty wideo obejmują powszechnie używany standard H.264/MPEG-4 AVC, jak również zapewniający wyższą kompresje danych tryb H.265/HEVC. Pozwala to na korzystanie z wysokiej przepływności 200Mbps podczas nagrywania, jak również na jednoczesną emisję sygnału.

„Obsługa przez aparat 10 bitowej głębi koloru zwiększa 64-krotnie ilość informacji o kolorze w stosunku do zapisu 8-bitowego. Gdy dodamy do tego 400% (około 12 kroków) zakres dynamiczny, mamy pewność że motywy bogate w zróżnicowane gradacje odcieni, jak np. zachód słońca, zostaną wiernie oddane na filmowym obrazie“ - podkreślają projektanci.

Zwiększono szybkość odczytu danych, co ma zminimalizować efekt rolling shutter. Otrzymujemy też możliwość nagrywania w materiału filmowego F-Log oraz - po aktualizacji oprogramowania (planowana na końcówkę tego roku) - rejestrowanie obrazu wideo w formacie Hybrid Log Gamma (HLG), czyli w jednym z formatów zdefiniowanych przez międzynarodowy standard ITU-R BT.2100.

Wprowadzono także nowe algorytmy redukcji szumów, które wykorzystują dane różnicujące dwie sąsiadujące ze sobą klatki filmu, by w oparciu o nie redukować szum. Ponadto, minimalna czułość dla rejestrowania materiału filmowego F-Log oraz DR400% została obniżona z obecnego poziomu ISO 800 do wartości ISO 640, co wychodzi naprzeciw potrzebom filmowców.

Podobna ergonomia, nowe możliwości

Korpus X-T3 jest praktycznie niezmieniony. Również ergonomia magnezowego i uszczelnionego body pozostała taka sama. Tak więc osoby zaznajomione z X-T2 będą czuły się jak w domu, a to dlatego, że otrzymamy dobrze znany rozkład przycisków. Jednak nie oznacza to, że nowy model nie przyjdzie do nas z nowymi rozwiązaniami.

Wprawdzie X-T3 zapożyczył od swojego starszego brata X-T2 3-calowy monitor o rozdzielczości 1.04 Mp, który możemy odchylić w trzech kierunkach. Tym razem jednak mamy do czynienia ekranem wyposażonym w panel dotykowy, co znacznie ułatwi fotografowanie z niewygodnych pozycji, jak również usprawni wprowadzanie zmian niektórym parametrów.

Sporych usprawnień doczekał się także elektroniczny wizjer, który zapewnia rozdzielczość 3.69-miliona punktów i powiększenie 0.75x. Co więcej czas opóźnienia w działaniu wyświetlacza wynosi teraz 0.005 sekundy, co przy częstotliwości odświeżania na poziomie 100 kl./s powinno zapewnić płynne wyświetlanie ruchu i pozwolić na precyzyjne zidentyfikowanie obiektów i punktów ostrości. Poza tym większa prędkość odczytu danych z matrycy i wysoka prędkość przetwarzania pozwalają na korzystanie ze śledzącego AF bez zaniku obrazu w wizjerze przy zdjęciach seryjnych.

Ale na tym nie koniec. X-T3 z flagowego X-H1 zaczerpnął duże i lepiej zaakcentowane pokrętła górnego panelu, a także wyraźniej wyżłobione przyciski korpusu, co ułatwi manualne wybieranie opcji i funkcji aparatu. Oczywiście otrzymujemy także dwa sloty na karty SD, Wi-Fi oraz Bluetooth umożliwiający szybkie sparowanie aparatu z urządzeniem mobilnym. W korpusie znajdziemy też złącze USB-C oraz złącze słuchawkowe, co pozwoli na bezpośrednie podłączanie akcesoriów wykorzystywanych podczas filmowania, np. mikrofonu czy urządzeń HDMI. Dodatkowo regulacja dioptrii ma teraz możliwość blokady.

Nie mogło zabraknąć także nowości systemowych. Do trybów symulacji filmu światłoczułego dodano opcję „monochromatycznej regulacji“. Jest ona oparta na własnej technologii producenta i pozwala na uzyskiwanie zróżnicowanej ekspresji kolorystycznej. Funkcja jest dostępna w standardowym trybie „Monochromatycznym“, jak również w trybie „ACROS“, który zapewnia bardziej płynne przejścia w półtonach, głęboką czerń i piękne odwzorowanie faktury powierzchni.

Poza tym efekt „Color Chrome“ był dotąd dostępny jedynie w średnioformatowym aparacie cyfrowym GFX50S, a obecnie po raz pierwszy w modelu X-T3 trafia do serii X. Efekt zapewnia głębszą kolorystykę i bogatszą gradację odcieni w przypadku obiektów o wysoko nasyconych barwach, np. znajdujących się w cieniu kwiatów o żywej kolorystyce, motywu, który zazwyczaj trudno właściwie odwzorować na zdjęciu.

Fujifilm X-T3 ma być dostępny w sprzedaży od 20 września w dwóch wersjach kolorystycznych: srebrnej i czarnej. Za samo body zapłacimy około 1500 dolarów. Natomiast aparat w zestawie z obiektywem XF 18-55 mm to wydatek około 1900 dolarów.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

słowa kluczowe:
 
Komentarze
Polecane artykuły
Nikon Z7 - test aparatu
6 Lis 2018
Nikon Z7 to pierwszy pełnoklatkowy bezlusterkowiec japońskiego producenta. Czy nowy aparat z 45-megapikselową, stabilizowaną matrycą dorówna jakością cenionym lustrzankom Nikona? Czy jest godną konkurencją dla aparatów z serii Sony A7? Sprawdźmy.
17
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - test obiektywu
26 Paź 2018
Czy Samyang AF 14 mm f/2.8 EF okaże się „idealnym partnerem do podróży“ i sprosta oczekiwaniom wymagających fotografów? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Postanowiliśmy więc sprawdzić w praktyce możliwości nowej ultraszerokokątnej stałki z mocowaniem Canon EF.
5
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - zdjęcia przykładowe
22 Paź 2018
Ciekawi, jak w praktyce sprawdza się najnowsza konstrukcja Samyanga z mocowaniem Canon EF? Zobaczcie zdjęcia przykładowe wykonane najnowszym modelem AF 14 mm f/2.8 EF. Czy okaże się on "czarnym koniem" w segmencie ultraszerokokątnych szkieł?
0
Fujifilm XF10 - test aparatu
11 Paź 2018
Kierowany do hobbystów, XF10 z 24-megapikselową matrycą APS-C i stałoogniskowym, jasnym obiektywem 28 mm f/2.8 ma być ciekawą alternatywą dla smartfona i towarzyszem codziennych chwil. Zobaczcie, jak wypada w praktyce.
2