Ikoniczne zdjęcia z morderstwem w tle. Gary Oldman wyreżyseruje film o historii Eadwearda Muybridge’a

2
Maciej Luśtyk
18 Maj 2018
Artykuł na: 2-3 minuty

Chyba każdy, kto interesuje się fotografią zna ikoniczne ujęcia zdjęcia przedstawiające fazy galopu konia. Nie każdy zna jednak dość mroczną historię ich autora. Opowieść o Eadweardzie Muybridge’u niedługo trafi na srebrny ekran.

 był jednym z prekursorów kinematografii i osobą, która stworzyła podwaliny pod tak oczywistą dziś funkcję aparatów, jaką jest tryb seryjny. Dziś prędkości rzędu kilkunastu klatek na sekundę nie robią na nikim wrażenia, jednak kilkadziesiąt lat przed pojawieniem się filmu i niemal 100 lat przed wprowadzeniem wspomnianej funkcji do aparatów fotograficznych, wykonanie zdjęć obiektów w ruchu było nie lada wyzwaniem.

Wszystko rzekomo zaczęło się w 1872 roku od zakładu o 25 tys. dolarów o to, czy koń podczas galopu odrywa w pewnym momencie od ziemi wszystkie cztery kopyta. Aby to sprawdzić, Muybridge zbudował zestaw sprzężonych ze sobą aparatów, które wyzwalały się jeden po drugim, gdy fotografowany obiekt przemieszczał się wzdłuż nich. W ten sposób fotograf był w stanie otrzymać precyzyjne studia ruchu, które kilka lat później zaczął animować za pomocą wynalezionego przez siebie Zoopraksiskopu, kładąc jednocześnie fundamenty pod świat kinematografii, który niebawem zawładnąć miał światem rozrywki.

Eadweard Muybridge, fot. Wikimedia Commons

Stworzone w ramach eksperymentów z fotografowaniem ruchu zdjęcie konia na zawsze zapisało się w historii fotografii, a sam Muybridge zdobył uznanie nie tylko fotografów ale i świata naukowego. Historia fotografa ma jednak także swoje ciemne strony. W czasie gdy pracował nad studiem ruchu odkrył, że jego żona ma romans z majorem Harrym Larkynsem. Pewnego razu odwiedził go i zastrzelił po słowach: “Witam majorze. Nazywam się Muybridge, a oto odpowiedź na list, który wysłał Pan do mojej żony”. Co ciekawe, za swój czyn został uniewinniony, gdyż ława przysięgłych uznała iż morderstwo to było uzasadnione.

Ciekawie prezentuje się jednak także młodość twórcy i powody, dla których podjął się fotografii. Już niebawem opowieść na podstawie wydarzeń z jego życia będziemy mogli obejrzeć na srebrnym ekranie. Film o roboczej nazwie “Flying Horse” wyreżyserować ma znany wszystkim dobrze Gary Oldman.

 

Na razie nie wiadomo, kogo zobaczymy w obsadzie ani kiedy film dokładnie trafi do kin. Miejmy tylko nadzieję, że twórcy nie postanowią zanadto ubarwiać historii. Póki co, zachęcamy was do obejrzenia powyższego, ciekawego dokumentu o życiu Muybridge’a, wyprodukowanego przez BBC.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem esquire.com.

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Sylwetki
Paolo Roversi autorem kalendarza Pirelli na rok 2020. Zobaczcie zdjęcia zza kulis produkcji
Paolo Roversi autorem kalendarza Pirelli na rok 2020. Zobaczcie zdjęcia zza kulis produkcji
„Miłość ma wiele twarzy, ale tylko jedno imię” - takim hasłem reklamowana jest nadchodząca produkcja Pirelli, za której sterami stanął w tym roku uznany włoski...
31
1
Przenieś się w czasie i zobacz, jak legendarny Edward Weston pracował nad zdjęciami
Przenieś się w czasie i zobacz, jak legendarny Edward Weston pracował nad zdjęciami
Chcesz zobaczyć gdzie i w jaki sposób pracował oraz wywoływał zdjęcia Edward Weston? Ten film to prawdziwa podróż w czasie do magicznego świata jednej z ikon światowej...
41
0
Zobacz, jak Photoshop wyglądał w 1988 roku
Zobacz, jak Photoshop wyglądał w 1988 roku
W czasach gdy do świata postprodukcji wkrada się “sztuczna inteligencja” łatwo zapomnieć jak wyglądały początki komputerowej obróbki grafiki. Ten film zabierze was w...
22
2
Powiązane artykuły