„Nie każda sytuacja powinna być fotografowana”. Albert Słowiński o cyklu wyróżnionym w Sony World Photography Awards 2026

Opowiadają o zmaganiu się ze skutkami corocznych tajfunów na Tajwanie seria „Displaced Lands” została wyróżniona w inauguracyjnej odsłonie konkursu European Student Award w ramach SWPA 2026. O kulisach tego projektu rozmawiamy z jego twórcą, Albertem Słowińskim.

Skomentuj Kopiuj link
Posłuchaj
00:00

Co było dla Ciebie najważniejszym impulsem do stworzenia cyklu „Displaced Lands”? To temat wymagający dość specyficznej wiedzy o regionie i jego problemach. Skąd czerpiesz inspiracje do swoich projektów?

Pierwszym impulsem była moja podróż na Tajwan w 2024 roku. Już wtedy poczułem, że to miejsce wymaga dłuższego, uważnego spojrzenia.  Inspiracje czerpię głównie z bezpośredniego doświadczenia i spotkań z ludźmi. Interesują mnie różne perspektywy, dlatego pozwalam, by temat pojawiał się w relacjach i rozwijał się w czasie.

W przypadku Displaced Lands bardzo szybko stało się jasne, że jednym z najważniejszych kontekstów jest kryzys klimatyczny i jego realny wpływ na życie społeczności. Ta sytuacja w Guangfu nie jest odosobniona, ale odzwierciedla szersze realia wschodniego Tajwanu, gdzie powtarzające się tajfuny, trzęsienia i osunięcia ziemi w ostatnich latach znacząco zmieniły krajobraz i wywierają stałą presję na lokalne społeczności oraz gospodarki.

Fot. Albert Słowiński, z cyklu "Displaced Lands", W dniu tajfunu Liu Yun-Cheng był w domu z matką, świętując jej 84. urodziny. Gwałtowna fala zalała dom, a ona puściła jego rękę, żeby mógł się uratować. Liu przeżył, trzymając się framugi drzwi, ale jego matkę porwała woda. Na zdjęciu patrzy w stronę miejsca, w którym widział ją po raz ostatni. / Sony World Photography Awards 2026

W wielu regionach, szczególnie w mniejszych miejscowościach, proces odbudowy jest długotrwały i często opiera się bardziej na wsparciu lokalnych społeczności, wolontariuszy czy organizacji pomocowych.

To przykład reportażu wymagającego szybkiej reakcji. Czy jego realizację i miejsca, które odwiedzasz planowałeś z wyprzedzeniem, czy może działasz „na gorąco”? Jak wygląda twoja praca w terenie?

Projekt jest połączeniem obu podejść. Z jednej strony wróciłem na Tajwan z konkretną intencją pracy nad tematami społecznymi i klimatycznymi, ale z drugiej, sama realizacja często wymagała szybkiej reakcji i obecności w danym miejscu.

Fot. Albert Słowiński, z cyklu "Displaced Lands", Błoto w domach sięgało nawet dwóch metrów. Mimo braku dostępu do wody, wielu mieszkańców zdecydowało się pozostać w uszkodzonych domach, by być blisko swoich rodzin i sąsiadów. Podczas wrześniowego tajfunu Ragasa, zginęło według doniesień 19 osób, wiele zostało rannych, a kilka wciąż uznaje się za zaginione. / Sony World Photography Awards 2026

Na miejscu moja praca opiera się przede wszystkim na byciu z ludźmi. To rozmowy, powracanie do tych samych miejsc, próba zrozumienia całego kontekstu. Staram się nie działać wyłącznie „na gorąco”, tylko budować dłuższą obecność, nawet jeśli sytuacja początkowo tego nie sugeruje. Ale zgadzam się, trzeba być cały czas w trasie, by nie stracić tego „momentu”.

To chyba pierwszy z Twoich reportaży, który dotyka osobistych tragedii. Czy w związku z tym zmieniłeś styl pracy? Jak jako obcokrajowiec budowałeś relację, żeby fotografować swoich bohaterów w tak trudnych momentach?

Ten projekt rzeczywiście był jednym z pierwszych, w których zetknąłem się tak bezpośrednio z osobistymi tragediami bohaterów. To wymagało jeszcze większej uważności i odpowiedzialności. Nie powiedziałbym jednak, że zmieniłem styl pracy - na pewno go za to pogłębiłem. Jeszcze bardziej skupiłem się na relacji, na czasie spędzonym bez aparatu, na rozmowie. Nie każda sytuacja powinna być fotografowana i nie każda historia musi być opowiedziana obrazem.

Fot. Albert Słowiński, z cyklu "Displaced Lands", Uczniowie i nauczyciele szkoły Guangfu Junior High School sprzątają sale lekcyjne. W całym mieście zajęcia szkolne zostały zawieszone, ponieważ usuwanie zalegającego błota potrwa kilka tygodni. / Sony World Photography Awards 2026
Fot. Albert Słowiński, z cyklu "Displaced Lands", Odbudowa potrwa jeszcze wiele miesięcy. Mieszkańcy i wolontariusze nadal pracują razem, przygotowując się jako wspólnota na kolejne tajfuny. W ostatnich latach katastrofy klimatyczne zabierały ziemię, plony i całe wsie, a każde kolejne zdarzenie miało coraz większą skalę. Na zdjęciu widać suszące się buty wolontariuszy. / Sony World Photography Awards 2026

Jako obcokrajowiec musiałem szczególnie zadbać o zaufanie. Bardzo pomogła mi w tym obecność mojej narzeczonej, Pauliny, która wspierała mnie w komunikacji i tłumaczeniach. Dzięki temu mogłem lepiej zrozumieć ludzi i uniknąć powierzchowności.

Twoja seria pokazuje nie tylko zniszczenie, ale też współpracę i solidarność. Czy taki był twój zamysł od początku czy może temat wykształcił się dopiero w trakcie realizacji zdjęć?

Na początku interesował mnie ogólnie temat skutków tajfunów i katastrof klimatycznych. Natomiast to, co naprawdę ukształtowało projekt, to spotkania z ludźmi. To właśnie w trakcie pracy zobaczyłem, że obok zniszczeń istnieje bardzo silny element wspólnoty i wzajemnego wsparcia. I to stało się dla mnie kluczowe. Nie chciałem zatrzymać się na obrazie katastrofy, tylko pokazać, co dzieje się później, jak ludzie funkcjonują dalej i nawzajem sobie pomagają.

Jak długo realizowałeś ten projekt? To z pewnością materiał dużo bardziej obszerny niż 7 zdjęć prezentowanych w ramach konkursu. Czy zamierzasz kiedyś pokazać go szerzej?

Projekt tworzę od momentu mojego powrotu na Tajwan pod koniec 2025 roku i nadal jest on w trakcie realizacji. To dla mnie bardzo ważne, żeby nie zamykać go zbyt wcześnie. Selekcja konkursowa to tylko niewielka część całości. Materiał jest znacznie bardziej rozbudowany i obejmuje wiele historii, które wymagają czasu i odpowiedniego podejścia. Zdecydowanie planuję pokazać ten projekt szerzej, zarówno w formie publikacji, jak i wystawy.

Fot. Albert Słowiński, z cyklu "Displaced Lands", Tysiące wolontariuszy z całego Tajwanu przyjeżdżają do Guangfu, by pomagać mieszkańcom w usuwaniu zniszczeń oraz sprzątaniu ulic i wnętrz domów. Wśród nich są osoby w różnym wieku, także żołnierze i uczniowie. Każdego dnia, od wczesnego rana do późnej nocy, wydobywają z domów zniszczone pamiątki i rzeczy osobiste. / Sony World Photography Awards 2026

Czy zamierzasz kontynuować swój rozwój w kierunku tego typu „zaangażowanych” projektów?

Przypuszczam, że tak. To jest kierunek, który jest mi bliski, ale nie chcę się zatrzymywać na jednym. Jestem reporterem, fotografem dokumentalnym, ale i również artystą. Na pewno interesuje mnie długoterminowa praca dokumentalna, szczególnie w obszarach, gdzie zachodzą istotne zmiany społeczne. Tego typu projekty wymagają czasu, ale pozwalają na głębsze zrozumienie tematu i budowanie bardziej odpowiedzialnej narracji.

Fot. Albert Słowiński, z cyklu "Displaced Lands", Ponieważ zniszczone drogi i rumowiska odcięły dostęp do dużej część miasta, mieszkańcy i wolontariusze zaczęli tworzyć małe wspólnotowe przestrzenie, w których mogli razem spędzać czas, odpoczywać i dzielić się posiłkami. / Sony World Photography Awards 2026

To już nie pierwsze twoje wyróżnienie w SWPA, jak i nie pierwsza nagroda w konkursie fotograficznym. Czy to sygnał, by w końcu spróbować swoich sił także w kategorii profesjonalnej? 

Możliwe, że tak. Nadal jestem jednak studentem studiów magisterskich na Akademii Sztuki w Szczecinie, dlatego chciałem spróbować swoich sił w kategorii studenckiej, jak w zeszłym roku. Tym bardziej było dla mnie dużym i bardzo pozytywnym zaskoczeniem, że również w tym roku udało się zostać finalistą i pokazać swoją historię. Traktuję to jako coś bardzo motywującego i napędzającego do dalszej pracy.

Nie zmienia to jednak faktu, że najważniejsze jest dla mnie rozwijanie własnych projektów i opowiadanie historii w sposób uczciwy wobec bohaterów, jak i samej rzeczywistości.

Albert Słowiński
Fotograf dokumentalny realizujący długoterminowe projekty poświęcone ważnym zjawiskom społecznym i kulturowym. W swojej pracy koncentruje się na historiach ludzi oraz relacjach między jednostką a otoczeniem, stawiając na bliski, uważny sposób pracy i wielomiesięczne zanurzenie w dokumentowane środowiska. Jest absolwentem Akademii Sztuki w Szczecinie, a swoje projekty rozwija między Europą i Azją.
 
Jego prace nagradzane były w najważniejszych polskich i zagranicznych konkursach fotografii reportażowej i dokumentalnej, jak Pictures of the Year International, Grand Press Photo czy Grand Photo National Geographic Polska. Finalista Sony World Photography Awards 2025 i 2026 oraz The Ian Parry Photojournalism Grant 2024
 
Komentarze
Przeczytaj także
Zobacz więcej z tagiem: fotografia reportażowa
logo logo
Magazyny
Zamów